Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

Autoryzowany serwis "nie zauważył usterki"

Opel Astra III

fot. AG

W branży samochodowej liczy się spostrzegawczość. Niestety, nie wszyscy pracownicy autoryzowanych serwisów mogą pochwalić się tą cechą. Swoje problemy z Oplem opisał pan Arkadiusz.

W mailu od niego przeczytaliśmy:

Na początku lutego zgłosiłem na gwarancji kilka usterek w samochodzie Astra III w serwisie Opla Auto Pol Service przy ul. Mangalia 2. M.in. od czasu do czasu wyłącza mi się kierunkowskaz podczas kręcenia kierownicą w stronę skrętu. Kierunkowskaz potrafi wyłączyć się np. podczas zawracania na skrzyżowaniach. Usterka występuje sporadycznie, nie za każdym razem. Zgłaszałem wyżej wymienioną usterkę w serwisie kilkakrotnie.

 

Przy pierwszych dwóch podejściach samochód został klientowi zwrócony. Stwierdzono, że serwisant "nie zauważył usterki". Stało się tak, mimo że pan Arkadiusz osobiście, na placu manewrowym, pokazał co jest nie tak z wozem.

Dopiero przy trzecim podejściu udało się przekonać ASO, że problem faktycznie występuje:

Umówiliśmy się na wymianę oprogramowania. Po kolejnej wizycie i wymianie oprogramowania, usterka nie ustąpiła. Przez cały ten czas nikt nie sprawdził nawet, czy nic nie uszkodziło się mechanicznie. Nikt nie rozebrał tego mechanizmu. Za to podczas jazdy po nierównościach pojawiły się wyraźne odgłosy w kolumnie kierownicy.

 

Sprawa została zgłoszona do "centrum pomocy", które przez dłuższy czas się nie odzywało:

Na moje telefony otrzymywałem tylko informację, że nie ma informacji z "centrum pomocy" i że oddzwonią w następnym tygodniu. Nie oddzwaniają. Na maila wysłanego do szefa serwisu również nie otrzymałem odpowiedzi. Międzynarodowa strona Opla odsyła do serwisów, ale z tym serwisem nie mam już o czym rozmawiać.

 

wow

Czytaj także:

AC: umowa na kilka lat gwarantuje stałą składkę

Paliwowy kryzys i drożyzna na stacjach kompletnie zmieniają nasze życie

W USA modlą się na stacji benzynowej o tańsze paliwo. Dosłownie!

"Jeździć potrafisz, ale egzaminu nie zdasz - to dwie różne sprawy"

Ubezpiecz auto od kradzieży - to tylko kilkadziesiąt złotych

Foto Wyhacz
Motodziennik

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane