Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

10 bezużytecznych rzeczy, które i tak masowo kupujemy

kosz, śmieci

fot. latinic / sxc.hu

Marketing to potężne narzędzie. Specjaliści od reklamy potrafią bez problemu wmówić klientom, że ci potrzebują produktów, o których istnieniu jeszcze niedawno nie mieli pojęcia. Przedstawiamy 10 chętnie kupowanych rzeczy, które większości ludzi są całkowicie zbędne.

10. Suszarki do prania i zmywarki

Dwa urządzenia AGD, które jeszcze kilka lat temu uchodziły za burżuazyjny wymysł. Dzięki uporczywym staraniom specjalistów od reklamy sprzęty te stały się "produktami codziennego użytku". Szczególnie zabawnie prezentują się w niewielkich, polskich mieszkaniach. Łazienka trzy na dwa metry, w środku kabina prysznicowa, umywalka, toaleta, pralka i oczywiście suszarka. Plus wielki kaloryfer, gdzie wiszą te rzeczy, których nie można suszyć mechanicznie.

Ze zmywarką jest łatwiej - można ją wbudować w kuchnię. Nie wystaje, czasami nawet wcale jej nie widać. Ale zabiera miejsce, które można by wykorzystać jako szafkę. Jest to problemem szczególnie tam, gdzie zamiast osobnego pomieszczenia lokator dysponuje jedynie aneksem kuchennym. Oczywiście do tego dochodzą znane już problemy z namaczaniem bardziej zabrudzonych naczyń, z którymi automat nie potrafi sobie poradzić.

9. Laptopy

Ludzie mają bzika na punkcie przenośnych komputerów. Jest to skutek "bezprecedensowego spadku cen" (jak mówią specjaliści od marketingu) oraz "silnego dążenia do maksymalnej mobilności" (jak przedstawiają to łagodniej niektórzy eksperci IT). Popularność hot-spotów i komórkowego internetu sprawia, że niektórym osobom laptop faktycznie może się przydać.

Większość klientów trzyma jednak przez 90% czasu swój notebook na domowym biurku. Maszyna stoi podpięta na kablu, więc bardzo szybko zmniejsza się pojemność baterii. "Ultraprzenośny" pecet za 2 999 PLN waży trzy kilogramy. Trudno korzystać z niego bez zasilacza, bo bateria trzyma dwie godziny. Do niedawna chcąc mieć naprawdę mobilny komputer trzeba było wydać 6-8 tysięcy złotych. Subnotebooki, takie jak MSI Wind czy Asus Eee PC zmieniły ten stan rzeczy.

Ale i tak desktopy są tańsze od laptopów. Za 1 500 złotych można mieć przenośne urządzenie z konfiguracją, która za nowoczesną uchodziła dwa lata temu. Albo kupić niezły komputer stacjonarny w dwurdzeniowym procesorem, 250-gigabajtowym twardym dyskiem i 2 gigabajtami RAM-u.

8. Lustrzanki cyfrowe

Jeden z naszych stałych czytelników kupił sobie w czerwcu lustrzankę. Zapłacił "tylko" 2 000 złotych. Faktycznie tanio - jeśli wziąć pod uwagę jakie ceny miały te aparaty jeszcze parę lat temu. Oczywiście człowiek ten i tak przepłacił, bo na początku lata fotogadżety są zawsze najdroższe. Ludzie szykują się do wakacji, a sprzedawcy chcą to maksymalnie wykorzystać.

Czytelnik uznał, że nie będzie stosował trybu automatycznego, bo właścicielowi lustrzanki "tak nie wypada". Robił zdjęcia ustawiając wszystkie parametry ręcznie - nie znając się na tym. Rezultat - fotki wyszły fatalne, zaszumione, niedoświetlone. Po urlopie aparat trafił do szafy. Następny raz zobaczy światło dzienne podczas wyprawy na Kretę w 2009.

Dlatego apelujemy - jeśli robicie zdjęcia na rodzinnych imprezach czy wakacjach, kupcie sobie coś mniejszego. I oczywiście tańszego. Jakość zdjęć nie będzie taka sama, jak w wyposażonej nawet w przeciętny obiektyw lustrzance. Ale wierzcie nam, po wywołaniu fotografii w 10x15 nie zauważycie różnicy. Nie zauważycie jej nawet wtedy, gdy wybierzecie trochę większy format.

7. Smartphone'y

Kolejny przykład bezsensownego zakupu. Zaawansowane telefony komórkowe, obsługujące Wi-Fi i wyposażone w 3-calowe ekrany są skierowane przede wszystkim do doświadczonych użytkowników, którzy korzystają z mobilnego internetu, potrzebują gigabajtów miejsca na muzykę i na co dzień pracują z dodatkowymi aplikacjami.

Kilka lat temu smartphone'y były przeznaczone dla użytkowników biznesowych. Dziś reklamy Samsunga Omni można zobaczyć w kinie przed seansem "Mrocznego rycerza". Największym marketingowym majstersztykiem jest jednak iPhone. Apple pozycjonuje go jako "smartphone dla mas". Całkiem bogate te masy.

6. Karty kredytowe

Produkt idealny dla każdego, kto chce roztrwonić ostatnią podwyżkę. Testowany intensywnie przez autora tego tekstu w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Muszę to przyznać - nic tak nie sprzyja utracie kontroli nad własnymi pieniędzmi jak połączenie plastiku i odroczonego terminu płatności.

Nie chodzi już o to, że trzeba pamiętać o spłacie (zależy to od banku, niektóre umożliwiają automatyczne obciążenie konta). Klient, który nie "czuje", że ubywa mu środków na koncie jest bardziej skłonny do wydawania kasy. "Ureguluję to po kolejnej wypłacie. I tak nie naliczą mi do tego czasu odsetek" - myśli sobie. Problem pojawia się wtedy, gdy karta pożera 50% dochodów.

5. Programy komputerowe

Trudno oczekiwać od "zwykłego" użytkownika komputera, że będzie eksperymentował z Linuksem. Dlatego zakup Windowsa jest koniecznością. Sporo osób wybiera jednak edycje Professional (XP) lub Ultimate (Vista). Płacą za bezużyteczne dodatki, z których i tak nie będą korzystać. Wydają sporo pieniędzy na komercyjne programy - pakiety biurowe (jak Microsoft Office) czy antywirusy.

Tymczasem w sieci dostępne są setki darmowych aplikacji - począwszy od bezpłatnego edytora tekstu czy arkusza kalkulacyjnego w ramach OpenOffice'a, poprzez "wolne" antywirusy, zapory sieciowe, programy narzędziowe. Wystarczy rzucić okiem na ofertę takich stron jak Ściągnij.pl (http://www.sciagnij.pl). I korzystać z publikowanych tam programów.

4. Drogie perfumy

Przyznaję się bez bicia - nie jestem w tym ekspertem. Dlatego oddaję głos znajomej:

Z markowych wód toaletowych zrezygnowałam dwa lata temu. Oczywiście nie kupuję podróbek, których opakowania naśladują oryginały, a zapach wietrzeje po godzinie. Zaopatruję się w sklepie, który sprowadza z zagranicy alternatywne nuty. W 90% pachną jak pierwowzory. Mają jednak inne nazwy i opakowania. Płacę 10-20% ceny, za co dostaję "oryginalną" trwałość.

Krótko mówiąc - woda toaletowa pachnie jak oryginał, trzyma się na skórze tak długo jak oryginał, kosztuje pięć razy mniej. Jej jedyną wadą jest inna nazwa i opakowanie. Dopóki dziewczyna nie chce chwalić się przed koleżankami tym, co ma w łazience na półce, wszystko gra :).

3. Samochodowe dodatki

Są ich dziesiątki, jeśli nie setki. Dlatego wrzuciliśmy wszystkie do jednego worka. Wśród najpopularniejszych można wymienić kosztujące parę tysięcy złotych ksenonowe reflektory, które oślepiają innych kierowców, wielkie felgi aluminiowe - w ogóle nie sprawdzające się na dziurawych, polskich drogach czy cienkie opony do wielkich felg - kosztujące 700-800 złotych za sztukę.

Do tego dochodzi nieznająca drogi, bo nieobeznana z remontami nawigacja GPS i wyceniane na 500+ złotych odtwarzacze CD, które nie obsługują formatu DVD (więc fani empetrójek muszą żonglować kompaktami). Te wszystkie dodatki są skierowane do ludzi, którzy jeżdżą dużo albo chcą się lansować. Pozostałym wystarczą standardowe rozwiązania.

2. Kawa w Starbucks

Synonim drożyzny, który właśnie wkracza do Polski. Jego wariacje są już obecne w takich knajpach jak Coffee Republic czy TriBeCa. Obowiązuje zasada - mamy prawo żądać za kawę 10-15 złotych, bo to jest superkawa. Inna niż wszystkie. Najlepsza w mieście. Problem polega na tym, że nie wyróżnia się niczym szczególnym. No dobra, ma smakowe dodatki. Lane z plastikowych, litrowych butelek, z których każda kosztuje w hurcie pewnie 10-15 złotych i starcza na jakieś 100 kaw.

1. Kremy na cellulit

Jak zgodnie twierdzą wszystkie nasze redakcyjne koleżanki - produkty bardzo drogie i rzadko skuteczne. Kobiety od zawsze miały problem z cellulitem - było to skutkiem specyficznej konstrukcji ich komórek tłuszczowych i tkanki łącznej. Przez wieki nikt nie zwracał na to uwagi. Cellulit traktowano jak normalny objaw starzenia się skóry. Dopiero w latach sześćdziesiątych zaczęła pisać o nim kobieca prasa. Szybko wykorzystała to branża kosmetyczna.

Wojtek Wowra

 

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • 27.09.08, 10:03
    m

    Ciekawe zestawienie. Bateria laptopa rzeczywiście traci na jakości, gdy komputer jest podpięty do prądu?

  • 27.09.08, 11:50
    WWok

    O tych perfumach to totalna BZDURA!!!!! orginalne perfumy maja druga nute zapachową a zamienniki smiredza zawsze tak samo...

  • 27.09.08, 12:37
    lassiter

    Tak baterie sie psuja kiedy laptop jest podpięty ciągle do prądu ale można też wyciągnąć baterie i korzystać z laptopa bezpośrednio podpiętego do kabla a bateria może czekać na wyjście;)

  • 27.09.08, 12:47
    anonim

    Heheh, jeden z najgorszych artykulów na tej pseudo-stronie. Zacznę od początku: Zmywarka - ułatwia życie O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z NIEJ KORZYSTAĆ (chyba, że redaktor traktuje swoich czytelników jak bandę idiotów). Laptopy - genialna sprawa i oczywiście bateria NIE traci na jakości jeśli jest podłączony nonstop do 230V, jedynym minusem lapków jest ich słaba matryca. Wyobraźcie sobie studentów taszczących swoje leciutkie 25 kilogramowe maszynki na uczelnię, jassssne a parametry? Zwykły użytkownik komputera potrzebuje zwykłego komputera - laptop jest IDEALNY i nie musi go samemu składać (bo złoży mu go znana firma a nie Mietek piętro niżej), jak się popsuje to odda do serwisu a nie grzebie paluchami w elektronice. Ktoś powie, że gry nie działają - TAK, do gier się kupuje konsolę !! Porządna karta graficzna kosztuje 2-3x tyle co najnowocześniejsza konsola, totalnie nieopłacalna inwestycja. Lustrzanki - to w sumie akurat trafiony wątek, bo o jakości zdjęcia decyduje w kolejności: fotograf, szkło i body. Jeśli zaczyna się od końca to efekty są zazwyczaj marne. Ale - jak to już mówiłem - wszystko jest dla ludzi O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z TEGO KORZYSTAĆ. Sam posiadam Nikona D80, D300 i 3 obiektywy i uważam, że do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze 2x więcej ale w końcu jestem zawodowym fotografem :) Karty kredytowe - napiszę tylko, że NIE MA 54 DNI NA DARMOWĄ SPŁATĘ - okres bez odsetek trwa od 21 do 54 dni, więc macie 21 dni na spłatę a potem liczycie na fart (trzeba obliczyć dni spłaty i zakupu a tego drodzy inteligentni czytelnicy tej wspaniałej strony robić nie umieją). Ogólnie - karty debetowe - TAK, kredytowe TEŻ TAK, ale z umiarem. Programy komputerowe - zostawcie Linuxa dla sieciowców i administratorów a normalnym ludziom instalujcie Windowsy a najlepiej OSX'y Leopardy (TAK! TAK!). Linux nie nadaje się jako desktop a Ci którzy go w taki sposób używają niech policzą sobie ilość roboczogodzin które poświęciły na jego konfigurację i szukanie oprogramowania. Wyjdzie pewnie podobna cena jak za Windowsa. Niestety Windows również się zawiesza, więc pozostaje jedyny i wspaniały niezawieszający się i wszystko mający OS'X !! :) :)

  • 27.09.08, 12:48
    wegwegweg

    Heheh, jeden z najgorszych artykulów na tej pseudo-stronie. Zacznę od początku: Zmywarka - ułatwia życie O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z NIEJ KORZYSTAĆ (chyba, że redaktor traktuje swoich czytelników jak bandę idiotów). Laptopy - genialna sprawa i oczywiście bateria NIE traci na jakości jeśli jest podłączony nonstop do 230V, jedynym minusem lapków jest ich słaba matryca. Wyobraźcie sobie studentów taszczących swoje leciutkie 25 kilogramowe maszynki na uczelnię, jassssne a parametry? Zwykły użytkownik komputera potrzebuje zwykłego komputera - laptop jest IDEALNY i nie musi go samemu składać (bo złoży mu go znana firma a nie Mietek piętro niżej), jak się popsuje to odda do serwisu a nie grzebie paluchami w elektronice. Ktoś powie, że gry nie działają - TAK, do gier się kupuje konsolę !! Porządna karta graficzna kosztuje 2-3x tyle co najnowocześniejsza konsola, totalnie nieopłacalna inwestycja. Lustrzanki - to w sumie akurat trafiony wątek, bo o jakości zdjęcia decyduje w kolejności: fotograf, szkło i body. Jeśli zaczyna się od końca to efekty są zazwyczaj marne. Ale - jak to już mówiłem - wszystko jest dla ludzi O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z TEGO KORZYSTAĆ. Sam posiadam Nikona D80, D300 i 3 obiektywy i uważam, że do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze 2x więcej ale w końcu jestem zawodowym fotografem :) Karty kredytowe - napiszę tylko, że NIE MA 54 DNI NA DARMOWĄ SPŁATĘ - okres bez odsetek trwa od 21 do 54 dni, więc macie 21 dni na spłatę a potem liczycie na fart (trzeba obliczyć dni spłaty i zakupu a tego drodzy inteligentni czytelnicy tej wspaniałej strony robić nie umieją). Ogólnie - karty debetowe - TAK, kredytowe TEŻ TAK, ale z umiarem. Programy komputerowe - zostawcie Linuxa dla sieciowców i administratorów a normalnym ludziom instalujcie Windowsy a najlepiej OSX'y Leopardy (TAK! TAK!). Linux nie nadaje się jako desktop a Ci którzy go w taki sposób używają niech policzą sobie ilość roboczogodzin które poświęciły na jego konfigurację i szukanie oprogramowania. Wyjdzie pewnie podobna cena jak za Windowsa. Niestety Windows również się zawiesza, więc pozostaje jedyny i wspaniały niezawieszający się i wszystko mający OS'X !! :) :)

  • 27.09.08, 12:48
    wegweg

    Heheh, jeden z najgorszych artykulów na tej pseudo-stronie. Zacznę od początku: Zmywarka - ułatwia życie O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z NIEJ KORZYSTAĆ (chyba, że redaktor traktuje swoich czytelników jak bandę idiotów). Laptopy - genialna sprawa i oczywiście bateria NIE traci na jakości jeśli jest podłączony nonstop do 230V, jedynym minusem lapków jest ich słaba matryca. Wyobraźcie sobie studentów taszczących swoje leciutkie 25 kilogramowe maszynki na uczelnię, jassssne a parametry? Zwykły użytkownik komputera potrzebuje zwykłego komputera - laptop jest IDEALNY i nie musi go samemu składać (bo złoży mu go znana firma a nie Mietek piętro niżej), jak się popsuje to odda do serwisu a nie grzebie paluchami w elektronice. Ktoś powie, że gry nie działają - TAK, do gier się kupuje konsolę !! Porządna karta graficzna kosztuje 2-3x tyle co najnowocześniejsza konsola, totalnie nieopłacalna inwestycja. Lustrzanki - to w sumie akurat trafiony wątek, bo o jakości zdjęcia decyduje w kolejności: fotograf, szkło i body. Jeśli zaczyna się od końca to efekty są zazwyczaj marne. Ale - jak to już mówiłem - wszystko jest dla ludzi O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z TEGO KORZYSTAĆ. Sam posiadam Nikona D80, D300 i 3 obiektywy i uważam, że do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze 2x więcej ale w końcu jestem zawodowym fotografem :) Karty kredytowe - napiszę tylko, że NIE MA 54 DNI NA DARMOWĄ SPŁATĘ - okres bez odsetek trwa od 21 do 54 dni, więc macie 21 dni na spłatę a potem liczycie na fart (trzeba obliczyć dni spłaty i zakupu a tego drodzy inteligentni czytelnicy tej wspaniałej strony robić nie umieją). Ogólnie - karty debetowe - TAK, kredytowe TEŻ TAK, ale z umiarem. Programy komputerowe - zostawcie Linuxa dla sieciowców i administratorów a normalnym ludziom instalujcie Windowsy a najlepiej OSX'y Leopardy (TAK! TAK!). Linux nie nadaje się jako desktop a Ci którzy go w taki sposób używają niech policzą sobie ilość roboczogodzin które poświęciły na jego konfigurację i szukanie oprogramowania. Wyjdzie pewnie podobna cena jak za Windowsa. Niestety Windows również się zawiesza, więc pozostaje jedyny i wspaniały niezawieszający się i wszystko mający OS'X !! :) :)

  • 27.09.08, 12:48
    wegwegweg

    Heheh, jeden z najgorszych artykulów na tej pseudo-stronie. Zacznę od początku: Zmywarka - ułatwia życie O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z NIEJ KORZYSTAĆ (chyba, że redaktor traktuje swoich czytelników jak bandę idiotów). Laptopy - genialna sprawa i oczywiście bateria NIE traci na jakości jeśli jest podłączony nonstop do 230V, jedynym minusem lapków jest ich słaba matryca. Wyobraźcie sobie studentów taszczących swoje leciutkie 25 kilogramowe maszynki na uczelnię, jassssne a parametry? Zwykły użytkownik komputera potrzebuje zwykłego komputera - laptop jest IDEALNY i nie musi go samemu składać (bo złoży mu go znana firma a nie Mietek piętro niżej), jak się popsuje to odda do serwisu a nie grzebie paluchami w elektronice. Ktoś powie, że gry nie działają - TAK, do gier się kupuje konsolę !! Porządna karta graficzna kosztuje 2-3x tyle co najnowocześniejsza konsola, totalnie nieopłacalna inwestycja. Lustrzanki - to w sumie akurat trafiony wątek, bo o jakości zdjęcia decyduje w kolejności: fotograf, szkło i body. Jeśli zaczyna się od końca to efekty są zazwyczaj marne. Ale - jak to już mówiłem - wszystko jest dla ludzi O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z TEGO KORZYSTAĆ. Sam posiadam Nikona D80, D300 i 3 obiektywy i uważam, że do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze 2x więcej ale w końcu jestem zawodowym fotografem :) Karty kredytowe - napiszę tylko, że NIE MA 54 DNI NA DARMOWĄ SPŁATĘ - okres bez odsetek trwa od 21 do 54 dni, więc macie 21 dni na spłatę a potem liczycie na fart (trzeba obliczyć dni spłaty i zakupu a tego drodzy inteligentni czytelnicy tej wspaniałej strony robić nie umieją). Ogólnie - karty debetowe - TAK, kredytowe TEŻ TAK, ale z umiarem. Programy komputerowe - zostawcie Linuxa dla sieciowców i administratorów a normalnym ludziom instalujcie Windowsy a najlepiej OSX'y Leopardy (TAK! TAK!). Linux nie nadaje się jako desktop a Ci którzy go w taki sposób używają niech policzą sobie ilość roboczogodzin które poświęciły na jego konfigurację i szukanie oprogramowania. Wyjdzie pewnie podobna cena jak za Windowsa. Niestety Windows również się zawiesza, więc pozostaje jedyny i wspaniały niezawieszający się i wszystko mający OS'X !! :) :)

  • 27.09.08, 12:48
    3y

    Heheh, jeden z najgorszych artykulów na tej pseudo-stronie. Zacznę od początku: Zmywarka - ułatwia życie O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z NIEJ KORZYSTAĆ (chyba, że redaktor traktuje swoich czytelników jak bandę idiotów). Laptopy - genialna sprawa i oczywiście bateria NIE traci na jakości jeśli jest podłączony nonstop do 230V, jedynym minusem lapków jest ich słaba matryca. Wyobraźcie sobie studentów taszczących swoje leciutkie 25 kilogramowe maszynki na uczelnię, jassssne a parametry? Zwykły użytkownik komputera potrzebuje zwykłego komputera - laptop jest IDEALNY i nie musi go samemu składać (bo złoży mu go znana firma a nie Mietek piętro niżej), jak się popsuje to odda do serwisu a nie grzebie paluchami w elektronice. Ktoś powie, że gry nie działają - TAK, do gier się kupuje konsolę !! Porządna karta graficzna kosztuje 2-3x tyle co najnowocześniejsza konsola, totalnie nieopłacalna inwestycja. Lustrzanki - to w sumie akurat trafiony wątek, bo o jakości zdjęcia decyduje w kolejności: fotograf, szkło i body. Jeśli zaczyna się od końca to efekty są zazwyczaj marne. Ale - jak to już mówiłem - wszystko jest dla ludzi O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z TEGO KORZYSTAĆ. Sam posiadam Nikona D80, D300 i 3 obiektywy i uważam, że do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze 2x więcej ale w końcu jestem zawodowym fotografem :) Karty kredytowe - napiszę tylko, że NIE MA 54 DNI NA DARMOWĄ SPŁATĘ - okres bez odsetek trwa od 21 do 54 dni, więc macie 21 dni na spłatę a potem liczycie na fart (trzeba obliczyć dni spłaty i zakupu a tego drodzy inteligentni czytelnicy tej wspaniałej strony robić nie umieją). Ogólnie - karty debetowe - TAK, kredytowe TEŻ TAK, ale z umiarem. Programy komputerowe - zostawcie Linuxa dla sieciowców i administratorów a normalnym ludziom instalujcie Windowsy a najlepiej OSX'y Leopardy (TAK! TAK!). Linux nie nadaje się jako desktop a Ci którzy go w taki sposób używają niech policzą sobie ilość roboczogodzin które poświęciły na jego konfigurację i szukanie oprogramowania. Wyjdzie pewnie podobna cena jak za Windowsa. Niestety Windows również się zawiesza, więc pozostaje jedyny i wspaniały niezawieszający się i wszystko mający OS'X !! :) :)

  • 27.09.08, 12:48
    weg

    Heheh, jeden z najgorszych artykulów na tej pseudo-stronie. Zacznę od początku: Zmywarka - ułatwia życie O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z NIEJ KORZYSTAĆ (chyba, że redaktor traktuje swoich czytelników jak bandę idiotów). Laptopy - genialna sprawa i oczywiście bateria NIE traci na jakości jeśli jest podłączony nonstop do 230V, jedynym minusem lapków jest ich słaba matryca. Wyobraźcie sobie studentów taszczących swoje leciutkie 25 kilogramowe maszynki na uczelnię, jassssne a parametry? Zwykły użytkownik komputera potrzebuje zwykłego komputera - laptop jest IDEALNY i nie musi go samemu składać (bo złoży mu go znana firma a nie Mietek piętro niżej), jak się popsuje to odda do serwisu a nie grzebie paluchami w elektronice. Ktoś powie, że gry nie działają - TAK, do gier się kupuje konsolę !! Porządna karta graficzna kosztuje 2-3x tyle co najnowocześniejsza konsola, totalnie nieopłacalna inwestycja. Lustrzanki - to w sumie akurat trafiony wątek, bo o jakości zdjęcia decyduje w kolejności: fotograf, szkło i body. Jeśli zaczyna się od końca to efekty są zazwyczaj marne. Ale - jak to już mówiłem - wszystko jest dla ludzi O ILE UŻYTKOWNIK WIE JAK Z TEGO KORZYSTAĆ. Sam posiadam Nikona D80, D300 i 3 obiektywy i uważam, że do pełni szczęścia potrzebuję jeszcze 2x więcej ale w końcu jestem zawodowym fotografem :) Karty kredytowe - napiszę tylko, że NIE MA 54 DNI NA DARMOWĄ SPŁATĘ - okres bez odsetek trwa od 21 do 54 dni, więc macie 21 dni na spłatę a potem liczycie na fart (trzeba obliczyć dni spłaty i zakupu a tego drodzy inteligentni czytelnicy tej wspaniałej strony robić nie umieją). Ogólnie - karty debetowe - TAK, kredytowe TEŻ TAK, ale z umiarem. Programy komputerowe - zostawcie Linuxa dla sieciowców i administratorów a normalnym ludziom instalujcie Windowsy a najlepiej OSX'y Leopardy (TAK! TAK!). Linux nie nadaje się jako desktop a Ci którzy go w taki sposób używają niech policzą sobie ilość roboczogodzin które poświęciły na jego konfigurację i szukanie oprogramowania. Wyjdzie pewnie podobna cena jak za Windowsa. Niestety Windows również się zawiesza, więc pozostaje jedyny i wspaniały niezawieszający się i wszystko mający OS'X !! :) :)

  • 27.09.08, 12:49
    wegweg

    wegweg

  • 27.09.08, 12:49
    aerreherh

    aerherherhrh

  • 27.09.08, 12:54
    Kocurek

    Bateria laptopa ciągle rozładowywana i ładowana bez pełnych cykli szybciej traci swoje własności. Nie zgodzę się natomiast jeśli chodzi o zmywarkę naczyń. Kupiłem dwa komplety naczyń, a że mało jem w domu tak więc cykl od zmywania do zmywania czasami trwa nawet ok dwóch tygodni. Jeśli coś jest wyjątkowo zabrudzone ustawiam wyższy program. Jeszcze się nie zdarzyło żeby zmywarka sobie nie poradziła z zabrudzeniami. Oszczędność wody olbrzymia.

  • 27.09.08, 13:24
    mkarwin

    odnosnie baterii... mozna tez dostac lapka umozliwiajacego albo poprzez bios albo poprzez aplikacje systemowe/sterowniki okreslanie kiedy ma sie bateria "doladowywac", odcinajac ladowanie baterii i jej "powolny zgon" przy okreslonym jej stanie. takie programowe 2 w 1 :D wystarczy ustawic np na 50% baterii i nie bedzie ona juz ladowana poki jej pojemnosc wynosi wiecej jak polowa... czyli znakomita wiekszosc czasu spedzona na biurku nie pogorszy baterii, a i w razie czego "ups" bedzie wlaczony :D

  • 27.09.08, 13:45
    anja

    Drogi Wojtku, pisząc "cellulit traktowano jak normalny objaw starzenia się skóry", nie wiesz co piszesz, za cellulit winne są przede wszystkim hormony, a ich widok często "zdobi" ciała nastolatek, więc o jakim starzeniu mówimy....co do różnic perfum markowych i nie......no cóż, jak to mówią, jak nie widać różnicy......problem w tym, że czuć:) Może dla ciebie zakup markowych perfum jest bezużytecznym wydaniem pieniędzy, ale ja lubię kłaść się spać, otoczona, mimo kąpieli, lekką nutą zapachu, wciąż utrzymującą się na ciele...Mogę ci powiedzieć, że w Anglii perfumy, za które w Polsce się sporo przepłaca, kosztują dużo taniej....i może tę opcję warto wybrać, zamiast kupować wody naśladujące oryginały.....

  • 27.09.08, 18:20
    remik89

    Ksenonowe reflektory zapewniają lepszą widoczność na drodze . A nie potrzebne rzekomo nawigację gps niejednemu kierowcy ratują życie gdy ma gdzieś dojechać a nie zna drogi. Niektóre nawigacje gps mają specjalny system gdzie pokazywane są remonty dróg i kolizje drogowe wiec moim zdaniem nie są one bezużyteczne.

  • 27.09.08, 22:31
    Piotr

    Artykuł - dno, autor zarabia pewnie 1200zł i wszystkie wymienione rzeczy są poza jego zasięgiem. 1. Zmywarka - nie mam, ale to idealna sprawa, do tego spora oszczędność wody i energii. 2. Laptopy - jak ktoś na dupie siedzi to faktycznie, ale jednak prawie każdy gdzieś laptopa zabiera. Dodatkowo są mniej awaryjne, bardziej energooszczędne a przede wszystkim mobilne właśnie. 3. Lustrzanki - akurat prawda... 4. Smartphony - poniekąd też prawda... 5. Karty kredytowe - trzeba umieć używać. Przydają się jednak bardzo. 6. Programy - można w ogóle nie kupować ;) 7. PERFUMY - no cóż, można wyczuć TANIE perfumy... Markowe są jednak lepsze i nie tak drogie - zdecydowanie dłużej trzymają zapach, który jest szlachetny, w odróżnieniu od podróbek... No ale jak autor nie widzi różnicy, to po co przepłacać ;) 8. Tzw. WIEJSKI TUNING - tu akurat 100% racji 9. Kawa za 15zł - też poniekąd racja, ale są ludzie dla których 15 czy 5 - nie robi różnicy 10. Kremy - nie wiem...

  • 28.09.08, 10:47
    Nightwalker

    1. Suszarki i zmywarki: Nienawidzę myć naczyń, przeważnie kończy się na tym, że za mycie zabieram się dopiero gdy w szafce nie pozostaje ani jeden talerz i nie ma z czego jeść. Więc wtedy trzeba te wszystkie naczynia, które znajdują się w zlewie gdzieś poukładać i jednocześnie zostawić miejsce na umyte naczynia (plastikowa suszarka ma bardzo ograniczoną pojemność) - pozostaje automat i kredens. Dokładne umycie dużej ilości naczyń zajmuje trochę czasu (średnio godzina wyjęta z życiorysu) później jeszcze trzeba nadmiar naczyń, które nie zmieściły się na suszarce dokładnie wytrzeć i dopiero wtedy można je schować do szafki... Poniesione straty: brudny zlew, zniszczone ręce, mokry blat automatu i kredensu, ogromna strata czasu. Oczywiście można zmywać na bieżąco ale nie każdemu się chcę to po pierwsze, a po drugie zużywamy wtedy znacznie więcej wody niż w przypadku masowego mycia. Tak więc zarzut nt. zmywarki można porównać do posiadania samochodu - zajmuje to miejsce na parkingu, jest drogie utrzymaniu a przecież możemy chodzić piechotą. 2. Laptopy O co w ogóle autorowi chodzi? Praca na laptopie nawet w domu jest wygodniejsza, laptopy z reguły prawie wcale nie hałasują, pobierają mało prądu i można z nimi wędrować po całym mieszkaniu. Kwestia mobilności jest chyba oczywista więc skupię się tylko na użytkowaniu domowym ;) 3. Lustrzanki Z tym się akurat w pełni zgadzam. Kowalski nie potrzebuje lustrzanki bo i tak nie potrafi robić zdjęć. 4. Smartphone'y Nie używam czegoś takiego (nie prowadzę aż tak mobilnego życia, więc wystarcza mi laptop), ale jeśli bym często podróżował samochodem to taki smartphone to całkiem fajna rzecz - wygodne korzystanie z internetu i parę innych bajerów + małe gabaryty, tylko ta cena... 5. Programy komputerowe Podpisuje się pod tym rękami i nogami. Wiele znajomych, użytkujących komputer w sposób podobny do konsoli do gier pytających się sprzedawcy w Media markt czy komputer ma zainstalowany XP home czy professional uświadamia mnie tylko jak często padamy ofiarami marketingu rzeczy, o których mamy znikome pojęcie... 3. Samochodowe dodatki Ale kto sugeruje ślepie korzystanie z GPS-a? Jadąc na oślep, bo tak każe GPS to głupota i oznaka braku mózgu (;). GPS to dobra sprawa, ale jako deska ratunkowa w długich trasach. Nie rozumiem natomiast co jest złego w odtwarzaczach CD. Standardowe rozwiązania? Masz na myśli radioodtwarzacz kasetowy? Średnio na jednej płytce mieści się ~100 utworów w mp3 w przyzwoitej jakości (160-192Kbps), więc wystarczą góra dwie płytki i mamy muzykę, którą lubimy. Z całą resztą się zgadzam

  • 28.09.08, 10:52
    Nightwalker

    wegwegweg: widać na oczy Linuksa nie widziałeś. Użytkuje od trzech lat i jedyne co musiałem skonfigurować to look&feel. Oprogramowania szukać nie muszę, bo wystarczy, że w menedzęrze oprogramowania wpiszę jego nazwę i po kilku(nastu) sekundach program jest gotowy do użytkowania. Oprogramowanie to się szuka w windowsie: 1. Google.pl 2: nazwa_programu download 3: szukanie przycisku pobierz 3: Mój komputer -> c: -> instalator.exe 4: Dalej, dalej, dalej 5: Restart Linux: 1: terminal 2: menedzer install nazwa_programu

  • 28.09.08, 10:55
    www

    Właśnie przeczytałem cały artykuł, korzytając z mojego iphone'a (z niego również napisałem komentarz. Generalnie artykuł z serii Polacy jedźcie do Anglii zmywać naczynia. Generalnie produkty te są indykatorem pewnego poziomu rozwoju cywilizacyjnego. A koleżanka autora stosująca tak czy inaczej podróby, a co z prawem autorskim? Może depilacja wśród kobiet też jest fanaberią, i kolejny 11 produkt ... płyn do golenia

  • 28.09.08, 13:37
    messer

    10: zmywarki - też funkcjonują często jako szafki - i pozwalają oszczędzić wiele wody. 9: nigdy nie wziąłeś laptopa do łóżka? 8: optyka jest ważniejsza od wielopikselowej matrycy 7: opera na smartfonie to bardzo przydatna rzecz w podróży 6: darmowy kredyt na kilkadziesiąt dni to przydatna rzecz dla ludzi, którzy umieją zarządzać swymi pieniędzmi. a jak nie umieją to ich wina. 5: stek bzdur. Linux od dobrych dwóch lat nadaje się na biurko przeciętnego luzera, a komercyjne programy są o wiele lepsze od darmowych - jeśli potrzebujesz wydajnej pracy z nimi 4: znajoma to najwyraźniej jakaś laska z kiepskim nosem. Dobre perfumy od gucciego, kenzo czy gaultiera pokazują swoją klasę wiele godzin po użyciu, ładnie mieszając się z zapachem ciała. Oczywiście możesz być studentem całe życie i "psikać" się gó...aną wodą za 10 zł - ale po co? 3: płacisz za możliwość poderwania ladnych dziewcząt. 2: kawa w starbucks to gó.... Ale dobra kawa może kosztować 10-15 zl. sieć Pożegnanie z Afryką. robią ją na twoich oczach, palą na miejscu... i smaki takiej kawy są niezwykłe. 1: Są tacy, ktorzy lubią tłuste, pokryte cellulitem kobiety. Ale nie narzucaj wszystkim swojej perwersji. Koleżankom się wydaje że nieskuteczne, bo stosują nieregularnie i bez masaży. Moja kobieta przez 3 miesiące stosowała regularnie, z masażami - i efekt był zdumiewający.

  • 28.09.08, 15:58
    maja

    Co dy zmywarekto sie zgadzam to bzdura dla mnie co do laptopow tez sie zgadzam(choc sa pewnie ludzie ktorzy faktycznie korzystaja z zalaet laptopow) ale zauwarzylam ze wiekszosc ludzi i tak je tzyma na biurkach z podlaczona drukarka,skanerem itp.

  • 28.09.08, 20:22
    x

    Bzdury. Zmywarka jest potrzebna dla tych co nie chcą zmywać. Lustrzanka jest potrzebna dla tych co chcą robić ładne zdjęcia. Autor artykułu z góry zakłada że wszyscy nie potrafią ustawić prawidłowo aparatu. Niech mówi o sobie a nie o innych. To samo w windowsem - ja mam professional i wykorzystuję jego możliwości ale brakuje mi reszty opcji dostępnych w windows server - niestety nie stać mnie na taką wersję. Darmowe oprogramowanie jest ok - niestety nie wszystkie darmowe programy są ok. itd... No comments

  • 28.09.08, 20:22
    x

    Bzdury. Zmywarka jest potrzebna dla tych co nie chcą zmywać. Lustrzanka jest potrzebna dla tych co chcą robić ładne zdjęcia. Autor artykułu z góry zakłada że wszyscy nie potrafią ustawić prawidłowo aparatu. Niech mówi o sobie a nie o innych. To samo w windowsem - ja mam professional i wykorzystuję jego możliwości ale brakuje mi reszty opcji dostępnych w windows server - niestety nie stać mnie na taką wersję. Darmowe oprogramowanie jest ok - niestety nie wszystkie darmowe programy są ok. itd... Co tu komentować, artykuł o niczym - taki produkt niepotrzebny nikomu.

  • 29.09.08, 08:37
    GJ

    10 bezużytecznych rzeczy, które i tak masowo kupujemy oraz jeden bezużyteczny artykuł... Najpopularniejsze w laptopach baterie, czyli baterie litowo-jonowe NIE posiadają 'efektu pamięci', tak więc ciągłe podłączanie do sieci nie zmniejsza ich żywotności ANI TROCHĘ. Natomiast baterie te tracą maksymalną moc z biegiem czasu niezależnie od liczby cykli ładowania i rozładowania. O reszcie bzdur nawet nie warto pisać...

  • 29.09.08, 15:54
    Bart

    Tekst totalnie bez sensu. Na dodatek odnoszę wrażenie (a momentami mam nawet pewność), że autor nie do końca wie o czym pisze i z większością opisywanych przez siebie urządzeń nigdy nie miał do czynienia,

  • 30.09.08, 19:51
    qwerty

    co za glupota i na dodatek obrazliwa. styl wypowiedzi pachnie mi tu PISakiem...

  • 30.09.08, 19:56
    qwerty

    moi drodzy, wszystko co pachnie cywilizacja to przeciez fanaberie dla szpanerow. nie wiecie o tym? no i przeciez kupujemy to tylko pod wplywem reklamy, lud glupi jestesmy ze hej!

  • 30.09.08, 21:19
    iggu

    Zmywarka do naczyń i suszarka do bielizny to świetne wynalazki. Pierwsza oszczędza czas, wodę (mam szambo którego opróżnianie kosztuje majątek) i energię a druga pozwoliła mi pozbyć się z łazienki koszmaru w postaci bielizny suszącej się nad wanną (urocze szczególnie gdy przyjdą goście a coś nie zdążyło doschnąć). Poza tym rzeczy wysuszone w suszarce o wiele łatwiej się prasują a nie których nie trzeba wcale prasować np. t-shirty, bluzy itp. Jest też przydatna gdy wraca się z urlopu z masą brudnych ciuchów (dzieci) i wtedy można robić jeden wsad prania, suszenie i następny wsad bez konieczności zawieszenia całego mieszkania mokrymi rzeczami. Tak, więc jestem zadowolony z obu tych rzeczy. Ale to mój subiektywny pogląd.

  • 30.09.08, 21:21
    LA req

    No wreszcie jakiś głoś rozsądku. Po co oszczędzać czas i wodę zmywając w zmywarce, zwiększyć bezpieczeństwo jadąc nocą leśną drogą świecąc burackimi ksenonami, robić dobre zdjęcia lustrzanką... Przecież nie ma to jak mycie garów w zlewie - pewnie dziewczyna to robi za Ciebie , co ? Aparaty są najpraktyczniejsze w komórkach - to wiedzą nawet gimnazjaliści ( a może głównie ) a ksenony ? przecież światła w lanosie są w sam raz. Pozdrawiam wszystkich ignorantów i konformistów. Z wszędobylską krytyką można łatwo przesadzić wkraczając na drogę idiotyzmu.

  • 30.09.08, 21:28
    dżejko

    śmieszny ten artykuł, a przykład laptopów to już śmiech na sali, lapki mają same plusy, od mobilności zaczynając, na oszczędności miejsca i zużywanej energii kończąc, sam używam laptopa w domu podpiętego do sieci i po 3 latach nie zauważyłem jakiegoś znaczącego spadku wydajności baterii, a pisząc odtwarzaczach samochodowych cd/mp3 to już autor się wygłupił na maxa, "są bez sensu bo nie obsługują DVD" w skutek czego użytkownik "żongluje" kompaktami, biorąc pod uwagę że na jednej płycie cd można zmieścić do 10 płyt audio to argument jest totalnie nietrafiony

  • 30.09.08, 21:34
    polished

    kawa latte za 7 do 15 zl to sporo ale zaloze sie, ze autor wcale nie pil kawy Starbucks. Ona ma specyficzny smak, nieco gorzki, i smakuje po prostu lepiej niz inne. I za to ja gotow jestem zaplacic extra pieniadze. A komu sie nie podoba, moze przeciez trzymac kolo biurka czajniczek i zalewac swoje fusy nawet 3 razy :-|

  • 30.09.08, 22:10
    uklak

    O przydatności suszarki do ubrań najlepiej można się przekonać, gdy za oknem plucha trwająca kilka tygodni a sezon grzewczy jeszcze nie rozpoczęty. Pranie wtedy gnije na sznurku i po kilku dniach nadal wilgotne nadaje się do ponownego prania. Chyba że ktoś lubi aromat stęchlizny... Niektórzy sami decydują o rozpoczęciu sezonu grzewczego ale marna to pociecha bo kaloryfery nie są witryną sklepową.

  • 02.10.08, 11:21
    eLHa

    Ale gniot! Ktoś płaci za pisanie takich bzdur?

  • 02.10.08, 12:10
    M_

    Oni ludziom płacą za pisanie takich bzdur? Nie wiem jak autor artukułu, ale bym zwariował biegając do pracy z stacjonarnym komputerem pod pachą. Starbucks, z tego co zaobserwowalem, nie ma w polsce. Ogólnie gratuluje autorowi podejścia pod tytułem "moi czytelnicy to idioci, i niczego nie potrafią obsługiwać" A co do perfum: stać mnie na to, aby wydać raz na rok 200 zł, to czemu miałbym tego nie robić? A autorowi polecam przejzdzke Z warszawy do np. Krakowa. W nocy: Kilometry nieoświetlonych dróg może mu dadzą do myślenia. I skoro o marketingu mowa, to można wspomnieć o tym jak się Agora lansuje :P

  • 02.10.08, 22:30
    Old Ghost

    opinie dyskusyjne,ja mogę poruszyć tylko trzy tematy.1 zmywarka bardzo dobre urządzenia szczególnie kiedy zjedzie się cała rodzinka lub masz gości,bardzo szybkie i dokładne mycie zastawy.2 perfumy ulubione,oryginalne nawet lekko przepłacone ale czujesz je na ciele kobiety bardzo długo w przeciwieństwie od tanich podróbek.3 dodatki typu ksenony świetne szczególnie w jeździe w deszczu nocą,nie oślepiają bo fabryczne zawsze mają układ samopoziomujący,GPS przydatny gdy zawodzi samodzielnie zrobiona marszruta dalekiej trasy lub trzeba przejechać w miarę szybko przez duże a nieznane miasta,najczęściej za granicą Polski.

  • 03.10.08, 11:18
    ms

    artykul beznadziejny... a 10 rzeczy nie wiem zupelnie wzietych z czapki i to niby marketingowcy nas do tego naklaniaja ... faktycznie mamy mnostwo reklam, ale np. bardzo dawno nie widzialem reklamy zmywarki ... czy radia samochodowego. dla mnie na tej liscie moglby zostac naniesiony telewizor ...bo wole kino a seriali nie ogladam! wiecej informacji niz tam znajde w internecie! ... kazdy sobie moze zrobic taka liste... ktore i tak posiada bo czasem sie przydaja ... a od przybytku glowa nie boli :P ... lapotpa mam ponad 3lata... i jest mi bardzo potrzebny ... duzo jezdze ... mam internet w komorce (smartphone) ... czesto wspolpracujacy z lapem ... oczywiscie odnosnie baterii autor nie wzial pod uwage laptopow Appla ... uzytkownicy wiedza ze bateria tam to inny temat niz pecety i 4 doby w rocznym na stadby'u trzyma :) ... nie wiem co za "mase" ludzi wzial autor pod uwage piszac artykul .. .ale sie nie popisal ... poniewaz mamy 21 wiek ... ludzie zaczynaja zmieniac swoja mentalnosc ... i poziom zycia... wiedzy, umiejetnosci... pozdrawiam wszystkich i MacUserow ;)

  • 03.10.08, 14:59
    bl

    takich głupot dawno nie czytałem, autor stara sie chyba usprawiedliwić własną biede. Napisał o wszystkich produktach które chciałby mieć a których mieć nie może. Równie sensowne byłoby pisanie: "Nie kupujcie wiekszego mieszkania niz 60 m na 4 osoby to w zupełności wystarczy", kolejny przykład sfrustrowania brakiem pieniedzy. Wszytko to sie przydaje, zmywarki uzywam czesto, i nie musze stac przy myciiu naczyń. Laptopy? Mam dwa 15" asusa i asusa eee, i jest o wiele lepijj niz ze stacjonarka. Lustrzanka - jest swietna, trzeba umiec korzystac. Smartphony - wole to niz nosic ze soba tel, komputer, aparat, i mp3. A problem z kartą kredytową to wyłącznie kwestia finansowa, za wygode trzeba płacić, a to ze autor nie umie powstrzymać sie przed wydatkami to nie moja wina. Programy sobiue odpuscie, windows jest uniwersalny, i łatwy w obsłudze, dobry dla kazdego. aaa... teraz drogie perfumy. Cóż za markę trzeba płacić, moze faktycznie trafi sie jakis tani zamiennik, ale wiekszość to straszny syf. A dodatki do samochodu, ja sadze ze jest o wiele ladniejszy, jesli ma al felgi, a i gps sie przydaje, jak sie nie wie gdzie sie jest, przeciez mapa takze nie jest zaznajomiona z remontami. A kawa? cóż, jest drog i nie przecze ale co zrobic jesli jest sie na miescie i ma sie ochote na kawe. Tanszej raczej sie nie znajdzie.

  • 03.10.08, 15:16
    bl

    a tak poza tym nie leja kawy z 15 litrowych butelek, tylko na biezaco miksuja ziarna a pozniej je parza. Tak sie robi z colą

  • 03.10.08, 23:43
    Wes

    Ciekawe na co autor artykułu wydaje pieniądze? Ja nie uważam tych rzeczy za bezsensowne, bo przecież kupujemy coś aby nas cieszyło. Każdego cieszy coś innego. Idąc tym tropem jaki ma sens chodzenie do kina czy teatru? Już wogóle nie rozumiem umieszczenia tutaj suszarki. Lepiej rozwiesić mokre pranie po całym mieszkaniu? Przeciez w małym mieszkaniu łatwiej ubić małą suszarkę niż wiecznie przeciskać się wśród mokrych rzeczy

  • 04.10.08, 22:22
    solemnis

    W jednym zgodzę się z innymi - naciągany ten artykuł. Z autorem - w połowie. Owszem, obecnie kupuje się rzeczy bo "to trzeba mieć", ale KAŻDA Z NICH JEST POTRZEBNA (i drobnym druczkiem - ) dla konkretnych osób. Laptop jest niezbędny każdemu studentowi, gps każdemu kto jeździ często w nowe miejsca, lustrzanka każdemu, kto potrzebuje lepszych zdjęć (prosty przykład - allegro), smartphone'y też są bardzo praktyczne. Ale ale takiego co potrzebuje tego wszystkiego naraz to ze świecą szukać. Kowalski, który samochód ma po to, żeby dojechać do pracy i zeń wrócić faktycznie będzie gps'a używał góra raz na pół roku (ferie letnie i zimowe), iPhone'a będzie stosował tylko do dzwonienia i smsowania, a pokrętło trybów w lustrzance "zapiecze" się na trybie Auto. ...pomijając pierwsze 2 tyg. od kupienia oczywiście. Sam mam laptopa, lustrzankę i Nokie N95, dlatego trochę boli ten tekst. Choć nie ukrywam, że bardziej boli mnie widok różowej (w tym sezonie: żółto-czarnej :) ) blond modnisi trajkoczącej przez (o zgrozo!) N95 z psiapsiułkami. Ja jestem studentem, komputer wożę ze sobą praktycznie co chwila, robię lustrzanką zdjęcia do Allegro, a smartphone'a mam, bo jestem informatykiem (dlatego szczególnie irytuje mnie grono posiadaczy N95). Zresztą, od dawna sprawdzam pocztę co 1-2h, leczę sklerozę organizerem i mam GG pod ręką. I nie uważam, żebym kupował bezuzyteczne "pierdoły" czy spełniał tylko swoje fanaberie. No, może Plasma 42" jest "tylko" (hehe) moją fanaberią, ale mam do tego prawo, w końcu mogę mieć coś "lansiarskiego". Człowiek nie żyje tylko po to, żeby się najeść, wyspać i radośnie przepracować 12 godzin. Ku chwale komercji i konsumpcji. Dobrze, każdy ma prawo zapragnąć trochę luksusu, a tego najprościej można posmakować kupując drogie, "burżujskie" kosmetyki czy telefony. Które nomen omen zawsze są i były lepsze jakościowo od tych ze średniej półki (i telefony, i kosmetyki). A do szpanu, czy lansu najlepsze są rzeczy powszechne, acz przydatne, jak TV, samochód czy odzież. A nie kultywator lemieszowy prosty, to zostawmy tym, którzy tego potrzebują. Panie "dziennikarzu", średnia statystyczna nie uwzględnia indywidualnych potrzeb. Zestawienie wszystkich tych rzeczy jako niepotrzebnych, wszystkich... to chyba najgorsze co można było w tej sprawie zrobić, bo każdy znajdzie tutaj coś, co jest mu potrzebne. I faktem jest, że dla każdego co najmniej jedna z tych rzeczy jest niezbędna, a pozostałe 9 w 90% przypadków już nie. No... chyba że kawa za 15 zł, z tym się zgadzam. Owszem, zgadzam się z założeniem, że wymienione powyżej sprzęty w 90% przypadków są w rękach ludzi, którzy nie wiedzą co z nimi zrobić. Ba! Jak obsłużyć nawet... Ale o tym już swojego felietonu pisał nie będę. Poddajemy się presji reklamy po prostu. ...a do karty kredytowej trzeba odpowiedzialności !!!

  • 04.10.08, 23:12
    solemnis

    A co do baterii w laptopach to tak, zużywa się nawet po podłączeniu kompa pod 230v. PC World Computer kiedyś pisał o tym. Może teraz nowe generacje mają jakieś zabezpieczenia, ale jakoś się o tym nie słyszy, więc i tak większość kupujących prawdopodobnie nie będzie sobie z tego zdawała sprawy. Zresztą, ja wyznaję układ 1+1 - Mocny komputer stacjonarny - do prawdziwej pracy/zabawy na mocnej maszynie + subnotebook. Dostęp do mocy z łatwością bijącej nawet najdroższe laptopy i z drugiej strony, dzięki nowym, jak to ktoś pięknie nazwał, "subnotebook'om" typu Eee PC mobilność o niebo lepsza od prądożerczych notebooków z 4 rdzeniami. Mamy więc moc w domu i mobilność "w terenie". Czyli tam gdzie jesteś masz to co potrzebujesz i to w cenie ok 4000 zł. Dla niesamowitej ilości przypadków to układ idealny, i młodszy brat/żona/dziewczyna/sublokator(?!) będzie zadowolony z drugiego okienka. ...chyba, że koniecznie musisz grać w GTA IV jadąc autobusem do babci. Ja do tego mam mp3, innym polecam PSP. W końcu, przy produkcji sprzętu do wszystkiego twórcy musieli pójść na więcej kompromisów, nie ma siły. No i łatwiej w ten sposób stracić WSZYSTKO. Komórka, aparat, mp3, budzik, organizer, pamiętnik, gps, telewizor, zabawka i internet w jednym to bardzo niebezpieczny układ. Zwłaszcza, jeśli chociaż 3 z tych rzeczy są dla Ciebie bardzo ważne. Lepiej stracić mp3, czy zegarek za 100zł niż prawą rękę, 2000 zł i "drugą ukochaną" w jednym. Albo prościej: jeżeli naprawdę chcesz grać w super gry, czy inaczej zabijać procesor w każdych warunkach, to kup sobie notebooka za 5k, nawet za 10k. Ale, błagam, zanim wydasz n tysięcy złotych poświęć najpierw te 5 minut, i pomyśl, co jest Ci naprawdę potrzebne zamiast ślepo iść za modą. Tak jeśli już wpadać w demagogię :) pozdrawiam

  • 05.10.08, 13:26
    raffi

    Te rzeczy nie są bezużyteczne. Są bardzo przydatne dla ludzi, którzy wiedzą jak ich używać i faktycznie ich potrzebują. Inna sprawa, że 90% ludzi laptopa ma stale na biurku i wcale z nim nie chodzi, zgubić się umie nawet z porządnym GPS bo nie zna podstaw nawigowania, a super wypasionego aparatu używa "na auto", albo źle ustawionego (typowe jest korzystanie z zoomu cyfrowego i wysokiego iso co POGARSZA jakość zdjęć). Po prostu chodzi o umiar w kupowaniu i nie kupowanie tego, z czego się nie będzie korzystać, a nie ślepe kopiowanie tego, co ma sąsiad. Myślę, że o to chodziło autorowi i w tej kwestii się z nim zgadzam.

  • 05.10.08, 15:20
    e

    moja bateria padła po pół roku jak korzystałam z kompa zawsze podpiętego do prądu

  • 05.10.08, 21:34
    ktoś

    anonim: no to widzę, że zaliczasz przy okazji najgorsze komentarze a w ogóle jak wyjechałeś z kartą graficzną za parę tysięcy i Linuksem i może jeszcze powiesz, że jesteś obiektywny w tych sprawach?

  • 06.10.08, 15:34
    łolaboga

    Takiego steku głupot dawno nie czytałem - 70% (równo) to kretynizmy z debilizmami razem. Sz.P. Wojtku Wowra, proponuję zacząć używać tanich perfum (podróbek), idioten lustrzanki (a potem spróbować zrobić zdjęcia lustrzanką z wymiennymi obiektywami, zmywać wszystkie naczynia ręcznie a potem mechanicznie i porównać całkowity koszt - woda, prąd a nade wszystko CZAS... ale chyba o to chodziło.... spowodować lawinę komentarzy, innymi słowy typowe trolowanie.

  • 06.10.08, 16:21
    Slavo

    A mnie tam art. sie podobał. Sugeruje on iż sa rzeczy, które wykorzystujemy w bardzo niewielkim stopniu i tak naprawdę można by sie bez nich obejść. Lustrzanki, smartfony, laptopy większość ludzi kupuje dla szpanu (A co kupie se bo mnie stać!!!). Oprogramowanie - do napisania CV i może z 10 pism na rok pakiet MS Office też lekka przesada Pakiety antywirusowe za kilka stówek .... Niestety większość klientów to ofiary marketingu...

  • 06.10.08, 21:10
    x

    lahaha jakie kompleksy :) , kolego glowa do gory w tym zyciu liczy sie twoja idea a nie bogactwo! pozdrawiam

  • 06.10.08, 21:10
    x

    lahaha jakie kompleksy :) , kolego glowa do gory w tym zyciu liczy sie twoja idea a nie bogactwo! pozdrawiam

  • 06.10.08, 22:47
    kuba

    Masakra jakaś. Artykuł bez pomysłu, sensu i pojęcia o rzeczach o których mówi.

  • 07.10.08, 00:01
    i

    kurde te perfumy zamienniki to naprawde smiedza ja nie moge uzyc wiecej niz raz ...to jakas masakra a poza tym ludzie, przeciez to wszystko jest po to zeby ulatwiac nam zycie ..czytalam z zazenowaniem :-(((

  • 07.10.08, 13:31
    laskaebonitowa

    nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że tanie "alternatywne" zapachy to to samo co oryginał tyle, że tańsze! jestem maniaczką perfum i dobrze się na tym znam. nie wyobrażam sobie dobrego zapachu za 20-30 złotych i nigdy czegoś takiego bym nie kupiła. marki typu Nicole czy cośtam do złudzenia przypominają oryginały ale pamiętajmy,że to podróby! podróbom mowię NIE.

  • 07.10.08, 14:54
    zgrywus

    Karta kredytowa jest nie dla przeciętnego konsumenta, który zapłaci nią i zapomina o kredycie. Jest ona idealna jako wsparcie w potrzebie, a nie jako rzecz codziennego użytku.

  • 07.10.08, 15:11
    jszania

    do listy proponuje dodac kilka nastepnych rzeczy: 11. pralki - czemu nie, skoro zmywarki. 12. telefony komorkowe - mozna dzwonic ze stacjonarnych. 13. internet - mozna sobie wiedze zdobywac w bibliotece. 14. dlugopis - bo mozna sobie w oko wsadzic. znacznie niebezpieczniejszy niz zle uzywana karta kredytowa. 15. umiejetnosc pisania. zabojcza dla tych ktorzy nie maja nic sensownego do przekazania.

  • 07.10.08, 16:02
    zumek

    1. Zmywarka - nie zgadzam sie. Nie dosc ze zmywa naczynia za nas to jeszcze mozna tam trzymac brudne zamiast w zlewozmywaku 2. Laptop - nie zgadzam sie. Choc jest drozszy od stacjonarnego ciagnie duzo mniej pradu (zasilacz do laptopa max 100W a typowy komputer 300-400W). U mnie w domu najczesciej pracuje lodowka zaraz po tym komputer. A mam ich dwa. Spadek poboru pradu o 2/3 moze mocno zredukowac oplaty za prad. Z reszta sie zgadzam. :)

  • 07.10.08, 17:02
    blondie

    hehe masz racje. Kremy na celulit to numro uno!! Zapomniales o herbacie idchudzajacej. Nie potzreba nawet ograniczyc jedzenia. Herbatki bija sie o pierwsze miejsce z kremami ktore wygladza zmarszczki. Jak durnym trzeba byc by w to uwierzyc :)

  • 07.10.08, 18:09
    efka

    Szanowny Panie Redaktorze Jesli chodzi o psiadanie suszrki i zmywarki domniemam,że niewiele pan robi w domu. Posiadam takowe od kilkunastu lat ale w trochę innym wydaniu /suszarka w pralce a nie jako oddzielny sprzęt a zmywarka razem z kuchenką i piekarnikiem patrz Canty Trio/ i nie zawalają miejsca a wręcz przeciwnie.Sądy radzę konsultować z kimś kto ma pojęcie o pracach w domu.

  • 08.10.08, 00:00
    hurtownik

    no to ja dodam jeszcze coś co widziałem na własne oczy. Jakieś 2 miesiące temu byłem zaproszony do fabryki Bolsa (ta wódka od łódek), mają tam nową linię tzw. raktyfikacyjną czyli sami robią spirytus. Fakt, spirytus pierwsza klasa tyle, że leją to samo do Bolsa i np Soplicy, która jest 2-3 zł tańsza bo nie opłaca im się nic zmieniać, czyli za inne opakowanie płać frajerze więcej

  • 08.10.08, 01:06
    alecocidotego

    artykul biedny - nadaje sie na pudelek.pl

  • 08.10.08, 09:02
    goblin.girl

    co do laptopów, to czy nowe nie mają przypadkiem czegos w rodzaju baterii z pamięcią, dzięki czemu nie traca na jakości? Nie interesowałam się, więc nie wiem. Laptop jest wygodną rzeczą, nie tylko jeśli ktos często wyjeżdża, ale jeśli pracuje częsciowo w biurze, a częsciowo w domu i zabiera robote do domku, a tak pracuje większosć moich kolegów. Taskanie torby na ramieniu jest dla mnie średnio wygodne, ale można dokupić do lapka wygodny plecaczek. Aparat - to komu, jak komu, mnie tzw. idiotkamera dawno już przestała wystarczać, ale ja akurat o ekspozycji, komozycji i ustawianiu parametrów coś wiem; zaczynałam robic zdjęcia, kiedy miałam do dyspozycji Zenita po dziadku. Z zenitem zresztą ostatnio przeprosił sie kolega podczas kilkumiesiecznej wyprawy na Syberię, a to z tego względu, że nie było możliwosci ładowania baterii co kilka dni. Co do smartphone'a, zmywarki i karty kredytowej, to takowych nie posiadam, ale wszystko jest dla ludzi - można mieć, można i nie mieć, więc odkrywczy autor artykułu nie jest. Można i nie mieć pralki... swoja drogą, gdyby wspolnoty mieszkaniowe miały wspołne pralnie do użytku mieszkanców, wolałabym z nich korzystać zamiast upychac sobie pralkę w łazience. Co do gpsa w aucie, to znowu - wszystko jest dla ludzi, jeśli sie umiejętnie z tego korzysta i nie wyłacza własnego myślenia polegajac na nawigacji, ot i tyle. Programy komputerowe - poniekąd zgoda, dla przeciętnego użytkownika wystarcza to, co może mieć w open source, problem sie pojawia, jeśli ktos korzysta z konkretnych funkcji bardziej wyspecjalizowanych aplikacji. Ja uzywam i darmowych, i komercyjnych programów. Ale nie musicie tak reklamować ciągle sciagnij.pl Perfumy - akurat. Jeśli komuś wystarcza te 90% zgodności z oryginałem, to nie ma sprawy, tak sie składa jednak, że to 10% to często istota zapachu. Jeśli akurat szkoda mi pieniędzy na oryginalne perfumy, kupuję wode toaletową w promocji za 50 zł - tez ładnie pachnie, ale nie wciskam sobie, ze to to samo. Kremy na cellulit - o tym nic nie wiem, bo nigdy w nie nie wierzyłam, więc nie sprawdzalam; uważam, ze bez ćwiczeń i masazy to i tak nie ma wielkich szans zadziałać. Cellulit zawsze był, ale obecnie jest znacznie powszechniejszy niz w latach 60-tych, tu wiec autor nie ma racji. Inna sprawa, ze w większosći przypadków można się nim nie przejmować :)

  • 08.10.08, 21:14
    koles

    Pisane przez IDIOTE dla IDIOTOW! brak slow lapy opadaja.... jak sie nie wie co do czego jest to sie tego nie kupuje bo faktycznie potem lezy w szafie !!! wiem ze pisany z przekasaem ale czemu tak zalosnie... boze daj rozum!

  • 08.10.08, 21:19
    franek

    1. Nie rozumiem po co Pania golą nogi itp. Włoski naturalne są takie ładne. Jako samiec jestem genetycznie nastawiony pozytywnie do wszelkich naturalnych damskich "ozdób". 2. Dodam że golenie się Panów też uważam za zbędne i sam noszę zarost. Nie zaważyło to na względach płci pieknej. 2. Jakoś nie mam zaufania do wyperfumowanych Pań, a juz wyperfumowanych Panów nie traktuję poważnie w życiu zawodowym. Myć się jednak trzeba! 3. Mobilność laptopa w mieszkaniu - ważna sprawa. 4. Zmywarka naczyń ma same zalety! 5. Dużo jeżdżę! Nadmierne używanie radia, innych wynalazków muzycznych uważam za ucieczkę od rzeczywistości. Lepiej pomysleć o swoich sprawach, posłuchac odgłosów otoczenia i samochodu - tak jest bezpieczniej i jest się bliżej tej najprostszej prawdy o otaczajacym mnie świecie. 6. Panie Wojciechu Wowra - trzeba pisać takie artykuły. Wywołują twórczy niepokój, skłaniają do myślenia. Dziękuję

  • 08.10.08, 21:26
    żałosny artykulik

    95% to bzdety wypisane dla zainkasowania wierszówki. Jeśli się nie wie, jaka jest np. wyższość prawdziwych lamp ksenonowych nad H4 lub H7 to nie bierz się za pisanie o tym. I ty nie wiesz o czym piszesz, i ci co się tym artykułem podniecą też tego nie będą rozumieć. Vide również temat zmywarki, lustrzanki cyfrowej, laptopa, itd. P.S. Może czas zmienić profesję?....

  • 08.10.08, 21:29
    ja

    i na kawie sie nie zna... polecam tą rozpuszcalna bo tania

  • 09.10.08, 13:40
    miś

    zmywarka jest własnie szafką, tylko na brudne no i nigdy nie miałam takich brudów, które musiałam odmaczać, tak ze program "zraszanie" jest lipnym nie potrzebnym gadżetem.

  • 09.10.08, 13:46
    rosiu

    Zmywarka i suszarka śmiem powiedzieć to największe wynalazki XX wieku, wiem bo mieszkam sam pranie i rozwieszanie prania było kataklizmem. Te parę koszul i tak wieszam na wieszakach a nie na kaloryferach. Polecam choć tanie w eksploatacji nie jest. Zmywarka szkoda słów raz skorzystasz i żałujesz , że dopiero teraz. Lustrzankę cyfrową używam od kilku lat (najdłuższy spoczynek w szafie wyniósł 5 dni). Jest ona przeznaczona głównie dla pasjonatów fotografii a tych rzesza na szczęście rośnie dzięki temu też, że lanserzy kupują taki sprzęt i jest on coraz tańszy wiec chwała im.BTW Z opisu wnioskuje, że ten znajomy to straszny gamoń :) Co do pozycji 1-3 zgadzam się częściowo ale i tak 70% artykułu do bani :-/

  • 09.10.08, 13:53
    mała

    z wymienionych tu rzeczy używam trzech: drogich perfum - bo podróbki po godzinie wietrzeją, laptopa - bo chociaż z komputera korzystam tylko w domu, to nie znosze widoku skorupy desktopa, poza tym z lapkiem moge pójść do kuchni, do salonu, na ławkę do ogrodu, wpasować się w miękki fotel, slowem jest mi wygodnie, i zmywarki - uważam, że to cudowny sprzęt, a szanowny autor artykułu pewnie nigdy nie zmywal po rodzinnym obiedzie, bo od tego ma żonę, albo i nie ma, bo nie chciał kupić jej zmywarki i perfum :D a radio w samochodzie mam z divixem i z mp3 i wcale nie wydałam na nie fortuny; na szczęście mi nie płacą pensji za wymyślanie takich goopot :)

  • 09.10.08, 14:31
    MarekFloryda

    Ten artykul zostal napisany przez goscia ktory uzywa mydla szarego do golenia sie, czyta gazety wyciagniete z smietnika, pisze artykuly olowkiem na wlasnie tych gazetach, dzwoni z budek telefonicznych, pije kawe zbozowa, zdjecia robi nadal aparatem marki Zorka, talerze wylizuje po jedzeniu a porusza sie rowerem Ukraina. A jego zona ma cycki do pasa, i wlosy pod pachami z ktorych mozna by peruke zrobic. Oboje uwazaja ze sa lepsi od reszty spoleczenstwa, bo przejrzeli na wylot zapedy koncernow ktore chca zmusic ich do kupowania rzeczy ktorych nie potrzebuja.

  • 10.10.08, 00:04
    boszzz

    większych bzdur dawno nie czytałem, generalnie o każdej rzeczy na świecie można napisać ze jest bezużyteczna, punkt widzenie zależy od punktu siedzenia ;)

  • 10.10.08, 00:14
    hansman

    Wszystkie tluki z autorem na czele powinny sie wrocic do szkoly podstawojej, odrobic lekcje z fizyki a nastepnie otworzyc swojego lapka i zobaczyc czy maja baterie litowo-jonowe czy niklowo-kadmowe, nastepnie uzyc google i poczytac sobie troche, bo moze sie okazac ze np samorozladowanie w bateriach Li-Ion nie przekracza 10% rocznie, sprawnosc jest bardzo wysoka w stosunku do wszystkich innych baterii, a bateria ta praktycznie nie posiada efektu pamieci, przez co nie trzeba jej formatowac! Ale jak sie jest kretynem i kupujac tel komorkowy slucha sie Pana w salonie GSM, ktory radzi "dobrze naladowac bateria za pierwszym razem", to pozniej takie sa tego efekty.

  • 10.10.08, 00:18
    hansman

    malo tego, uklad do samoczynnego odcinania pradu ladujacego po naladowaniu baterii stosowali juz niemcy w czasie drugiej wojny swiatowej, wiec jak ktos mysli, ze po naladowaniu baterii w notku prad dalej przez nia plynie w XXI wieku to rowniez mu gratuluje. Ludzie, nie macie kompletnie pojecia o urzadzeniach, ktorych uzywacie!

  • 10.10.08, 10:26
    Grzech

    Zgadzam sie z autorem w 100%. Jedyne zastrzezenie ktore mam to ze jest za malo radykalny, choc idzie w dobrym kierunku. Suszarki i zmywarki. Tak, bezuzyteczne. Nie nalezy kupowac rowniez zlewozmywakow, bo sa duze, wieksze od zmywarki i marnuja duzo wody. Ogromna czesc wody ktora marnujemy wylatuje przez dziure w zlewie. Naczyn nie trzeba myc, bo mozna rekami jesc prosto z gara. A gar umyc w wannie. Ale wlasciwie to po co nam wanna? Laptopy. Po co nam laptop? po co nam komputer? Mozna ten czas spedzic np rozwiazujac krzyzowki, albo idac z psem na spacer. Ale wlasciwie po co nam pies? Nie potrzebujemy tez telewizora (wyglada troche jak komputer) - lepiej popatrzec przez okno. Lustrzanki cyfrowe. Czyz nie lepiej zamiast robic zdjecia po prostu popatrzec i zapamietac? Mozna tez narysowac. Jesli juz musimy miec pieniadze to zamiast jakichs glupich kart kredytowych, najlepiej je trzymac w sienniku . tam ich nikt nie ukradnie.I tak dalej. Czlowiek tak naprawde potrzebuje troche jedzenia, wode i jakas skore do noszenia, po co ktos wymyslil ubrania z materialu? Nie maja zadnych zalet lepszych niz skora. Co do kawy w Starbucks, dziwie sie ze autor nie uwaza ze kawa jest zbytkiem bez ktorego mozna zyc. Swoja droga drozyzna (kawowa) juz w Polsce jest a nie dopiero wkracza. Polska jest jednym z najdrozszych krajow jakie znam jesli chodzi o kawe. Ze polacy godza sie placic 10 -12 zlotych za calkiem marna czasami kawe to kuriozum, zwazywszy na zasobnosc kieszeni przecietnego obywatela.

  • 10.10.08, 13:56
    Dariu

    no dobra, lecimy z tematem (hehe, ale się uśmiałem w niektórych przypadkach) 1. Nie wiem, nie używam, ale podejrzewam że tu autor ma rację. Podobnie jest z wybielającymi pastami i wszystko co usuwa "nawet do 99%" tego co nas wkurza. Chcesz mieć białe zęby - myj je 2 razy dziennie albo częściej, nie pij szdodzących im napojów. Albo guma do żucia, której efektów ludki nie są w stanie sprawdzić, pozostaje im wiara w ich skuteczność i autosugestia. Używam, więc mój mózg widzi skutki tego produktu. 2. Podobnie jak kawa na BP, Całkowicie się zgadzam. Magia reklamy. Tą samą kawę z bajerami wypijam w cieplutkim domku przy fajnym filmie, a nie w biegu, na plastikowym stoliku z plastikowego kubka, ZA UŁAMEK CENY. 3. Nie zgadzam się. Oczywiście dresiarskie dodatki jak "40 calowe" felgi i cały bagażnik zawalony kolumnami od których można ogłuchnąć to oczywiście próżny lans, jest jednak wiele praktycznych dodatków, jak dobry GPS, zapachy samochodowe, uchwyty do koszul, radio z bluetooth, które pozwala słuchać muzyki którą mam wgraną w smartphonie i parę innych. Kwestia myślenia. 4. Tu się w większości zgadzam, bo płaci się za markę a najlepsi spece od reklamy już zadbali o to, żeby marki ich klientów kojarzyły się z pięknem. 5. Też się zgadzam, aczkolwiek windows niestety jest praktyczny bo oszczędza sporo czasu na uczenie się różnych przydatnych rzeczy. Sam używam darmowego OpenOffica zamiast MS Offica za 1500. 6. Karty kredytowe. Cóż, do ich używania trzeba po prostu dorosnąć. Znać swoje możliwości i potrzeby, wówczas można dopasować odpowiedni produkt finansowy do swojego stylu życia. Ja używam i ułatwiają mi one życie a nie utrudniają, dając pewną swobodę i elastyczność. Ale mam jedną, a nie 6, bo utrzymanie roczne jest darmowe przy określonym ich wykorzystaniu, więc dobrze jest np mając złotą kartę dorobić taką samą żonie i jechać na wspólny limit. 7. Smartphony. Jeśli dużo pracuję w terenie, fajnie jest mieć ze soba arkusz kalkulacyjny, terminarz, kontakty, email, GPS, telefon i odtwarzacz MP3 w jednym. Jeśli się kupuje taki sprzęt w związku z określoną potrzebą, wszystko fajnie i nie widzę tu nic chorego. No chyba że chodzi o zwykły, próżniacki lans, to jest faktycznie strata pieniędzy. 8.Lustrzanki cyfrowe nie są dla amatorów. Są dla zaawansowanych amatorów fotografów. Kupowanie ich żeby pstryknąć ciocię na imieninach czy dziecko na zjeżdżalni na Majorce, to faktycznie strata kasy i do tego będzie to niepraktyczny klamot. Kupowanie jej dla potrzeb hobby związanego z fotografią (w moim przypadku spotting lotniczy) jak najbardziej TAK. 9. Laptopy. Cóż, jedno co mogę im zarzucić, w większości są zbyt delikatne. Mój nie wytrzymał 2 miesięcznego codziennego użytkowania w pracy i domu przez kilkanaście godzin. Padł mu dysk twardy. Są dobre na 2-3h dziennie i faktycznie najbezpieczniejsze na biurku. Ale nie ma to jak mieć w-ifi i móc zabrać laptopa na posiedzenie :-) 10. Suszarki do prania - zgadzam się w 100% - mieliśmy w willi, nigdy nawet nie użyliśmy. Zmywarki - faktycznie, żeby coś zmyć w zmywarce, trzeba najpierw zmyć to w zlewie, Chore !! Podsumowując, zanim kupi się jakiś produkt, należ przeanalizować czy nas stać na jego użytkowanie i czy jest nam naprawdę potrzebny. Ja od jakiegoś czasu stosuję zasadę: najlesza funkcjonalność za najlepszą cenę i jestem naprawdę zadowolony z tego co kupuję. Wszystko kupione na lans to strata pieniędzy. Pozdro 7.

  • 10.10.08, 18:29
    nowy

    łacą za bezużyteczne dodatki, z których i tak nie będą korzystać. Wydają sporo pieniędzy na komercyjne programy - pakiety biurowe (jak Microsoft Office) czy antywirusy. - no to ja mam takie pytanie do autora tego textu: jaki nie darmowy Antyvirus moze poszyczycic sie tak dobra wykrywalnoscia virusów co programy jkomercyjne typu kaspersky? - moze Avast który to jest kupa smiechu a nie programem antyvirusowym. wyceniane na 500+ złotych odtwarzacze CD, które nie obsługują formatu DVD (więc fani empetrójek muszą żonglować kompaktami) - a ztego co mi wiadomo to sa radia do ktorych mozna podłaczyc normalnie empetrójke i słuchac z radia muzyki która sie na niej zajnajduje - tak wiec polecałbym na 2 raz głebsze zapoznanie sie z tematem o którym piszecie :>

  • 10.10.08, 23:36
    robson

    Artykuł całkiem nie głupi, skierowany do osób, które nie liczą pieniędzy....Fakt, że powyższe przedmioty znajdują włascicieli można zawdzięczać tylko i wyłącznie specjalistom od marketingu. Marketing to po prostu przekonanie klienta o tym, że właśnie "ta rzecz" jest mu niezbędna i spełni jego oczekiwania, a naiwni łykają jak młode pelikany i kupują, np. zmywarki lub wchodzą w karty kredytowe. Ja osobiście suszę w łazience na sznurkach i zmywam naczynia ręcznie (dużo czasu to nie zajmuje jeśli się zmywa na bieżąco), laptopa to chyba kupię, bo mam małe dziecko, które zaczyna mi grzebać w komputerze, aparat fotograficzny kupiłem za 399zł (4 MPix ), który w zupełności wystarcza do rodzinnych zdjęć, smartphone`a nie używam, bo moje potrzeby w zupełności zaspokaja telefon firmowy, kart kredytowych nie używam, bo banki potrafią tylko naciągać klientów (każdy kredyt przecież trzeba kiedyś spłacić niezależnie od rodzaju promocji), programy komputerowe...jeśli windows kosztuje ok. 300zł, to chyba wiadomo, jeśli chodzi o perfumy to najważniejszy jest zapach a nie cena (czasami niedrogie perfumki ładnie pachną), samochodowe dodatki to tylko alufelgi, nic tak nie dodaje uroku auta jak właśnie aluminowe felgi, za filiżankę kawy 15 zł!!! bzdura, a kremu na celulit nie używam...Pozdrawiam snobów, którzy nie mają co z kasą zrobić tylko wydają na byle g... Mogę podać numer konta i proszę o wpłaty. Nic nie odczujecie skoro i tak nie kontrolujecie odpływu gotówki, a ja zrobię z tego pozytek. Założę jakiś biznes i będę wam wciskał nikomu nie potrzebne rzeczy. Zarobię masę kasy i nie będę kontrolował swojego portfela i bedę wydawał na nikomu nie potrzebne rzeczy, a w domu zrobię graciarnię. Odpalę kompa, którego kupię z promocji, przeczytam na forum swój wpis i powiem do siebie : Ty durniu. Odłóż tego browara i idź spać, bo rano do pracy trzeba i orać na takich co się z kasą nie liczą, ale tobie podwyzki nie dadzą.

  • 17.10.08, 07:51
    witas

    Jak zwykle trochę na tak,trochę na nie.Ksenony jako dodatek kosztują 200-800 zł.A te za parę tysięcy to oryginalne.Świecą o wiele lepiej i nie oslepiają bo mają automatyczne pozycjonowanie i sprzykiwacze reflektorów-TAKI JEST WYMÓG!!!! Felgi to racja.Oprogramowanie to racja-wystarczy kupić gazetkę komputerową i tam jest tego pełno.. Perfumy?hmmm,o ile to nie podróbka tylko np.Miraculum które całkiem fajnie i długo pachnie a kosztuje normalnie to ok. Zamiast kremu na cellulit to trochę mniej się obżerać słodyczami i spacerek.nie będzie super,ale lepiej niż po kremach!!!A na marginesie-Marylin Monroe to dopiero miała cellulit!Kratery jak na księzycu!!! Kawka w tych wynalazkach i McDonaldzie to dramat!Plastikowa jak kubek w którym podają! Nie lepiej iść do kawiarni?Taniej,lepiej,w lepszym towarzystwie,kelner poda itd,itp. Baterie do laptopów to nie są zwykłe baterie.poza tym że są LI-JON to mają swój wbudowany procesor który czuwa nad procesem ładowania.Ja mam HP i dwa lata bateria jest ok!A w 6-cio letnim Gericomie wytrzymuje jeszcze niecałą godzinkę...

  • 31.10.08, 01:02
    Yorick

    Za pisanie takich tekstów płacą???? Jak można się załapać na taką robotę?

  • 22.12.08, 17:58
    PiszMC

    Temat okazuje się klapą. Fakt, niektóre rzeczy to prawda, ale żeby szkalowac zmywarke !!! Każdego dnia zbiera mi się dużo naczyń. Nie mam ochoty tego zmywac. Ratuje moje życie :) Jak już ktoś wspomniał... jeżeli są bardziej zabrudzone ustawia się na wyższy poziom i nie ma problemu. Teraz odnośnie Smartphon-ów zawierają świetne aplikacje i ten interent Wifi. Jeszcze mało jest punkt z tą opcją, więc korzystam z normalnego i smarta fona , ale można się obejsc. Kawa - trzeba się jakoś lansowac :D Tak ogólnie jeżeli kogoś stac to czemu miałby sobie nie kupowac tych rzeczy. Niektóre naprawde bardzo się przydają, ale są to produkty dosc potrzebne i nie są bezużteczne tak jak ten '' artykuł''. P.S. Primo - przerpraszam za chaos w tekście, ale starałem się zniżyc do poziomu autora. Secundo - mój lap nie obsługuje literki c z kreską, ale jest mi potrzebny, ponieważ mam router i chciałem miec wszędzie neta a nie będę co chwile przenosił stacjonarnego.

  • 23.12.08, 17:05
    Pl

    Jakiś kretyn który chyba zazdrości to pisał :)

  • 05.05.09, 13:55
    Dj.Miras

    W zupełności się zgadzam z tym co jest napisane.

  • 26.06.09, 19:03
    jack

    człowieku co to za bezsens ? głupszego artykułu dawno nie widziałem

Motodziennik

Najczęściej komentowane