Play domagał się reklamacji na piśmie, ale nie pożyczył kartki i długopisu
Fot. Play
Ze skrajnym przypadkiem bezczelności spotkał się jeden z klientów sieci Germanos Play podczas reklamowania uszkodzonego telefonu komórkowego.
W dniu 11.09.2008 zareklamowałem w punkcie Germanos Play we Wrocławiu przy ul. Legnickiej (Kaufland) telefonu LG KU880. Przedstawiłem stosowną kartę gwarancyjną, dowód zakupu (paragon) oraz resztę akcesoriów telefonu.
Sprzedawca odmówił przyjęcia aparatu, bo klient nie posiadał przy sobie kodu PUK. Mężczyzna postanowił przechytrzyć przedstawiciela Playa i złożył reklamację nie na podstawie gwarancji, ale ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej:
Tutaj spotkała mnie niemiła niespodzianka -- prowadzący zażądał wypełnienia zgłoszenia na piśmie, ale odmówił udostępnienia kartki i długopisu, ponieważ - tutaj cytuję - "nie jest to w jego interesie" (!!!).
Zdesperowany abonent udał się po papier i coś do pisania do sąsiedniego salonu - należącego do Orange. Po 13 dniach sprawa znalazła swój finał:
Dzisiaj, w dniu 24.09.2008 (po 13 dniach) otrzymałem telefoniczną informację o nieuwzględnieniu reklamacji z powodu - cytuję - "wystąpienia wady po 6 m-cach od daty kupna", w związku z czym muszę dostarczyć ekspertyzę producenta LG, iż wada nie wystąpiła z mojej winy. Dodam, że usterka to brak podświetlenia klawiatury, podobno wyjątkowo typowa dla tego modelu.
Gdyby klient złożył reklamację na podstawie gwarancji nie musiałby niczego udowadniać. Germanos postanowił więc "zemścić" się na użytkowniku za skorzystanie ze swoich uprawnień. Niestety w tym przypadku postąpił zgodnie z prawem. Marek Janczyk, miejski rzecznik konsumentów w Poznaniu, odpisał:
Sprzedawca mógł tak postąpić, bo po upływie 6 miesięcy od zakupu rzeczy konsument musi udowodnić, że towar był niezgodny (wadliwy) już w chwili nabycia. Coraz częściej sprzedawcy powołują się na ten przepis.
Przed upływem 6 miesięcy konsument w razie wątpliwości musi udowodnić, że w danej chwili towar jest niezgodny z umową, a przepisy wprowadzają domniemanie, że w takim razie był niezgodny już w chwili sprzedaży. Po upływie 6 miesięcy domniemanie nie działa, a więc konieczność dowodu przechodzi na konsumenta.
W obecnej sytuacji ma Pan do wyboru: albo naprawić telefon na własny koszt albo udowodnić sprzedawcy, że ta niezgodność tkwiła w rzeczy już od początku, ale ujawniła się dopiero teraz.
Z naszej strony możemy jeszcze dodać, że odpowiedź Germanosa powinna zostać udzielona na piśmie, a nie telefonicznie. Jeśli sklep nie odpisał w ciągu 14 dni kalendarzowych, klient może uznać, że jego reklamacja została zaakceptowana (tak twierdzi ustawa).
PS. Co ciekawe, parę dni po otrzymaniu informacji mężczyzna odebrał komórkę z salonu. Wśród dokumentów znalazł sporządzone najwyraźniej na wniosek Germanosa badanie techniczne LG. Napisano w nim, że "telefon nie został uszkodzony z winy klienta, ani zalany".
Przyjęcia reklamacji i tak odmówiono:
W ekspertyzie brakuje stwierdzenia, że telefon był wadliwy w chwili sprzedaży, ponadto klient musiałby udowodnić, że usterka nastąpiła przed upływem 6 m-cy.
Żenada.
wow
Czytaj także:
Ubezpieczenie telefonu w Orange to fikcja?
Unia zmusi operatorów do obniżenia cen esemesów
Nie działają telefony sieci Orange
Już niedługo przeniesiesz numer do innej sieci w jeden dzień
Od jutra roaming tańszy o 20 procent
Komentarze:
-
29.09.08, 14:05
xoNiech ten pan walczy dalej, bo racja jest ewidentnie po jego stronie i to on wygra. Takie rzeczy trzeba nagłaśniać , bo to jedyny sposób na cwaniaków. Jak pójdzie fama i spadną ich obroty to wtedy może coś zmienią. Inna sprawa to to, że przyjazne obsłużenie klienta, który pózniej podzieli się ze znajomymi czy rodziną swoją opinią na temat takiej firmy a oni z kolei przekażą to dalej warta jest więcej niż huczne kampanie reklamowe, które mogą być przez np. internautów ośmieszone w związku z tym, że " i tak wszyscy wiedzą o co w danej firmie chodzi". Życzliwość i dbanie o reputację niewiele kosztują.
-
29.09.08, 15:42
hahaA to dobre. Jak się ma telefon w tandeciarskiej sieci - to nie wymagajmy cudów. Tak samo jest w Heyah, gdzie dodzwonienie się na infolinię reklamacyjną graniczy z cudem. Na czymś trzeba te niskie ceny połączeń i megapromocji odbijać.
-
29.09.08, 23:13
uchodzca z dworcaHahahaha to jest idiotyczne... Koles przeciez reklamowal aparat telefoniczny a nie karte SIM wiec o jaki kod PUK moze chodzic? Ja zawsze jak odnosze telefon to wyjmuje karte, baterie i zostawiam sam aparat. I niech mi kaza oddac baterie to powiem ze sprzedalem bo to akcesoria do telefonu. Jak chca karte to powiem ze karty nie moge im dac poniewaz jest w tej chwili uzywana i ma sie dobrze. Ludzie nie wiedza chyba ze reklamuja aparat telefoniczny. Jak oddawalem baterie to tez bez aparatu. Jak reklamowalem karte SIM to tez bez telefonu...
-
30.09.08, 11:12
99% reklamiacjiMam gadanie więc załatwiam za znajomych takie problemy. Podaje, po jakim czasie w "Szczecinie" padają poszczególne salony: - ERA 1-3 dni (nie lubią faksów na numerach pobocznych, zwłaszcza w ilości 10 dziennie ) -PLAY i ORANGE 7-14 (tutaj jest naprawdę różnie, sposób najlepszy to iść na muła i zająć do oporu sprzedawce na min.1h ) - PLUS po 21dni (odpuścić chodzenie do salonu - są naprawdę odporni, i od razu z grubej rury, mówić o rękojmi telefonicznie (Warszawa- nie infolinia tylko poboczne numery), czas start 14 dni i pierwsza i ostatnia wizyta w salonie to podanie im swojej decyzji, "2x kopia ich pisma i naszego" z imieniem i "nazwiskiem" konsultanta + data i pięczątka ) Podstawowa zasada w każdym salonie to być minimum 1 godzine !!! Pytać się i wyjaśniać to wszystko 3 razy , zapamięta chłopaczyna porządnie co ma zrobić :) Aha i najważniejsze: gwarancja - jest dowolna i może być tylko na kolor guziczków rękojmia - ustawowa, 1 rok, cały produkt zakupiony, ostatni w linii sprzedaży ją uwzględnia, nic nas nie obchodzi serwis, opinia serwisu itp. Zaboli nas tylko opinia rzeczoznawcy. Zawsze na naszą niekorzyść.
-
30.09.08, 14:27
PPRMam ten model telefonu i również, gdy kupowałem, posiadał taką samą wadę. Tyle, że ja nie udałem się do salonu Play tylko reklamowałem na podstawie gwarancji u producenta czyli LG. Należy jedynie zadzwonić do serwisu, podadzą numer rozliczeniowy DHL, zamówić kuriera na ich koszt i czekać. W moim przypadku (to już druga reklamacja) trwa to nie dłużej jak 3-4 dni robocze i po sprawie :-)
-
30.09.08, 22:59
OloTo nie siec PLAY tylko Polacy! To taki wredny i arogancki narod. Nie ma znaczenia czy to w ERA, PLUS czy Orange. Gdyby to bylo w Niemczech, WB lub Szwajcarii, pewnie nie bylo by problemu ale nie w Polsce! Tu za pare groszy wydupczy Cie kazdy bez znieczulenia...
-
11.10.08, 21:51
ATypowa praktyka Play. Moją reklamację odrzucili, bo zgodnie ze starą zasadą 1 Play ma zawsze rację. 2 Jeśli Play nie ma racji odwołaj się do pkt. 1 Będąc zagranicą przez prawie cały pobyt ponad 10 dni "siec była zajęta" wiec nie mogłam rozmawiac, oczywiście nie przeszkadzalo im naliczyc normalnie abonament, oplate za aktywowane usługi. Żadnego wyjaśnienie, ot odpowiedz - reklamacja niezasada ale proponują mi 30min darmowy. (za co skoro niezasadna???)
-
12.12.08, 23:04
jak wyżej"Koles przeciez reklamowal aparat telefoniczny a nie karte SIM wiec o jaki kod PUK moze chodzic?" ... właśnie i jak wyżej powinien walczyć trzymam kciuki za pana, nie daj się polaczkom poza tym właśnie... brak udzielenia informacji na piśmie do czternastu dni traktowany jest jako przyjęcie reklamacji .. więc co tu dużo mówić sprawa jasna
-
28.07.09, 04:49
gioJak kupujesz to slodko pierdzacy w dupe wchodzi klientowi a jak jest problem to slodko pierdzacy wymysla.Odmowil naprawy w play bo niby plyta glowna poszla naprawilem w prywatnym serwisie i okazalo sie ze to tasma.,poszedlem reklamowac do play to powiedzial ze chce telefon do analizy,raz juz dalem i miesiac bylem bez telefonu teraz mam naprawiony i jeszcze raz mam im dawac ?abonament place dwa miesiace a telefon sobie jezdzi a ja place.Nie POLECAM PLAY
-
26.08.09, 14:54
AndrzejPlay to złodzieje !!!!. Ludzie ostrzegam przed Play !!!
-
28.10.09, 08:27
oszukanamam abonament w sieci pley czuje sie oszukana bo nie przysylaja rachunkow nie wiem dla czego , za polaczenia trzeba placic zeby sie zalogowac na ich stronie trzeba placic za wszystko trzeba placic sa nie kompetetni do dyrekcji nie mozna dotrzec firma jest do bani
-
08.12.09, 17:30
fanSieć to jeszcze pół biedy, ale telefon- LG... serdecznie pozdrawiam każdego kto kiedykolwiek kupi telefon tej "marki" i szczerze życzę mu powodzenia.
-
26.01.10, 19:27
ahaedJeżeli chciałbyś dokonać zakupów w salonie Play w Grójcu - odradzam! Wystawiam im opinię wręcz naganną. Po pierwsze, obsługa tak do końca nie wie co sprzedaje i co tam robi. Po drugie, jeżeli zwrócisz uwagę na błąd sprzedawcy, możesz liczyć na to że zostaniesz potraktowany jako - persona non grata Po trzecie, możesz zostać ,,uszczęśliwiony,, produktem którego chce się pozbyć salon ze swoich magazynów. Panowie ci zapominają, że to oni są dla klientów, a nie odwrotnie. Więc jeżeli naprawdę chcesz skorzystać z oferty sieci Play, bo sieć ma naprawdę fajne promocje i słuchawki, to lepiej zajrzeć do salonów w pobliskich miejscowościach. Na przykład Centrum Janki, Warszawa, Piaseczno, Radom. Zadowolony użytkownik sieci Play














Dodaj swój komentarz: