Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

Precedens: Reklamowa płachta narusza prawa mieszkańców

Reklama wielkopowierzchniowa na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie

fot. AG

Zdjęcie reklamy, stelaża i reflektorów oraz zakaz umieszczania wielkoformatowej reklamy na budynku - tego domaga się Fundacja Helsińska, która w imieniu jednej z mieszkanek miasta wytoczyła proces wspólnocie mieszkaniowej i firmie reklamowej, które wspólnie okleiły jej okna.

O sprawie mieszkanki warszawskiej Ochoty Małgorzaty Falęckiej pisze "Gazeta Stołeczna". Jej wspólnota mieszkaniowa przy ul. Filtrowej, gromadząc pieniądze na remonty, zdecydowała wynająć ścianę kamienicy. Jej elewację miała pokryć wielka siatka reklamowa.

Wszystko działo się pod płaszczykiem demokracji: większość mieszkańców z oknami niezagrożonymi siatką w głosowaniu nad zgodą na wielką reklamą powiedziała "tak". Krzywda nie spotkała również szefa wspólnoty mieszkaniowej mieszkającego na pierwszym piętrze. W rozmowach z firmą reklamową wynegocjował, że winylowa płachta przykryje tylko wyższe piętra i nie zakryje jego okien.

Pani Małgorzata nie mogła się pogodzić z tym, że reklamowa płachta odbiera jej powietrze i światło słoneczne. Wydeptywała ścieżki w urzędach, ale żaden nie pomógł. Zdesperowana trafiła w końcu do Fundacji Helsińskiej, która przygotowała pozew do sądu i włączyła ten przypadek do swojego programu spraw precedensowych.

- Wniosek jest już w sądzie rejonowym. Podkreślamy w nim, że w tym przypadku doszło do ograniczenia swobody posiadacza mieszkania oraz jego praw, takich jak brak światła słonecznego, świeżego powietrza oraz nadmierne oświetlenie lokalu w nocy - mówi mec. Artur Sidor, który społecznie reprezentuje panią Małgorzatę. - Będziemy domagali się usunięcia siatki, stelażu i zakazu umieszczenia tego typu reklamy na tym domu w przyszłości. Fundacja spodziewa się, że pierwsza rozprawa odbędzie się pod koniec października.

Z niecierpliwością czekamy na wynik procesu. Oby okazał się pomyślny dla pani Małgorzaty. Taki precedens ułatwiłby walkę z wielkopowierzchniowymi reklamami na budynkach mieszkalnych, które zatruwają życie właścicieli mieszkań.

 

hci, "Gazeta Wyborcza Stołeczna"

Czytaj też:

Pasażer żąda odszkodowania za opóźniony lot

Lukas Bank oddaje pieniądze i przeprasza okradzionego klienta

Cetelem Bank naliczał za niskie raty, by żądać karnych odsetek

Okradziony jubiler walczy z Lukas Bankiem

E-urząd za 15 mln złotych obsłużył 25 interesantów

 

 

 

 

 

 

Foto Wyhacz
Motodziennik

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane