Hakerzy ukradli jej 3 350 zł - bank nie uznał reklamacji!
fot. AG
Jednej z naszych czytelniczek hakerzy ukradli z konta 3 350 złotych. Citibank stwierdził, że klientka "nienależycie zabezpieczyła PIN-y i kody". Nie uznał reklamacji.
22 lipca tego roku hakerzy ukradli jednym przelewem z mojego konta w Citi handlowy 3 350 - wszystkie pieniądze jakie tam były. Nie zgubiłam karty. Przelew był zrobiony również do Citi na nazwisko o greckim brzemieniu. Zgłosiłam kradzież na policji. Bank telefonicznie poinformował mnie, że nie uwzględnił mojej reklamacji, ponieważ źle zabezpieczyłam PIN-y i kody. Mam je TYLKO w głowie.
To dziwny zwyczaj - informować telefonicznie o nieuznaniu reklamacji. A gdyby właścicielka konta postanowiła walczyć o swoje prawa przed sądem? Na jakiej podstawie udowodniłaby, że bank podjął taką, a nie inną decyzję?
No i druga sprawa, znacznie ważniejsza - jak, zdaniem banku, należy zabezpieczać PIN-y i kody? Skoro klientka nigdzie ich nie zapisała, nikomu nie zdradziła, to co jeszcze miała zrobić, aby spełnić restrykcyjne warunki Citi?
To pytanie zadaliśmy rzecznikowi prasowemu banku. Otrzymaliśmy taką odpowiedź:
W odniesieniu do zapytania o warunki jakich klient powinien się trzymać przy korzystaniu z bankowości elektronicznej by uniemożliwić dostęp do swoich rachunków osobom niepowołanym - zalecenia te są klarowne i wspólne dla wszystkich banków elektronicznych. Są to podstawowe zasady, w których przestrzegamy klienta m.in. przed ujawnianiem komukolwiek numerów kart oraz numerów PIN.
Informujemy też o praktyce Banku, który nigdy nie prosi klienta o podanie poufnych danych pocztą elektroniczną, zalecamy jak stworzyć bezpieczne hasło czy przypominamy o konieczności aktualizowania oprogramowania antywirusowego. Z pełną listą podstawowych zasad zachowania bezpieczeństwa przy korzystaniu z bankowości elektronicznej, klienci naszego banku mogą zapoznać się na stronie internetowej Citibank Online. Dodatkowo cyklicznie przypominamy im o tym mailowo.
wow/alert24.pl
Czytaj także:












