fot. AG
0,8 kilometra na godzinę - z taką zawrotną prędkością podróżował w ciągu ostatnich dwóch tygodni list priorytetowy polecony wysłany z Krakowa do Wrocławia.
Jeden z naszych czytelników wysłał 26 listopada ważne pismo. Przesyłka kosztowała go 4,30 PLN. Zgodnie z deklaracjami poczty list miał dotrzeć do celu najpóźniej w ciągu dwóch dni (został nadany wieczorem, więc nie mógł być doręczony kolejnego dnia).
Odbiorca otrzymał awizo dopiero 10 grudnia. Oznacza to, że 270 kilometrów dzielących Kraków i Wrocław pismo pokonywało przez 14 dni - 19 kilometrów na dobę i tylko 0,8 kilometra na godzinę!
Gdyby poczta wysłała z listem piechura dotarłby on do celu w ciągu 4,5 doby (zakładając, że podróżowałby 12 godzin na dobę).
wow












