Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

Ludzie czekają na paczki tygodniami! Jak to możliwe?

Urząd pocztowy w warszawie

Fot. AG

Niepokojące wieści dotarły do nas z Dolnego Śląska. Jedna z klientek poczty czeka już dwa miesiące na przesyłkę!

Pani Agnieszka napisała do nas:

W sierpniu opłaciłam przesyłkę z Allegro - nie doszła do dziś. Na początku września wysłano do mnie paczkę z Irlandii - nie doszła do dziś. W czwartek wysłano do mnie część samochodową priorytetem - nie doszła do dziś.

 

Nadawcy twierdzą, że ich placówki wysłały przesyłki. A zatem paczki musiały utknąć gdzieś po drodze. Niezadowolona klientka pyta:

Dlaczego priorytet idzie niemal tydzień? Dlaczego paczki nie dochodzą, przepadają i gdzie podziewają się przedmioty, za które ktoś zapłacił, płacąc naprawdę niemałe pieniądze także za ich doręczenie?

 

Problemy z terminowym doręczaniem listów i paczek zaczęły się na dobre przy okazji czerwcowego strajku. Już wcześniej pojawiały się informacje o brakach kadrowych. "Dziennik Zachodni" napisał w styczniu:

Nawet kilkanaście dni trzeba czekać w dużych polskich miastach na dostarczenie priorytetowego listu. Zwykłe przesyłki idą jeszcze dłużej. Poczta nie radzi sobie z ich doręczaniem, bo dramatycznie brakuje jej ludzi do pracy. Za mało jest listonoszy i pracowników sortowni zajmujących się rozdzielaniem przesyłek.

 

Przesyłki wychodzą z urzędów bez problemu. Ale potem spędzają wieki w sortowniach w docelowych miastach. Sprawdziliśmy to - listy wysłany z Warszawy 20 września miał krakowski stempel z dnia 28 września. Doręczono go dzień później.

Sporym problemem jest także opieszałość alternatywnych operatorów. Ostatnia próba skorzystania z InPostu zakończyła się dla jednego z naszych czytelników 12-dniowym oczekiwaniem na doręczenie ekspresowej przesyłki.

wow

Czytaj także:

10 dni na zwrot towaru - nawet, jak poczta się spóźni

Będziemy mieli super pocztę. Ale dopiero w 2013

Alternatywny operator pocztowy informuje o przesyłkach esemesem

Poczta Polska: godziny w kolejce po odbiór listu

Poczta Polska: Niedoręczone listy leżały na ulicy

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • 07.10.08, 18:05
    NN

    to prawda- prowadze sklep internetowy i wysyłak bardzo duzo paczek (poczta polską)- niestety, często zdarzają się opóźnienia; ostatnio wysyłałam pare razy inpostem i było lepiej ale nie wszedzie można wysłać paczki bo nie mają zasięgu na całą Polskę

  • 07.10.08, 19:27
    pocztowiec

    A będzie jeszcze gorzej ponieważ zaczęło się obliczanie obciążenia i szefostwo poczty zadbało o zmniejszenie ilości poczty dostarczanej codziennie do urzędów. zazwyczaj przypadały po 2 - 3 worki na listonosza (mała placówka wiejska) a od momentu mierzenia obciążenia ilość poczty spadła nawet do 1 worka na 2 listonoszy. Ciekawe co z tą pocztą się dzieje ? może mikołaj roznosi ? Smutna prawda jest taka że poczta jest chorą instytucją w której przerośnięta jest kadra kierownicza, która to nie daje poczcie żadnego zysku ! A tam gdzie ludzie pracują na zysk firmy (listonosze, panie z okienek i ekspedycja) ciągle brakuje ludzi lub kombinuje się z zatrudnianiem listonoszy przez WORKSERVICE (u nas na poczcie listonoszce zamiast przedłużyć umowę o pracę przez pocztę kazano zatrudnić się poprzez workservice). Pozdrawiam i życzę szybkich przesyłek ;)

  • 08.10.08, 10:00
    capitalist pig

    Przecież nie musicie wysyłać PACZEK Pocztą Polską. Jest mnóstwo firm, które konkurują z nimi.

  • 08.10.08, 13:34
    edi

    znam ludzi pracujących na poczcie to jest charówka , dość,że mało ludzi to dokłada im się obowiązków; pracują za trzech, a ludzie przy okienku dziwią się co się dzieje . niech sami przyjmą się na pocztę i zobaczą jaka to przyjemność

  • 08.10.08, 20:30
    ciach

    poczta ma już rozwiązanie, planuje zwolnić 15 000 osób. Co prawda nie wiem, w jaki sposób to przyspieszy doręczanie przesyłek ale pewnie oni wiedzą. A na poważnie - od momentu rozdzielenia poczty i telekomunikacji upadek tej pierwszej był tylko kwestią czasu.

  • 08.10.08, 20:38
    ks

    no tak, a zwolnienie 15000 pracowników zdecydowanie poprawi działalność poczty polskiej ...

  • 09.10.08, 20:27
    : D

    iiiiiiiiiiii a ja właśnie dzis dostałam mój upragniony aparacik, który przyszedł błyskawicznie (inpostem) i mogę się nim już cieszyć :D:D:D

  • 09.10.08, 21:28
    Zuzia

    Potwierdzam - paczki nie dochodzą (do mnie już trzy kolejne; zaczęło się w czerwcu), ale ponaglenia zawierające rachunki dochodzą bardzo szybko. Jak to jest?

  • 10.10.08, 00:23
    JOHN

    POZDRAWIAM WSZYSTKICH POCZTOWCÓW Z OKAZJI ZBLIŻAJACEGO SIĘ ICH ŚWIĘTA TRZYMAJCIE SIĘ

  • 10.10.08, 13:04
    livor

    paczka z USA została wysłana 13 marca 2008 i do tej pory nie doszła. Nikt na poczcie nic nie wie i nawet nie chce wiedzieć. Jak chce to mogę sobie złożyć reklamacje - ale to nic nie da.

  • 11.10.08, 06:57
    PolskaPOcztaJestOKAY

    Polska poczta jest w porzadku. jest tania w miare szybka i mozna na niej polegac.Ale tak to juz jest ze ma zbyt silnym prywatnych przeciwnikow ktorzy chca doprowadzic do jej upadku , potem opanowac rynek wprowadzic swoje ceny i mamy kolejna porazke w kraju. To normalny powtarzajacy sie w tym kraju do zludzenia scenariusz. Uczesnicza w nim przekupione media i byc moze ludzie celowo zatrudnieni na Polskiej Poczcie by jej zrobic antyreklame. Bronmy poczty polskiej. To nasz narodowy interes. Dla przykladu : poczty i firmy kurierskie z innych europejsch krajow sa kilka razy drozsze i czesto nie mozna na nich polegac. Zawalaja terminy, dochodzi do kradziezy przesylek.

  • 12.10.08, 09:33
    be_happy

    Poczta jest placówką, w której dużą rolę odgrywa tzw. "czynnik ludzki", który niestety nie zawsze funkcjonuje tak, jak powinien. W piątek zastałam w skrzynce 2 awiza - jedno na list polecony, drugie na paczkę (wystawione przez dwóch rożnych listonoszy). Jedno z pieczątką "mojej" poczty (tam, gdzie zawsze odbieram przesyłki), drugie z pieczątką jakiego oddziału gdzieś w moim mieście (Katowice). Odbierając list polecony zapytałam się pana w okienku gdzie ten oddział (z drugiego awizo) się znajduje i dlaczego akurat tam awizowali mi paczkę. Pan nie wiedział dlaczego, ale stwierdził, że skoro jest pieczątka, to tam mam odebrać paczkę (mimo, iż moja ulica nie podlega pod ten oddział), wymienił też nazwę dzielnicy i lakonicznie wytłumaczył, gdzie to mniej więcej jest. Po godzinnym kluczeniu komunikacją miejską i wypytywaniu sie przechodniów, trafiłam na miejsce, gdzie okazało się, że mojej przesyłki tam NIE MA i nigdy nie powinno być, ale uprzejma pani z okienka kazała poczekać i zaczęła gdzieś wydzwaniać. Po 30 minutach dowiedziałam się, że przesyłka cały czas jest na "mojej" poczcie", a paczkonosz po prostu przybił złą pieczątkę . Minęła kolejna godzina jazdy autobusem (na szczęście moja poczta jest otwarta do 20) zanim dotarłam do celu. Ten sam pan, który tłumaczył mi drogę, wyraził wielkie niedowierzanie, że moja przesyłka jest u nich i dopiero po moich długich naleganiach poszedł jej poszukać... i ZNALAZŁ. Szkoda tylko tych zmarnowanych godzin...

  • 12.10.08, 17:28
    zosia

    "Nawet kilkanaście dni trzeba czekać w dużych polskich miastach na dostarczenie priorytetowego listu. Zwykłe przesyłki idą jeszcze dłużej. " - koleżanka wysłała do mnei list 3 tygodnie temu i... ani widu na razie ;/

  • 12.10.08, 17:29
    zosia

    "Nawet kilkanaście dni trzeba czekać w dużych polskich miastach na dostarczenie priorytetowego listu. Zwykłe przesyłki idą jeszcze dłużej. " - koleżanka wysłała do mnei list 3 tygodnie temu i... ani widu na razie ;/

  • 14.10.08, 16:54
    Wiadomo, jak to możliwe

    Sprawa jest prosta: póki państwo miało monopol na handel mięsem, były kartki na mięso (mięso na kartki niekoniecznie). Teraz ma monopol na pocztę - więc po co poczta ma działać lepiej? Odliczamy do 2013, listonosz Bundespost nie będzie zostawiał awiza, jak jesteśmy w domu...

  • 14.10.08, 17:41
    ela

    coś w tym jest,nadałam list -paczuszke do Wrocławia, priorytetem i w piątek minęło juz 14 dni,a listu jak nie ma tak nie ma,zgroza,jak ta poczta pracuje

  • 23.10.08, 09:50
    goha

    porażka ta poczta czekam na bardzo wazna przesylke... czekam i czekam... i nik nic nie wie, ja sie czuje bezradna, poczta bezkarna i tak zeruje na ludziach

  • 30.10.08, 23:08
    ślimak

    "list priorytetowy wysłany 20 grudnia. - Według serwisu Google Maps od nadawcy do mnie jest 11,1 km. Dwa tygodnie to 294 godziny - liczy. - Zatem list osiągnął prędkość.... 0,037 km/godz. Ślimak winniczek jest szybszy - osiąga prędkość 0,048 km/godz. Jeśli nic się nie zmieni, to Poczta Polska zacznie przegrywać ze ślimakiem bananowym (0,0000828 km/godz)"

  • 03.11.08, 21:24
    grrr

    ano mozliwe, z poczta polska wszystko jest mozliwe ;/

  • 08.11.08, 01:28
    x

    Od 3 lat wspolpracowalem z poczta polska, wysylajac niemale ilosci paczek. W grudniu 2007 na 250 wyslanych przesylek pobraniowych , nie otrzymalismy wplaty za 13 szt. 10 zginelo/zostalo zrabowanych, pozostale 3 faktycznie dotarly do odbiorcow, jednak wplaty za nie poczta nie dokonala, mimo ze kwote pobrania od odbiorcy zainkasowala. Czyli jak wynika z tego. Moze jestem niesprawiedliwy (bo przeciez domniemanie niewinnosci powinno trwac do udowodnienia sprawcy popelnione czynu), ale nie wierze, ze paczke rozmiarow pudelka po butach mozna zgubic !! Po tym ferelnym grudniu nadal z uslug poczty korzystalismy, zglosilismy sie po odszkodowania z tytulu "zaginiecia". Odszkodowanie przyszlo, co prawda w duzo mniejszej kwocie niz kwota pobrania, ale coz, dobrze ze wogole jest. W polowie roku rozszerzylismy dzialalnosc. Nowa firma, nowa nazwa, itd. No i wlasnie. Nowa nazwa. Na drukach pocztowych nazwa musiala sie znalezc, i to wlasnie obfitowalo "zaginieciami" w skali 1 na 10. Najzwyczajniej w swiecie od razu bylo wiadomo co jest w srodku, a ze w srodku byly dosc cenne i drogie przedmioty, a z drugiej strony takie, ktorych odsprzedaz nie stanowi problemu, paczki "ginely" na potege.... Od konca wakacji podjelismy wspolprace z jedna z firm kurierskich. Nie przytocze nazwy, bo ktos powie, ze "tekst sponsorowany". Porownujac koszt przesylki poczty i tej firmy wychodzimy odrobine na minus, zakladajac, ze na poczcie chcielbysmy przesylke nadac na warunkach specjalnych (ubezpieczenie, ostroznie, gora/dol), ktore notabene ta firma kurierska oferowala kazdemu swojemu klientowi bez zadnych dodatkowych oplat. Ubezpieczenie do 5000 zl za free, opcja ostroznie free, opcja gora/dol rowniez za free. Od tamtego momentu do dzis wyslane zostalo ok. 1200 przesylek. Nie bylo ani jednej przesylki "zaginietej" ( da sie ? ), nie bylo ani jednej sytuacji, w ktorej paczka doszla, zas kasy za nia brak ( da sie ? ), byla tylko jedna paczka, ktora zostala uszkodzona. 1 na 1200. Odszkodowanie wyplacone po przedstawieniu faktury zakupu owego zepsutego przedmiotu + zwrot kosztow przesylki w te i z powrotem ( da sie ? ). Ah, zapomnialbym najwazniejszego. 99 % przesylek zostaloby dostarczonych nastepnego dnia. Jednak te 99 % nie zostalo dostarczonych z jednego powodu - GLUPOTA klienta. Klient zamawia paczke do domu, dostaje info, ze jutro paczka u niego pod domem, jak zreszta sam sobie zyczyl (nie na poczcie, czy w oddziale firmy kurierskiej, tylko POD DOMEM), a potem w najlepsze idzie do pracy do ktorej jest np. do godz 18. W domu pusto, kurier robi kurs na marne. Wystarczylo podac adres firmy i po sprawie. Tak czy tak wszystkie paczki bez wyjatku zostaly dostarczone lub odbyly sie proby ich dostarczenia nastepnego dnia od nadania. Pozostaly 1 % procent przesylke to te, ktore zostaly omylkowo wyslane na inne adresy z naszej winy. Niegdys klienci placili mniej za przesylke, ale byla ona wysylane normalnie, jako zwykla paczka i trzeba bylo sie liczyc z tym, ze jak cos zostalo uszkodzone, no to coz, nie zostalo nadane poprawnie no i odszkodowanie w wysokosci wartosci przedmiotu nie zostalo uwzglednione. Od podpisania umowy z kurierska firma placa 4-5 zl wiecej. Wczesniej klienci mieli nerwy, ja mialem jeszcze wieksze, bo klient czekal na jedna paczke, a mi takich klientow glowe syszulo dziennie przynajmniej kilku. Wniosek wg mnie jest jeden. Poczta Polska to jedno wielkie bagno. akosc oferowanych uslug jest fatalna. - Spoznienia, kradzieze, uszkodzenia, itd, itd, itd. - Do tego dochodzi pani w okienku, co uwaza ze ma wladze, bo to przeciez ja (placac rachunek, nadajac paczke) do niej przychodze w lache. Wyzywa sie na mnie, ze szef dodaje jej coraz wiecej obowiazkow, malo jej placa, a do tego musi dzwigac. - Wyzywal sie na mnie koles, ktory przyjezdzal do mnie z mega paczkami (w ten sposob zamawiana byla czesc towaru), bo on musi dzwigac ciezkie pakunki, do tego raczyl mnie swoimi przemysleniami typu: "kur.., jakie to ciezkie". Przyjezdzal mniej wiece

  • 17.11.08, 18:16
    ez

    zjodzieje wstrętni!!!! czekam na paczkę ponad tydzień!!! a jak zaginęła??????? dla mnie zawartość jest bezcenna!!!! zapłaciłam q*** za priorytet w końcu!!! @#$%^&*(&^%$#%^&^

  • 19.11.08, 02:01
    alfjak@web.de

    Jestem cudzoziemcem w Polsce. Moje wrażenie jest, że Poczta Polska nie działa prawidłowo. Jeśli przesyłam z zagranicy do Polski list zwykły z możliwą cenną zawartością, ten list nie dotrze do adresata (odbiorcy). A ni jeden raz.. Listy nie podejrzliwe , ale zawierające drobnostki są często ( 2 z 10) rozdarte. Ale teraz inne wrażenia z Polski: Klienci Poczty Polskiej zachowują się w urzędach pocztowych nie dobrze. Zamiast spokojnie reklamować błąd u Poczcie Polskiej, ryczą, klną aż wstyd, nie podają rozsądnych argumentów. Jest to typowo dla tego kraju? Polacy , którzy żyją w innych krajach nie zachowują się tak.

  • 02.12.08, 16:40
    lusia

    To nic. Moze Redaktorow portalu zainteresuje moja sytuacja: w polowie czerwca(15.06.2008) dokladnie wyslano do mnie paczke z Warszawy. MIeszkam w POznaniu. NIe byla to wielka paczka-sadze ze wyslano ja jako list, tyle ze ciezszy. W srodku byla ksiazka, na oko jakies 500 gram, wymiary wlasciwe formatowi B6. Rownolegle wyslano zwykly list, cienki, mieszczacy sie w najnizszym pulapie wagowym. Smieszne jest to, ze ten cieniutki list doszedl, a ten ciezszy o identycznym adresie-juz nie. Czekam do tej pory, do dzis. A jest juz 2 grudnia 2008.... POinformowalam nadawce paczki-listu, ze nie dotarla ona do mnie i z tego co wiem, cpzotowcy nie umieli sie okreslic, gdzie i co sie stalo z przesylka.... Rece opadaja. POzdrawiam

  • 04.12.08, 22:34
    brian

    u mnie to samo- aż się boję wysłać paczki na Święta- bo na to, że dojdą z opóźnieniem to jestem już przygotowany i pogodziłem się z tym smutnym faktem ale co jeśli nie dojdą? średnio mnie zadowala taka wizja

  • 08.01.09, 09:43
    ABBKOHA

    liczyć na pocztę polską to jakby zimą w trampkach chodzić...

  • 17.01.09, 02:12
    wiedźmikołaj

    qrna naprawde ileż można czekać na paczkę wysłaną w grudniu no ja nie wiem to chyba tylko poczta polska tak traktuje klienta, to juz wole zaplacic za kuriera a nawet te konkurencyjne prywatne firmy pocztowe maja duzo tansze uslugi od poczty polskiej przeciez ;/ na drugi raz bede mądrzejszy

  • 22.01.09, 10:07
    Closing Time

    5 stycznia zostałą do mnie wysłana paczka najwyraźniej powędrowała w inny wymiar śladu po niej nie ma #$%^&*()_*&^%$#@$%^&*()

  • 19.02.09, 10:21
    MAJKA

    porażka z tą pocztą polska... nawet wysłać spokojnie listu nie można... jeszcze pod koniec stycznia dostawałam kartki świąteczne wysłane w połowie grudnia... ;/

  • 04.06.09, 23:32
    lobuz

    Zamawiałam paczki na allegro i sprzadający deklarowali ze wysłali , wiec ja zdenerwowana chodziłam na Poczte (do czasu!) i robiłam awanture ze deklarują na nastepny dzien i nie ma.... nie raz mi sie zdarzyło.... po kilku dniach jak wpadł mi kurer poczty z paczką to byłam juz wściekła, ale nie na niego tylko na sprzedającego na orginale adresu od paczki zasze jest datownik urzędu nadawczego, i faktycznie paczka przychodziła nastepnego dnia od nadania to na allegro oszukują ze wysyłają a się ociągają.... Nigdy nic złego nie powiedziałam napaczki wysłane priorytetem.. nie narzekam na prace Poczty wrecz jestem z nich bardzo zadowolona... tez duzo zalezy czy to jest duze miasto, w mniejszym jest duzo lepiej...

  • 11.09.09, 15:10
    Sandra

    nie dawno kupiłam lokówkę przez allegro, jednak przez przypadek pomyliłam jedną cyfrę w kodzie pocztowym,ale zgadzało się miasto. Czy otrzymam tą paczkę.?

  • 28.09.09, 14:54
    krych

    Witam, mam takie pytanie, czy mógłby mi ktoś powiedzieć co mam zrobić, bo miesiąc temu kupiłem łańcuszek (na prezent) na allegro. Wydałem na niego ostatnie swoje pieniądze i niestety paczki jeszcze nie mam. Proszę o pomoc.

  • 16.04.10, 01:32
    PGNjueJSwnIkNSDr

    XdxEH1 rycqngftmyuw, [url=http://xmywdpegueqo.com/]xmywdpegueqo[/url], [link=http://lwxipakzajew.com/]lwxipakzajew[/link], qnpeuzgvicin.com/

  • 22.05.10, 11:45
    Jamal980

    ludzie ile jeszcze musimy czekac na te paczki i listy trzy dni temu mialem dostac paczke z zdalnie sterowanym modelem juz 3 dni sie spuznia poczta ciekawie czy wogule dostane ta paczke

Motodziennik

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane