Lukas Bank oddaje pieniądze i przeprasza okradzionego klienta
Pan Robert odzyskał swoje pieniądze, fot. AG
Czy to cud, czy po prostu - skutek interwencji dziennikarskiej? Lukas Bank zmienił zdanie i przelał na konto gorzowskiego jubilera 81 tysięcy złotych, które ukradł wcześniej pracownik instytucji.
Historię Roberta Piątkowskiego, właściciela salonu jubilerskiego, zamieściliśmy na Wyhaczu pod koniec września (na postawie artykułu "Gazety Gorzów Wlkp.").
Przedsiębiorca próbował bezskutecznie odzyskać 81 tys. zł, które z jego konta ukradł pracownik banku Łukasz B. W maju br. gorzowski sąd skazał złodzieja na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu, ale Lukas Bank odmówił poszkodowanemu zwrotu pieniędzy.
W końcu jednak, po 738 dniach od pierwszej kradzieży i 616 dniach od jej zgłoszenia (jak skrupulatnie obliczył pan Robert), Lukas Bank zmienił stanowisko.
- Przede wszystkim przyznajemy, że w sprawie naszego klienta Roberta Piątkowskiego popełniliśmy błąd. Powinniśmy i w tym wypadku postąpić tak, jak standardowo postępujemy w sprawach związanych z podejrzeniem dokonania czynu karalnego przez pracowników Lukas Banku. A standardowym postępowaniem jest rozpatrzenie reklamacji klientów od razu i zawsze na ich korzyść - tłumaczy dziennikarzom "Gazety Gorzów Wlkp." Magdalena Tarnas-Kaczmarek z biura prasowego Lukas Banku.
Lukas Bank przelał już na konto jubilera 81 tys. zł.
- Stał się cud! Po 738 dniach od pierwszej kradzieży i 616 dniach od jej zgłoszenia odzyskałem skradzione pieniądze - kpi Piątkowski. - Nie wiem, czy to rozsądek, czy odezwało się sumienie banku, a może rzeczywiście stał się cud. Dlaczego to media są ręką sprawiedliwości w Polsce? Mam nadzieję, że nadzór bankowy i tak zainteresuje się tą sprawą.
Piątkowski nie kryje satysfakcji po spotkaniu z delegacją Lukas Banku.
- Przedstawiciele banku bili się w piersi, że to incydentalna sytuacja, w której zawiódł czynnik ludzki. Ja to nawet zrozumiałem, ale gdy zapytałem, czy musiało to tyle trwać, panie tylko spuściły głowy i minutą ciszy skwitowały całą sytuację - wspomina jubiler.
Dzisiaj Lukas Bank chce ustalić z Piątkowskim wysokość dodatkowej rekompensaty za zaistniałą sytuację.
Zainteresowanie sprawą zapowiedziała także Komisja Nadzoru Finansowego.
- Stoimy na stanowisku, że bank jest zawsze odpowiedzialny za czyny swoich pracowników - mówi Katarzyna Biela z biura prasowego KNF. - W tej sprawie poprosiliśmy Lukas Bank o pisemne wyjaśnienia. Od ich treści zależeć będą następne kroki komisji.
hci, "Gazeta Wyborcza Gorzów Wlkp."
Czytaj też:
Okradziony jubiler walczy z Lukas Bankiem
Banki nie mają prawa pobierać prowizji przy wpłacie bilonu
Zmieniasz nazwisko? Dla banku to spory problem
Cetelem Bank naliczał za niskie raty, by żądać karnych odsetek
Koniec z "naginaniem faktów" w reklamach banków!












