Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

"Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się"

Kasa w sklepie

fot. AG

Wydawało nam się, że w XXI wieku, w środku Europy, tego typu hasła już nie spotkamy. Myliliśmy się.

Na jednym z forów przeczytaliśmy:

Przedwczoraj kupiłem w pewnym sklepie (duży sklep ze sprzętem RTV/AGD itp) całkiem przyzwoite jakościowo słuchawki douszne (kosztowały mnie 130zł). Spieszyłem się, więc po zapłaceniu pobiegłem na busa nie sprawdzając szczegółowo od razu towaru (moja wina). W busie odkryłem, że na jednej słuchawce brakuje sporej części obudowy - jest miejsce po odłamaniu, a w pudełku nigdzie nie znalazłem tegoż elementu.

Schowałem słuchawki do pudełka i dzisiaj, jak tylko wróciłem do miasta, w którym nabyłem słuchawki udałem się do w/w sklepu, gdzie odmówiono mi zwrotu oraz wymiany... Na stronie internetowej owego producenta jest napisane, że dokonują zwrotów do 14dni od daty zakupu, ale każdy indywidualnie - mnie natomiast odmówili, ba, odmówili nawet wymiany na inny model, (gdyż pomijając wadliwość, nie przypadł mi dźwięk w słuchawkach do gustu) argumentując, że jakbym znalazł wadę przy kasie, to nie byłoby problemu, a tak nie są w stanie stwierdzić, czy to nie ja gdzieś posiałem ów przedmiot, a poza tym nie mogą wysłać słuchawek przez serwis, gdyż są sprawne technicznie.

O tym, żebym to ja zgubił brakującą część - nie mam mowy, spostrzegłem zaraz po (niestety!) otwarciu pudełka, które było firmowo zaklejone.

 

Zgodnie z ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej:

Art. 4. 1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.

 

Kupujący nie musi więc udowadniać, że problem istniał w momencie zakupu, a on sam produktu nie zepsuł. Stwierdzenie o "szukaniu wady przy kasie" nie jest podparte żadnym przepisem prawa. To hasło rodem z PRL-u, nadal - niestety - wykorzystywane w "budowaniu relacji z klientem".

 

Jednocześnie rzekome zwroty do 14 dni od daty zakupu to polityka sklepu - zależą wyłącznie od jego dobrej woli. W opisywanym wyżej przypadku produkt był jednak wadliwy. W takiej sytuacji reklamacja (naprawa, wymiana lub zwrot pieniędzy) jest jak najbardziej wskazana.

 

wow

 

Czytaj także:

Jak zmusić ekipę do zakończenia remontu

Archaiczna strona internetowa UPS

Kupił bilet na Euro 2008, meczu nie zobaczył

"Dzięki tej reklamie zarabiam 888 zł miesięcznie". Akurat...

Diler: to normalne, że autem trzęsie

Foto Wyhacz
Motodziennik

Najczęściej komentowane