Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

W polskich sklepach mówią do nas po angielsku

Ok, współczesny handel i marketing może i został wymyślony przez Anglosasów, ale dlaczego sprzedawcy mówią do nas już tylko po angielsku. Zdaniem naszego czytelnika, to skandal.

Historia z Warszawy, którą dostaliśmy dzisiaj na skrzynkę:

- Każdy powinien znać język angielski - pouczył mnie sprzedawca w sklepie z butami firmy Vagabond w warszawskim centrum handlowym "Złote Tarasy".

A ja jedynie zwróciłem uwagę, że wiszące w sklepie plakaty reklamowe "BUY 1, GET 1 FREE" powinny mieć polskie tłumaczenie. Nakazuje to ustawa o języku polskim. "Ja się na prawie nie znam" - odrzekł z sprzedawca. A we mnie aż się zagotowało: "Póki co w Polsce angielski nie jest językiem urzędowym" - odparowałem. Na szczęście koleżanka tego sprzedawcy wyjaśniła, pojednawczym tonem, że taki wystrój sklepu narzucił szwedzki właściciel.

Może się czepiam, ale wkurza mnie, gdy niektóre zachodnie firmy w taki sposób lekceważą polskich konsumentów. Mam nadzieję, że sprawą zajmie się Inspekcja Handlowa.

Cóż, może sklepowi zależy tylko na klientach z wyższej "językowej półki". Jednak uczciwie przestrzegamy, że wspomniana przez czytelnika ustawa nakazuje:

Art. 9.

1. Napisy i informacje w urzędach i instytucjach użyteczności publicznej, a także przeznaczone do odbioru publicznego oraz w środkach transportu publicznego sporządza się w języku polskim.

2. Nazwom i tekstom w języku polskim mogą towarzyszyć wersje w przekładzie na język obcy w wypadkach i granicach określonych w rozporządzeniu ministra właściwego do spraw administracji publicznej.

bci

 

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • 18.06.08, 23:34
    bitelz

    precz z ustawa! kazdy moze sobie sam zdecydowac jak reklamuje produkty, po angliesku, polsku czy chinsku. i kazdy klient ma prawo sie obrazic i bojkotowac sklepy ktore mu sie nie podobaja, niezaleznie od tego dlaczego tak jest.

  • 19.06.08, 15:04
    wwosiek

    to jeszcze nic...najgorsza zieja to angielskie napisy w sklepach Reserved, ktore naleze do polskiej firmy.

  • 19.06.08, 23:35
    Maruda

    sklep to nie urzad. nie kupuj jak nie chcesz, i przestan sie sztucznie pieklic bo szkoda zdrowia....

  • 19.06.08, 23:35
    Maruda

    ....albo masz za krutkiego?

  • 13.07.08, 01:43
    niezalezny

    Mieszkam od kilku lat za granica,i niemoglem zrozumiec dlaczego wiele produktow jest sprzedawane z instrukcja w roznych jezykach,jak.Czeski,Slowacki,Wegierski,Rumunski,ITD.Ale czesto,nie w Polskim.Pomimo iz ine narody licza sobie po kilka lub kilkanascie miljonow,i sa malo atrakcyjne ,rynkowo.A my Czterdziesto miljonowy narod,Gdzie czesto jestesmy prawie,lub doslownie mniejszosca,a co dopiero w kraju.Teraz juz wiem!,maruda,bitelz,i im podobni,sa tego powodem.Jak przyjezdzam do naszego pieknego kraju,i ide na zakupy i slysze te wtracane slowka po angielsku dla dodania sobie i produktowi splendoru.To jest mi wstyd.Najlepsze,lub naj gorsze jest to ze kiedy trafia na obcokrajowca ktury w takim przypadku mysli ze znaja angielski i sie dogada to doznaje szoku.Widzac te otepiale pyski,nic nie rozumiejace co sie do nich mowi.Sam czasem stosuje taka metode,jak spotykam,takich,idotow,sklonowane owce,gowna w blyszczacych dresach.I jest mi za nich wstyd,poprostu.A wtedy mysle sobie,Kiedy przestaniemy byc najwiekszymi WIESNIAKAMI EUROPY.I trace nadzieje.Smutne!.

  • 24.07.08, 20:38
    Miras

    I po co? Przeciez cudzoziemiec muslaby byc pomylowny, by kupowac w Polsce cokolwiek za te ceny .

  • 25.07.08, 23:09
    jan

    niezalezny - ty jesteś wieśniakiem i przez takich jak ty nasz język jest niedoceniany, zobacz ile zrobiłeś byków, miljony, ktury . wstyd

  • 27.07.08, 12:17
    pitt

    w ustawie nie ma mowy o sklepach tylko urzędach! co innego są instrukcje obsługi itp.

  • 27.07.08, 12:20
    pitt

    do niezaleznego! to bardzo proste firmy prowadza analize rynku i odbiorcowe dostosowuja do niej swoje instrukcje. byc moze, ze anglosaskie napisy i reklamy zacheca mlodych polakow do nauki jezyka.

  • 19.09.08, 14:11
    Darek

    Co nie zmienia faktu, że języków należy się uczyć. Wiedzą to handlarze w krajach żyjących z turystyki - oni już znają polski. A my z naszą arogancką ignorancją nie dość, że jesteśmy głupi, to jeszcze jesteśmy z tego dumni.

  • 09.10.08, 14:05
    Zabrski

    Czytam te komentarze i jestem coraz bardziej przerażony. Chcemy być narodem szanowanym i poważanym w świecie, a sami nieszanujemy się!!! LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ!!! Język polski jest piękny i jest nasz!! Jeżeli my nie będziemy się szanować, to kto nas będzie szanował? Wszelkie napisy typu "sale", "buy" etc. powinny zniknąć! Nie cierpie hiszpanów za ich butę i zadufanie, ale jedno mi się u nich podoba. Szacunek do własnego języka. Oni wręcz przeginają w drugą stronę. Nie znajdziesz tam sklepu sieci Auchan, kosmetyku Elseve itp. Owszem istnieją te marki na rynku, ale nazwy własne tych marek zostały (o zgrozo!) przetłumaczone na język hiszpański. Szanujmy swój język, szanujmy siebie, a wtedy nas będą szanować

  • 03.02.09, 15:11
    ola

    tak to jest ale co chcecie jak sie jest dla zachodnich właścieli tylko rynkiem zbytu to czego się spodzewać. polaczki mają płacić i trzymać mordę na kłódkę . w Niemczech czy Francji to jest niedopuszczalne

  • 22.03.10, 19:30
    żenada

    Maruda jak chcesz już kogoś pouczać to naucz się pisać po polsku, bo zrobiłaś (eś) błąd ortograficzny w słowie: krótkiego. żenujące! Nawiasem mówiąc szkoda, że sklep to nie urząd bo może przestrzegaliby prawa, a często je łamią, np; w przypadku reklamacji.

  • 15.04.10, 16:02
    vrlILVVzmWiZpPTFzG

    a3XV6x pcwepvcbsczc, [url=http://beuvyoqcvxdi.com/]beuvyoqcvxdi[/url], [link=http://kwskphhrrcir.com/]kwskphhrrcir[/link], ptkpmjzqkjys.com/

Motodziennik

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane