Fot. znam.to
W serwisie znam.to natknęliśmy się na niepochlebną recenzję żelu intymnego "potęgującego doznania" marki Durex.
"Czaro" napisał:
Żel kupiłem pod wpływem impulsu. I dobrych chęci. I tego samego wieczora, w chwili kiedy hojnie go użyłem - zarówno mnie jak i partnerkę tak jakby mały szlag trafił. Żel na najlżejsze podrażnienia skóry działa jak sól na rany. Nie polecam wrażliwcom, dobre to chyba jest tylko dla grubej skóry słonia i tylko słonia podnieci.
Użytkownik zwrócił uwagę na to, że żel podrażnia oczy. Dodał też:
Albo ja się nie umiem bawić, albo żel w stylu maści rozgrzewającej to jakieś przegięcie.
Kilkoro innych internautów potwierdziło tę opinię. "Vesper_lynd" stwierdziła:
Oj zgadzam się, faktycznie diablo niemiłe uczucie. Może nie "leciałam jak oparzona" do łazienki, ale nastrój szlag trafił ;). Ni to parzenie, ni to uczucie chłodu, w każdym razie zupełnie NIE TO czego się spodziewaliśmy po tym specyfiku.
Nie wszyscy użytkownicy mieli nieprzyjemne doświadczenia. Niektórzy i tak nie byli zadowoleni. "Aicron" napisała:
A na mnie nie działa. Używamy go teraz jako "nawilżacza", aż się skończy. Nie dawał żadnego rozgrzewania, reakcji typu pieczenie, palenie. A ponieważ nie wniósł żadnych atrakcji, to na pewno ponownie nie kupię.
Znalazły się też osoby, którym żel raczej się spodobał. "Amica" dodała:
Nie mogę się zgodzić z opisem tego produktu. Delikatne uczucie chłodu jest, ale nie jakieś porażające. Kompletnie żadnych problemów z podrażnieniami. Długo nawilża gdyż jest dość gesty. Po wyschnięciu niestety wygląda nieestetycznie, kruszy się.
Wygląda więc na to, że wiele zależy od indywidualnych predyspozycji.
wow












