fot. AG
Kilka lat temu w lumpeksach ubierali się tylko najubożsi. O tym, jak bardzo ten trend się zmienił, przekonują toruńskie second-handy. W wielu z nich klienci o zasobnych portfelach stanowią większość.
Prawdziwym rajem dla miłośników sklepów z używaną odzieżą jest ul. Mickiewicza. Jest tu blisko 30 lumpeksów. I nowych wciąż przybywa - pisze "Gazeta Toruń".
Katarzyna Podlas pracuje w jednym z nich od trzech lat.
- Kiedyś kupowali tu raczej biedni ludzie, a nawet, gdy zjawiali się bardziej majętni, ukrywali, że ubierają się w lumpeksie - mówi. - Teraz wśród klientek mamy lekarki czy prawniczki, które wcale nie wstydzą się tu kupować.
Jolanta Sieracka z innego sklepu potwierdza te słowa:
- W zeszłym roku przyszła do nas Nelly Rokita. Bez skrępowania kupiła kilka ciuchów.
W wielu second-handach to właśnie zamożni klienci stanowią większość.
- Takie sklepy są dla wszystkich. Dobrze, że istnieją, bo ludzie o nietypowych, bardzo dużych albo najmniejszych rozmiarach, mogą dobrać ubrania, których w markowych sklepach na pewno nie znajdą - mówi Kamila Świderek, pracownica kolejnego z lumpeksów na ul. Mickiewicza.
Jak się okazuje, kolejny mit obalają panowie.
- To nieprawda, że do second-handów przychodzą tylko kobiety. Wśród klientów mamy mnóstwo mężczyzn, i to w różnym wieku. Bywa i tak, że żony wyganiają ze sklepu mężów, którzy nie mogą oderwać się od wertowania ciuchów - przyznaje Katarzyna Podlas.
Wbrew pozorom letnie przeceny w firmowych sklepach odzieżowych nie odbierają klientów lumpeksom.
- Jakość przecenionych ciuchów w tzw. dobrych sklepach jest często zła, a tutaj widać, że po praniu rzeczy wyglądają prawie jak nowe - przekonuje klientka lumpeksu.
Zresztą teraz nie tylko ciuchy stanowią asortyment sklepów z używaną odzieżą. Pojawiają się np. maskotki.
- Sporo ludzi kupuje pluszowe misie dla nowożeńców, którzy życzą sobie zamiast kwiatów właśnie maskotki - dodaje Sieracka. - Albo nowe ciuchy z metkami kupują jako prezent dla rodziny czy znajomych. Coraz częściej mamy takich klientów.
Dlaczego klienci zmienili stosunek do second-handów? Pracownicy toruńskich sklepów wymieniają dwie przyczyny. Po pierwsze, popularne gwiazdy, także polskie, zaczęły lansować modę na ubieranie się w lumpeksach. Na zwykłych ludzi, szczególnie młode dziewczyny, takie zachowania wywierają duży wpływ. Druga przyczyna jest bardziej prozaiczna. Klienci zobaczyli, że rzeczy "z drugiej ręki" często są porównywalne, a nawet lepsze jakościowo niż te z markowych sklepów. Różni je tylko cena. W second-handach zaczyna się praktycznie od złotówki.
hci, "Gazeta Wyborcza Toruń"
Czytaj też:
Polacy stracili głowę dla zakupów w lumpeksach
Polacy zaczęli się targować
"Bezmięsne poniedziałki" - relikt PRL się ostał!
Kupując coś przez internet masz 10 dni na zwrot towaru - zawsze!
Od 3 rano czekali na wyprzedaż w Media Markt
Komentarze:
-
12.09.08, 12:02
NiezłyGośćCzy w lumpeksie można kupić lumpa?
-
16.09.08, 21:29
Quasimodojest lepiej a będzie jeszcze lepiej -niż jest
-
14.03.09, 23:36
nikaWitam i zapraszam do CENTRUM TANIEJ ODZIEŻY w WARSZAWIE.Otwarcie nowego wielkiego sklepu [500m] już 18 marca 2009 Środa godz.9.00.Super towar znanych i lubianych firm Gap,Next,Esprit i innych.Adres-Uniwersam Grochów wejście od ul. Męcińskiej przy bazarku
-
04.01.10, 23:11
merlinWitam !!! zapraszam do małego fajnego sklepu z odzieżą używana MERLIN w Rumi ul.Dąbrowskiego 14c markowa odzież www.merlin.witryna.info SERDECZNIE ZAPRASZAMY!!!





















Dodaj swój komentarz: