Paliwowy kryzys i drożyzna na stacjach kompletnie zmieniają nasze życie
fot. AG
Jedna trzecia ankietowanych już nie jeździ samochodem do lokalnych sklepów, 30 proc. ograniczyło wizyty w podmiejskich centrach handlowych. Prawie jedna czwarta nie wozi już samochodem dzieci do szkoły
To wyniki sondażu przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii opublikowanego w dzisiejszym dzienniku "Polska":
Cierpiące na niedobór gotówki rodziny decydują się na pozostawienie samochodu w garażu, ponieważ muszą płacić coraz wyższe rachunki za energię, raty kredytów hipotecznych i ponosić coraz większe koszty żywności.
Brak mobilności sprawia, że podupadają centra handlowe:
Liczba odwiedzin w głównych podmiejskich centrach handlowych w Wielkiej Brytanii, takich jak Bluewater, Lakeside i Metro Centre, spadła w maju o prawie siedem procent w porównaniu z rokiem ubiegłym.
- Sondaż pokazuje, że ci ludzie wyraźnie czują presję. Dotąd rodziny obcinały wydatki w innych obszarach, ale teraz doszliśmy do etapu, gdy jedyną opcją jest całkowita rezygnacja z samochodu - powiedział Luke Bosdet, rzecznik Stowarzyszenia Motoryzacyjnego (AA).
"To tylko Wielka Brytania" - możecie powiedzieć. Naszym zdaniem, gdyby ktoś przeprowadził podobne badania w kraju, wyniki byłyby bardzo podobne.
bci
W USA modlą się na stacji benzynowej o tańsze paliwo. Dosłownie!
Oszczędzasz na benzynie? Wyhacz ją w internecie!
Ponad 6 zł za litr benzyny? To możliwe
Żywność drastycznie zdrożeje
7 złotych za litr benzyny? To całkiem realne












