Czarna seria: Kolejny e-sklep na celowniku policji
Fot. Speedline
Po naszym poniedziałkowym artykule na temat działalności sklepu LCD-AGD.pl zaczęli się do nas zgłaszać czytelnicy poszkodowani przez właścicieli innych serwisów WWW.
Wczoraj opisaliśmy sprawę firmy Upward Financial Communication, zarządcy sklepu OskarMedia. Dziś wzięliśmy pod lupę serwis Speedline. Jeden z klientów napisał do nas:
19.10.2008 zamówiłem laptopa o wartości 1919 złotych w firmie Speedline. Następnego dnia otrzymałem potwierdzenie przyjęcia zamówienia do realizacji i nr konta bankowego do dokonania wpłaty i tak też zrobiłem.
Niestety to był mój ostatni kontakt z moimi pieniędzmi, po kilku dniach po mojej interwencji otrzymałem wiadomość, ze zamówienie nie zostanie zrealizowane bo nie maja tego sprzętu i pieniądze zostaną zwrócone na konto, z którego wpłynęły.
Oczywiście środki nie zostały zwrócone w terminie. Podczas dwóch rozmów telefonicznych mężczyzna został potraktowany skandalicznie ("Proszę nie panikować"):
Dnia 5.11.2008 r wysłałem wezwanie do zwrotu należności i do dnia dzisiejszego nie otrzymałem informacji potwierdzenia odebrania listu.
Sprawa została zgłoszona na policję w połowie listopada. Oszukanych jest być może nawet kilkadziesiąt osób, łączna kwota wyłudzeń sięga 70 tysięcy złotych (szczegółowa lista poszkodowanych została nam przedstawiona w formie tabeli).
Począwszy od 10 grudnia właściciel sklepu zaczął zwracać pieniądze. Niestety tylko po 400 złotych i tylko niektórym osobom:
Przecież każdy z poszkodowanych nie wpłacał należności za towar w ratach i wywiązał się z umowy. Wiec jakim prawem sklep korzysta z naszych pieniędzy?
Sklepem Speedline zajął się jakiś czas temu portal Trójmiasto.pl. Tomasz Wojaczek z komendy miejskiej policji w Gdyni powiedział serwisowi:
Jest wyjaśniana przez komisariat w Chyloni, bo sklep znajduje się na tym terenie. Policjanci zbierają materiały. Na razie prowadzone jest dochodzenie w sprawie. Jest kilkudziesięciu pokrzywdzonych.
Rozmawialiśmy w środę z przedstawicielem komendy. Potwierdził, że "czynności trwają", sprawdzane są zeznania poszkodowanych, ale na razie nie ma decyzji o zatrzymaniu właściciela sklepu czy zablokowaniu kont bankowych.
Policjant zasugerował, że sprawa wyjaśni się ostatecznie dopiero pod koniec grudnia. Do tego czasu klienci powinni być ostrożni. Sklep Speedline nadal działa w sieci.
wow












