Banki spółdzielcze uratują nas przed kryzysem?
Fot. AG
Nastały ciężkie czasy dla sektora finansowego. Polacy ograniczyli zaufanie do największych instytucji. Banki odwdzięczyły się tym samym zaostrzając warunki przyznawania kredytów. Sytuację chcą wykorzystać spółdzielcy.
Jednym z największych graczy w tym segmencie jest Bank Polskiej Spółdzielczości. Zamierza reklamować się hasłem "Dobre, bo polskie" i przyciągać klientów stabilnością oraz przewidywalnością.
"Puls Biznesu" napisał:
W czasach, gdy giganci świata bankowego chwieją się w posadach, spółdzielcy zachwalają swój konserwatywnie prowadzony, ale bezpieczny biznes. Banki spółdzielcze do małych graczy nie należą, ale tylko wtedy, gdy grają wspólnie. Jest ich ponad pół tysiąca, a ich aktywa wynoszą 52 mld zł. To daje im miejsce w ścisłej czołówce branży bankowej.
Bank Polskiej Spółdzielczości jako pierwszy chce wykreować ogólnopolską markę. Na początku listopada rusza z kampanią reklamową. Mirosław Potulski, prezes BPS, powiedział:
Nie będziemy promować konkretnego produktu, tylko markę banków spółdzielczych. Uważamy, że to bardzo dobry moment, żeby pokazać banki spółdzielcze jako instytucje stabilne, dobrze zarządzane i godne zaufania.
Gazeta dodaje:
Bankowi Polskiej Spółdzielczości zależy na pozyskaniu nowych klientów dla zrzeszenia spoza środowiska, z którym jest powszechnie kojarzony, czyli spoza środowiska osób starszych i mieszkańców mniejszych miejscowości. Kampania będzie więc skierowana do ludzi młodych i przedsiębiorczych.
Banki spółdzielcze od dawna oferują lepsze warunki niż tuzy takie jak Pekao czy BZ WBK. Wystarczy rzucić okiem na oprocentowanie lokat. Polacy odwracają się od funduszy akcyjnych i innych ryzykownych instrumentów. BPS może na tym realnie skorzystać. Tak samo jak jego klienci.
wow












