Fot. AG
Po raz kolejny okazało się, że nawet najbardziej renomowana firma kurierska jest w stanie zawieść na całej linii. Wystarczy wysłać cokolwiek nieodpornego na uderzenia, na przykład laptopa.
Korzystając z usług UPS wysłałem laptopa. Paczka została odpowiednio zapakowana i zabezpieczona (folia bąbelkowa, torba zabezpieczająca, stosowny karton, itp.). Dostarczona do adresata paczka była zawilgocona, z rozerwanym kartonem, rozerwaną folią bąbelkową, a komputer mechanicznie zniszczony (pęknięty ekran, obudowa, płyta główna).
Klient złożył reklamację w UPS w czerwcu. Do dziś nie otrzymał od firmy odpowiedzi. Przyszła jedynie decyzja od ubezpieczyciela o wypłacie śmiesznego odszkodowania - 500 PLN. Komputer był wart 10 razy tyle.
Inny użytkownik odpisał niezadowolonemu klientowi:
[Aby uznać reklamację] musi być sporządzona w obecności kuriera notatka o zaistniałej szkodzie, następnie notatka, oryginał listu przewozowego i pisemna reklamacja powinny zostać złożone w UPS. W przypadku gdy był to nowy sprzęt (na sprzedaż) konieczne do odzyskania pieniędzy jest przedstawienie faktury VAT (duplikatu).
Łatwiej jest uzyskać odszkodowanie gdy podano w liście przewozowym wartość przesyłki oraz ubezpieczono ją:
Z opisu wynika że zdałeś się na "standardowe" ubezpieczenie UPS - stad tak niska kwota odszkodowania.
Na szczęście sprawa jest do wygrania. Można liczyć na drugą rekompensatę. Jak pisze Sławomir Zaborek, prawnik Stowarzyszenia Konsumentów Polskich:
Przyznanie odszkodowania w kwocie 500 zł można odczytać jako przyznanie, że przewoźnik nienależycie wykonał umowę przewozu. Ponad tę kwotę przysługuje prawo chodzenia odszkodowania od przewoźnika na podstawie ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (tekst jednolity: Dziennik Ustaw z 2000 r. Nr 50, poz. 601 ze zm.). Jeśli przewoźnik nie zapłaci dobrowolnie - pozostaje sąd.
wow












