Nagrywarka Blue-ray Sony, fot. Reurters
HD DVD czy Blue-ray? Świat już wybrał - w przyszłości będą produkowane odtwarzacze tylko tej drugiej technologii. Polacy jednak wcale nie są do niej przekonani i na razie omijają odtwarzacze Blue-ray szerokim łukiem.
Nowy format został przyjęty po tym, jak jeden z największych producentów odtwarzaczy Toshiba jako ostatni wycofał się z produkcji formatu HD DVD i uruchomił Blue-ray. Produkcje filmów w tym formacie zapowiedziała już większość głównych amerykańskich studiów produkcji filmowej.
Chociaż w przyszłości jedynym formatem, w jakim produkowane będą filmy, będzie Blue-ray, Polacy ciągle kupują przede wszystkim napędy HD DVD. Dlaczego?
Najważniejszym czynnikiem wciąż hamującym sprzedaż są ceny.
Odtwarzacz Blue-ray to koszt od 600 do 700 zł i od 1,3 tys. do 1,5 tys. zł. Sprzęt z wmontowanym Blue-ray co prawda tanieje, ale nieznacznie. W Mobilworld.pl cena laptopa Sony Vaio z odtwarzaczem Blue-ray spadła w ostatnim kwartale zaledwie o 11 proc. z 4,5 tys. do 4 tys., podczas gdy laptopów posiadających napęd HD DVD aż o 55 proc., np. Asusa z 6,3 tys. zł do 3,5 tys. zł - pisze "Gazeta Prawna".
- Obecnie "błękitny laser" jest wciąż zbyt drogą nowością, ale za dwa lata napęd ten będzie standardem - uważa Łukasz Krasnopolski, szef spółki Digitas, do której należy sklep Mobilworld.pl - Cena napędu Blue-ray spadnie, ale nie nastąpi to szybko.
Brak konkurencji nie motywuje producentów napędu do obniżania ceny i wprowadzania promocji, co negatywnie odbija się na wynikach sprzedaży.
- Możemy się więc spodziewać, że jeszcze przez trzy do pięciu lat najpopularniejszym nośnikiem pozostanie dysk DVD, głównie ze względu na niską cenę napędu - mówi "GP" Łukasz Krasnopolski.
hci, "Gazeta Prawna"
Czytaj też:
Kino domowe za najniższą cenę - plazma, telewizor czy tańsza alternatywa? (cz. II)
Jak kupić najlepsze kino domowe za dobrą cenę
Electro World będzie sprzedawać przez internet
Jak chronić komputer i dane przed burzą
Jak najlepiej wydać 1 500 złotych na komputer?












