Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

Najwyższe opłaty za rachunki są na poczcie

Wysokie rachunki to nie zawsze wina klientów

fot. AG

Kilkanaście sekund trwa opłacenie rachunku za prąd, gaz czy telewizję kablową przy kasie w sklepie. To oszczędność i czasu, i pieniędzy. Na poczcie prowizja za opłatę każdego rachunku wynosi 2,5 zł, w hipermarkecie można to zrobić nawet za jedyne 89 gr.

Instytucje finansowe, ale nie tylko, również sieci telefonii komórkowej, a nawet same markety postanowiły wydać wojnę Poczcie Polskiej. Masowo zaczynają przyjmować drobne płatności. Ich cennik jest tak ustalony, by klient za rachunek płacił niższą prowizję niż w urzędach. Takie punkty, w przeciwieństwie do sieci firmowanych przez prywatnych inwestorów, są bezpieczne, bo stoi za nimi instytucja finansowa. Nie ma więc ryzyka, że upadną lub że pieniądze nie dotrą do odbiorcy - informuje dziennik "Polska".

Sieć obsługi płatności Unikasa, zarządzana przez Citi Handlowy, obecna jest już w 400 sklepach i ponad setce saloników prasowych. Prowizja za opłacenie rachunku w Unikasie wynosi maksymalnie 1,99 zł. Jednak niektóre płatności są tańsze - np. za abonament telewizyjny czy faktury firm telekomunikacyjnych Netii i Sferii wynoszą poniżej 1 zł.

Siecią niemal 800 punktów opłat nazwanych Transkasa zarządza BPH. Maksymalna prowizja pobierana za rachunek wynosi w niej 1,89 zł.

Centrum rozliczeniowe Gtech/PolCard ma największą sieć - 5,7 tys. punktów. Także w nich prowizja za każdy rachunek wynosi poniżej 2 zł.

Najprościej opłacać rachunki za pośrednictwem bankowości internetowej. Zlecenie przelewu zewnętrznego kosztuje w zależności od oferty banku do 1 zł. Coraz więcej instytucji udostępnia jednak taką usługę za darmo.

Opłacanie rachunków w urzędach Poczty Polskiej to strata czasu i pieniędzy.

 

hci, Dziennik Polska

Foto Wyhacz
Motodziennik

Najczęściej komentowane