Zbliża się koniec rat "zero procent"!
fot. AG
Stopy procentowe idą w górę. Banki są coraz ostrożniejsze w udzielaniu kredytów. Niedługo znikną znane z hipermarketów oferty rat "zero procent".
Banki zaczynają naciskać, aby od jesieni ograniczyć ofertę rat 0 procent albo nawet w ogóle z niej zrezygnować. Chcą też, żeby podwyższyć wysokość obecnie oprocentowanych rat.
(...) Banki nie chcą odpuścić i chcą podwyższenia rat. Ale nie możemy za bardzo tego zrobić, żeby nie odstraszyć klientów. Gdzieś trzeba będzie te koszty wrzucić. Na przykład, podnosząc marżę, a tym samym ceny towarów.
Czyli na pazerności instytucji finansowych stracą wszyscy - także ci, którzy będą chcieli kupić telewizor czy kamerę za gotówkę.
Hasło "zero procent" doprowadziło do boomu kredytowego nad Wisłą. Dziennik pisze:
Według danych NBP wartość udzielonych kredytów ratalnych w I półroczu 2008 r. wyniosła 88,6 mld zł, podczas gdy rok wcześniej 79,1 mld zł.
Magdalena Tarnas-Kaczmarek z Lukas Banku dodaje:
Popyt na zakupy ratalne utrzymuje się na stałym, wysokim poziomie. Oczywiście są okresy większego zainteresowania klientów na przykład przed świętami.
Polacy pożyczają pieniądze przede wszystkim na droższy sprzęt - o wartości powyżej tysiąca złotych. Są to telewizory, lodówki, pralki, lepsze zestawy kina domowego. "Zero procent" podwaja zainteresowanie. Artur Adamowicz z sieci Electro World mówi:
Wówczas zakupy na raty stanowią nawet 40 proc. sprzedaży. Gdy nie ma oferty 0 procent, udział ten oscyluje wokół 20 proc.
Dlatego można przypuszczać, że ostrożność banków doprowadzi do spadku liczby nowych kredytów ratalnych.
wow
Czytaj także:












