Konduktor i kierownik pociągu okradli co najmniej kilkadziesiąt osób?
fot. AG
To jest dopiero obsługa klienta! Dwa dni temu pisaliśmy o złodziejach w PKP. Już kilkadziesiąt osób okradzionych w pociągach na trasie Szczecin-Przemyśl zgłosiło się na policję. To reakcja na apel policji.
Szczecin-Przemyśl to najdłuższa polska trasa kolejowa - 892 km. Trzy razy na dobę w jedną i trzy razy w drugą stronę pociąg rusza w 14-godzinny kurs. Wśród wielu pasażerów cieszy się złą sławą - pisze "Gazeta Szczecin".
Bulwersująca kradzież zdarzyła się w sobotę. Do pociągu jadącego z Przemyśla w Rawiczu wsiadł policjant z Poznania. Jechał prywatnie, w cywilu. Stał w korytarzu blisko przedziału konduktorów. Tyłem do nich, ale w szybie widział odbicie tego, co robią. Szybko opróżniali damską zieloną torebkę. To go zdziwiło.
Gdy wyszli, bo pociąg zatrzymał się na stacji w Lesznie, policjant przez szybę zajrzał do ich przedziału. Torebki już nie było. Domyślił się, że mogli ją ukraść i wyrzucić przez okno.
Pociąg znów ruszył. Konduktorzy wrócili. Gdy policjant zobaczył, że jeden z nich bawi się telefonem z torebki, wszedł do przedziału, wylegitymował się i zażądał wyjaśnień. Zaskoczeni konduktorzy tłumaczyli się pokrętnie. W końcu się przyznali. Policjant zadzwonił do kolegów. Ci już czekali na nieuczciwych konduktorów, gdy pociąg dotarł na poznański dworzec.
- Konduktorzy zostali przesłuchani i wypuszczeni. Śledztwo prowadzi komisariat kolejowy - informuje nadkom. Romuald Piecuch z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Po nagłośnieniu w mediach, zgłaszają się pasażerowie z całej długości trasy, którzy kiedykolwiek byli okradzeni w tym pociągu.
Wśród kilkudziesięciu osób, które już dzwoniły, jest pan Paweł ze Szczecina. W środę jedzie do Poznania składać zeznania. Nocą z 31 maja na 1 czerwca tego roku wracał z Krakowa.
- Nie było już miejsc w kuszetkach ani w drugiej klasie, wziąłem jedynkę - mówi (nie ujawnia nazwiska: "Wstydzę się, że dałem się okraść w pociągu"). Wagon był prawie pusty, on sam w przedziale. - Konduktor najpierw sprawdził mi bilet. Widział, że jestem zmęczony i przysypiam. Później przechodził, zajrzał i powiedział, że zamknie mnie w przedziale, bo kręcą się złodzieje. Tak zrobił, a ja ucieszyłem się, że będę bezpieczniejszy. Musiałem przysnąć.
Obudził się, kiedy jakaś kobieta nagle szarpnęła drzwiami. Były otwarte. W torbie nie było laptopa, a w portfelu pieniędzy.
- Poszedłem zgłosić kradzież. Kierownik pociągu stwierdził tylko, że takie rzeczy się zdarzają. Nie pytał, kiedy, co zginęło - twierdzi pan Paweł. - Przyszli SOK-iści, więc kierownik mówił, byśmy przeszli się po pociągu. Ale to nie miało sensu. Wypytywałem ludzi z mojego wagonu. Jedni pamiętali przechodzących jakichś dwóch chłopaków i konduktorów, inni tylko konduktorów. W Szczecinie zgłosiłem to policji.
Pan Paweł zaraz po przeczytaniu w internecie, że złapano konduktorów, zadzwonił do poznańskiej policji.
- Przeraziło mnie to, że ludzie, którym mamy zaufać, mogą tak działać. Jeśliby okazało się, że to oni, pozwę ich prywatnie. Czy mamy się bać jeździć pociągami? - mówi.
Paweł Ney, rzecznik prasowy PKP Przewozy Regionalne (to pociąg tej spółki) przeprasza za konduktorów:
- Zostali odsunięci od służby. Jeśli zarzuty się potwierdzą, będą zwolnieni dyscyplinarnie - mówi. - Na 4,5 tys. naszych konduktorów to pierwszy taki przypadek w kilkuletniej historii spółki, czarne owce.
W 2007 r. w całym kraju w pociągach i na stacjach doszło do 682 kradzieży. Pasażerowie stracili ok. 985 tys. zł (w pieniądzach i przedmiotach, najczęściej telefonach, laptopach, aparatach fotograficznych). W pierwszym półroczu 2008 r. miało miejsce 300 kradzieży, a klienci kolei stracili ok. 440 tys. zł.
Pasażerowie okradzeni w pociągu Szczecin-Przemyśl i podejrzewający, że może to mieć związek ze sprawą, mogą zgłaszać się do Komisariatu Kolejowego Dworca Głównego w Poznaniu - tel. 061 86 65 121 lub 061 84 120 11.
hci, "Gazeta Wyborcza Szczecin"
Czytaj też:
Skandal! Obsługa pociągu okradła pasażerkę
Informacja PKS często wprowadza w błąd
Opóźnienia PKP: posiadacze biletów miesięcznych mają najgorzej
Polscy konsumenci organizują się, żeby walczyć o niższe ceny
Wielkie zwycięstwo: Niechcianego Windowsa można oddać!












