fot. AG
Jednemu z czytelników serwisu blobank.pl mBank zablokował niedawno kartę płatniczą. Istniała możliwość, że została ona skopiowana.
Podczas próby wypłaty pieniędzy klient otrzymał komunikat, że "transakcja nie może być dokonana z powodu braku autoryzacji". Zadzwonił więc na infolinię mBanku, gdzie powiedziano mu, że kartę zablokowano, bo istniało ryzyko nieautoryzowanego skopiowania zawartych w niej danych.
Blobank pisze:
Z jednej strony plus dla banku, że gdy tylko otrzymał informację o możliwości skopiowania karty zastrzegł ją, ale z drugiej strony minus, że nie poinformował o tym klienta.
Czytelnik postanowił dowiedzieć się, dlaczego bank zwrócił uwagę akurat na jego kartę:
Podejrzewałem, iż chodzi o jeden z bankomatów w których wypłacam pieniądze. Pewnie w którymś zainstalowana była nakładka kopiująca karty. Chciałem ostrzec koleżankę z pracy, która często korzysta z tego samego bankomatu co ja, by sprawdziła w swoim banku czy nic nie wzbudziło ich podejrzeń.
Niestety pracownik mBanku odmówił udzielenia tych informacji - "żeby nie siać paniki". Zdesperowany klient zaczął szukać ratunku u konkurencji:
Musiałem założyć konto w innym banku i tam przelać swoje środki. Nie wiem czy nie zostanę przy tym banku na stałe, gdyż w tej sytuacji mBank zaskoczył mnie co najmniej dwa razy - nie poinformował mnie o zastrzeżeniu mojej karty i wreszcie nie chce mi powiedzieć co dokładnie się stało.
Zastrzeżenie na pewno było dobrym pomysłem. Ale bank powinien poinformować o wszystkim klienta i - co najważniejsze - w ekspresowym tempie wystawić nową kartę.
wow












