Torby "biodegradowalne" gorsze niż zwykłe foliówki
fot. AG
Wciskają nam za 60 groszy torbę "ekologiczną", z którą potem nie ma co zrobić. Mamy się cieszyć, że wraz z hipermarketem dbamy o środowisko. A to nieprawda!
Torby reklamowane przez sieci sklepów jako "ekologiczne" często są równie kłopotliwe dla środowiska, jak zwykłe torby foliowe - do ich biodegradacji potrzeba kompostowni, a tych brakuje - pisze "Dziennik".
Torby zastępujące foliówki w wielkich sieciach sklepów rozkładają się tylko w specjalnych warunkach, lub nie rozkładają się w ogóle. Są produkowane z tych samych tworzyw co zwykłe torby foliowe. Jedyna różnica polega na tym, że do plastiku dodaje się chemikalia mające przyspieszyć jego rozpad pod wpływem światła i powietrza na małe kawałki, które jednak nadal zaśmiecają środowisko.
- Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że zwykłe plastikowe foliówki były bardziej ekologiczne, bo można je było nawet 7 razy powtórnie przerabiać - mówi dziennikowi Witold Przytocki, prawnik stowarzyszenia Koalicja na rzecz Opakowań Ekologicznych.
Sieci handlowe uczyniły z ekologicznej mody źródło zarobku. Sprowadzają torby "biodegradowalne" z Chin za 30 gr i sprzedają dwa razy drożej. Eksperci szacują, że jedna duża sieć może na tym zarobić w ciągu roku nawet 15 milionów złotych.
Nie dajmy się nabierać na fałszywą ekologię. Klient w pełni uświadomiony idzie do sklepu z solidną lnianą torbą, która, właściwie konserwowana, może mu służyć nawet i 5 lat. I to jest najlepsze rozwiązanie.
hci, Dziennik.pl
Czytaj też:
Plastikowe jednorazówki są bardziej ekologiczne od płóciennych toreb!
W polskim sklepie 1 euro może być warte ponad 4 złote!
Kupujesz podróbkę? Możesz trafić do więzienia
Laptopy odchodzą do lamusa - przerzucimy się na netbooki za tysiąc złotych sztuka
Startują wyprzedaże sprzętu elekronicznego












