Komisja Nadzoru Finansowego ma zastrzeżenia do kampanii reklamowej firmy ubezpieczeniowej Liberty Direct. W reklamach telewizyjnych, prasowych i na billboardach ubezpieczyciel kusi klientów obietnicą decyzji o wypłacie odszkodowania z AC do dziesięciu dni - pisze "Gazeta Prawna".
W żadnych reklamach nie ma zastrzeżeń lub informacji, że w praktyce termin ten nie dotyczy wszystkich, lecz około 80 proc. klientów i w określonych warunkach nie będzie spełniony. Istnieje więc ryzyko, że przeciętny odbiorca takiej reklamy zrozumie z niej, że ubezpieczyciel gwarantuje wypłatę w takim terminie - czytamy w "GP".
Ubezpieczyciel odpowiada, że w reklamach zachęca tylko do kontaktu z call center i przez internet. Tam można wyjaśnić wątpliwości.
No właśnie. Bo przecież kto ufa reklamom?
bci












