Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

Czy TP SA faktycznie jest monopolistą?

budynek TP SA

fot. AG

Komisja Europejska poddała w wątpliwość pozycję dominującą Telekomunikacji Polskiej na dwóch rynkach. Urząd Komunikacji Elektronicznej ma dwa miesiące na przekonanie brukselskich urzędników, że TP jednak jest monopolistą.

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przesłał do Komisji Europejskiej (KE) projekty trzech decyzji, które UKE zamierza w najbliższym czasie wydać. Dotyczą one rynku dzierżawy odcinków zakończeń łączy, dzierżawy łączy oraz tranzytu połączeń. Jedynie w przypadku tego pierwszego Komisja nie zgłosiła uwag i uznała TP SA za operatora dominującego.

Zdaniem Viviane Reding, komisarz KE ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów, UKE nie przedstawił wystarczających dowodów na pozycję monopolistyczną TP. Urząd nie zamieścił bowiem w swojej analizie rynku dzierżawy łączy informacji o stopniu, w jakim operatorzy alternatywni zależni są od infrastruktury TP i czy jest to uzależnione także od regulacji - informuje Gazeta Prawna.

Komisja ma także poważne wątpliwości co do faktycznej pozycji TP SA na rynku tranzytu połączeń. KE zauważa co prawda, że zwiększył się udział największego polskiego operatora, jednak inni gracze także mają już silną pozycję - Exatel kontrolował w 2006 roku 23 proc. rynku, a Telekomunikacja Kolejowa 17 proc. Nie można więc jednoznacznie mówić o pozycji dominującej.

Co więcej aż 58 proc. wszystkich usług TP SA na tym rynku świadczonych jest na rzecz jej spółek-córek. KE wskazała na konieczność zbadania udziału Telekomunikacji Polskiej na rynku tranzytu połączeń w 207 roku, by można było mówić o jakimkolwiek trendzie.

UKE ma dwa miesiące na złożenie dodatkowych dokumentów lub wycofanie projektów nowych regulacji. Anna Streżyńska, stojąca na jego czele, zapowiedziała, że prześle w wymaganym terminie brakujące dokumenty.


hci, Dziennik Internautów

Foto Wyhacz
Motodziennik

Najczęściej komentowane