Komplet podręczników szkolnych kosztuje kilkaset złotych
fot. AG
Początek roku szkolnego bardzo drogo kosztuje rodziców. Komplet nowych książek do szkoły podstawowej to wydatek 140 - 250 zł. Jeszcze droższe jest gimnazjum - za komplet podręczników trzeba zapłacić nawet 450 zł.
Syn czytelniczki "Metra" 1 września pójdzie do I klasy gimnazjum. Kiedy jego mama zobaczyła listę podręczników, w które musi wyposażyć syna, przeraziła się.
- Tylko z geografii nauczyciel zażyczył sobie dwie książki i dwa zeszyty ćwiczeń. A do tego jeszcze atlas. Za podręczniki do jednego przedmiotu zapłacę ponad 90 zł! Nie chodzi mi o to, że książki mają być darmowe, ale te ceny to już jakieś szaleństwo - pisze zdenerwowana kobieta.
Komplet nowych książek dla uczniów szkoły podstawowej to wydatek od ok. 140 do 250 zł. Jeszcze droższa jest edukacja w gimnazjum - za komplet podręczników trzeba zapłacić nawet ok. 450 zł. Do tego doliczyć trzeba jeszcze zeszyty i inne przybory szkolne.
- Kiedyś popularne były giełdy używanych podręczników w szkołach. Niestety, nie każdy je organizuje - mówi gazecie Elżbieta Piotrowska-Gromniak, koordynator programu Rodzice w Edukacji.
Ustawa o systemie oświaty nie nakłada na szkołę obowiązku pośredniczenia w handlu używanymi książkami. Pozostaje wizyta w antykwariacie czy na ulicznym straganie.
- Sprzedaję używane książki od dziesięciu lat. Jeżeli ktoś chce kupić komplet, to zapłaci o połowę mniej niż w księgarni - przekonuje Arkadiusz Pilarski handlujący książkami w centrum Warszawy.
Tańsze podręczniki można znaleźć także w internecie: na aukcjach, ale także, na stronach urzędów miast. W ten sposób w książki zaopatrują się m.in. mieszkańcy Milanówka i Sochaczewa. Na ich stronach zamieszczonych jest po kilkadziesiąt ofert.
Niestety, znalezienie używanej i taniej książki to nie koniec kłopotów, bo podręczniki zmieniają się jak w kalejdoskopie. Wydawcy drukują co roku nowe podręczniki, które często różnią się od poprzedniej wersji.
- Musimy co roku wydawać książki, bo inaczej byśmy zbankrutowali - mówi przedstawiciel jednego z wydawnictw. - A żeby nie było zarzutów, że wciąż sprzedajemy to samo, podręczniki są aktualizowane, czasem mają inną szatę graficzną niż te sprzed roku, ale zawartość merytoryczna często jest niemal taka sama.
hci, "Metro"
Czytaj też:
A może kredyt na tornister?
Komórka ostrzeże Cię przed fotoradarem
Uwaga na "puste" startery w Orange
Rozmowy "bez ograniczeń" do 9 krajów Europy z UPC
Ile naprawdę jest cukru w Coca-Coli?












