fot. AG
Operatorom telefonii stacjonarnej alternatywnym wobec TP spadły koszty. Mogliby więc obniżyć ceny połączeń na komórki. Ale nie robią tego. I co miesiąc zarabiają dodatkowo 3 miliony złotych!
"Gazeta Prawna" pisze o takim paradoksie:
Inni operatorzy zarabiają na obniżce i nie spieszą się ze zmniejszaniem cen detalicznych. Każdy miesiąc to dla nich 3 miliony dodatkowego zysku. Urząd Komunikacji Elektronicznej nie może zmusić tych firm do uwzględnienia zmian w hurtowym cenniku. Klienci też nie, bo podpisali umowy terminowe.
Rzecznik Tele2 Karol Wieczorek powiedział jedynie:
Wieczorek nie chciał ujawnić skali obniżek. Małgorzata Babik z Netii podobnie. Powiedziała tylko, że ceny spadną "za kilka tygodni". Marta Pietranik z Dialogu dodała:
Jedynie TP zareagowała na majową obniżkę cen hurtowych za kończenie połączeń w sieciach komórkowych (tzw. MTR) i od 1 czerwca obniżyła ceny detaliczne. Obniżka - do 57 gr przez cały dzień - odzwierciedla jedynie spadek stawek MTR, a to oznacza, że rentowność połączeń dla operatora wzrosła.
Inni operatorzy zarabiają na obniżce i nie spieszą się ze zmniejszaniem cen detalicznych. Każdy miesiąc to dla nich 3 miliony dodatkowego zysku. Urząd Komunikacji Elektronicznej nie może zmusić tych firm do uwzględnienia zmian w hurtowym cenniku. Klienci też nie, bo podpisali umowy terminowe.
Rzecznik Tele2 Karol Wieczorek powiedział jedynie:
W lipcu planujemy zmiany w naszych cennikach i wtedy też zmienimy ceny połączeń do sieci komórkowych.
Wieczorek nie chciał ujawnić skali obniżek. Małgorzata Babik z Netii podobnie. Powiedziała tylko, że ceny spadną "za kilka tygodni". Marta Pietranik z Dialogu dodała:












