Diler: to normalne, że autem trzęsie
fot. Seat
Nie każdy zna się na samochodach. Ale przedstawiciele autoryzowanych serwisów powinni mieć jakąś wiedzę. Tymczasem bardzo często wmawiają klientom, że zauważone przez nich usterki to "norma".
Pan Tomasz napisał:
W kwietniu 2006 roku kupiłem nowego Seata Leona 1.6. Od ponad roku mam problem z niewielkimi, jednak wyraźnie odczuwalnymi "wstrząsami" silnika na obrotach biegu jałowego. Zgłaszałem tę usterkę w kieleckiej autoryzowanej stacji obsługi Seata, która stwierdziła, że na trzecim cylindrze na biegu jałowym, cytuję: "giną zapłony", co wyraźnie pokazuje diagnostyka.
W tej sprawie odwiedzałem serwis kilkakrotnie. Zostały wymienione cewka zapłonowa i świece. Jednostka napędowa zachowuje się, jakby miała febrę. W serwisie rozkładają ręce. Dowiedziałem się nieoficjalnie, że kielecka ASO próbuje od dłuższego czasu skonsultować mój problem z importerem Seata w Polsce.
Niestety, centrala milczy i nie udziela żadnych wskazówek. Dodam jeszcze, że nie mam zastrzeżeń do pracy serwisu. Nikt mi tutaj nie próbuje wmówić, że "ten typ tak ma". Wygląda na to, że importer nie jest zainteresowany żadnym wsparciem swojego dilera. Gwarancja już się skończyła i mam nadzieję, że silnik nie rozpadnie się.
Seat cały czas twierdzi, że "kultura działania silnika 1.6 mieści się w normach przewidzianych dla tego typu jednostek napędowych". Podobne argumenty przedstawiło po jeździe testowej Suzuki.
Pan Leszek napisał:
W marcu zeszłego roku kupiłem nowe Suzuki SX4. Na jesieni 2007 roku zgłosiłem w ASO usterkę - hałas dochodzący do wnętrza auta w momencie hamowania silnikiem. Serwis podjął działania w kierunku usunięcia usterki. Trwały one od listopada do kwietnia.
Wymieniono kilka podzespołów, przeprowadzono wiele prób jezdnych, ale hałasu nie usunięto. Suzuki Motor Poland stwierdziło, że usterka występuje także w innych egzemplarzach i należy ją potraktować nie jako wadę, ale cechę auta. Nie zaproponowano mi już żadnych dalszych działań naprawczych. Po co więc w ogóle próbowano naprawiać samochód?
Sytuacje, w których diler wmawia klientowi, że jego auto mimo wszystko działa prawidłowo są bardzo trudne do rozwiązania. Konieczne może być zasięgnięcie opinii rzeczoznawcy samochodowego. A to kosztuje.
wow
Czytaj także:












