Z powodu mgły WizzAir porzucił pasażerów na lotnisku
fot. AG
Pasażerowie, którzy w nocy z niedzieli na poniedziałek wracali ze Szkocji do Poznania, dolecieli tylko do Wrocławia, bo docelowe lotnisko nie przyjmowało z powodu mgły. WizzAir zachował się skandalicznie - nie udzielił im żadnej pomocy.
- Kobiety, które spotkałam na dworcu, wylądowały na wrocławskim lotnisku ok. godz. 3 nad ranem. Następne trzy godziny musiały spędzić na dworcu w oczekiwaniu na pierwszy pociąg do Poznania - mówi internautka. - Kobiety były zmęczone, nie miały przy sobie polskich pieniędzy. Skarżyły się także, że przewoźnik WizzAir, z którym wracały do kraju, nie udzielił im żadnej informacji, skąd ta nagła zmiana planów.
- Pan, który pracuje w informacji na lotnisku, po udzieleniu kilku odpowiedzi na pytania zdenerwowanych podróżnych zamknął okienko i uciekł na zaplecze. Pozostawieni samym sobie podróżni postanowili na własną rękę wrócić do domu. Niektórzy zostali na lotnisku i czekali na przyjazd rodziny, inni udali się na dworzec kolejowy - relacjonuje internautka.
Hanna Surman, rzeczniczka lotniska w Poznaniu, nagłą zmianę decyzji o lądowaniu samolotu tłumaczy złymi warunkami atmosferycznymi.
- Przyczyną zmiany miejsca lądowania była bardzo zła widoczność i gęsta mgła, która całą noc i poniedziałkowy poranek utrzymywała się nad Poznaniem.
Warunki atmosferyczne mogą przerwać lot, ale nie zwalniają przewoźnika od udzielenia pomocy pasażerom. Porzucenie ich w środku nocy na lotnisku bez żadnych wyjaśnień to po prostu skandal.
hci, Alert24.pl
Czytaj też:
Zgrabny, multimedialny i niewiarygodnie tani - T8
Nie może mieć neostrady, bo przestał być "kilentem kluczowym"
Precedens: Reklamowa płachta narusza prawa mieszkańców
Pasażer żąda odszkodowania za opóźniony lot
Ludzie czekają na paczki tygodniami! Jak to możliwe?
Lukas Bank oddaje pieniądze i przeprasza okradzionego klienta












