Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

Jak bronić się przed nieuczciwymi e-sklepami

wózek zakupowy

Fot. SXC/lusi

W ciągu ostatniego tygodnia donieśliśmy o trzech internetowych sklepach, które oszukiwały klientów. Postanowiliśmy stworzyć poradnik, który pomoże w rozpoznawaniu kolejnych oszustów.

Pierwsza afera wybuchła w poniedziałek. Jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę na sklep LCD-ADG.pl. Stwierdził, że kupił w nim telewizor ciekłokrystaliczny za ponad trzy tysiące złotych. Niestety sprzętu nigdy nie zobaczył na oczy. Po kilku godzinach okazało się, że poszkodowanych jest co najmniej paręset osób. Sprawą zajmuje się prokuratura, która planuje zatrzymanie właściciela.

We wtorek inna czytelniczka przesłała nam informację o podobnych praktykach sklepu OskarMedia. Kobieta straciła kilka tysięcy złotych. Ten sam los spotkał kilkudziesięciu innych klientów. Policja postanowiła sprawdzić ich oskarżenia. Punktem zwrotnym było spotkanie w siedzibie firmy zarządzającej sklepem w czwartek. Według informacji czytelniczki właściciela wyprowadzono w kajdankach.

Trzeci zarzut pojawił się w środę. Jeden z naszych czytelników opisał działalność sklepu Speedline. Mężczyzna wpłacił prawie dwa tysiące złotych za laptopa - niestety komputer nigdy do niego nie dotarł. Kiedy sprawą zajęła się policja właściciel zaczął zwracać część powierzonych mu pieniędzy. Szkoda, że tylko wybranym osobom.

Trudno ocenić całkowitą liczbę sklepów - wydmuszek działających w polskim internecie. W ciągu roku pojawia się jednak co najmniej kilkanaście dużych "inicjatyw" mających na celu wyłudzenie pieniędzy od niczego nieświadomych użytkowników (pomijamy tutaj fałszywych sprzedawców w serwisach aukcyjnych). Najwięcej oszustów uaktywnia się w okresie przedświątecznym.

 

Jak działają oszuści

 

Trafnie (i - o czym trzeba pamiętać - trochę z przymrużeniem oka) opisał to autor bloga E-komers Polska 4.0. Pokazał jak łatwo założyć fałszywy sklep internetowy. Podzielił całą procedurę na kilka etapów:

- znalezienie numerów NIP, REGON i KRS w Google (rzućcie okiem na przykład tutaj)

- założenie konta w banku internetowym; konieczne jest podanie adresu mieszkania wynajmowanego bez umowy, alternatywnie skorzystanie z tak zwanego "słupa"

- zarejestrowanie domeny (kosztuje to zwykle złotówkę)

- zbudowanie strony internetowej na bazie dostępnych w sieci szablonów

- skopiowanie bazy produktów z innego, legalnie działającego sklepu (przed świętami najlepiej sprzedają się telewizory LCD)

- zakup telefonicznych kart typu prepaid, zainstalowanie telefonu stacjonarnego (VoIP)

- zalanie wszystkich możliwych porównywarek cen pozytywnymi komentarzami na temat nowego serwisu ("Kilka dni później jesteśmy w stanie ściągnąć ruch na poziomie 3 000 - 10 000 UU dziennie co przy konwersji 2% i dobrych cenach daje nam powiedzmy 70 000 PLN dziennie przychodu.")

- kontrolowanie wszystkich krytycznych komentarzy ("Każda pozytywna opinia przechodzi, nie przechodzą za to wszystkie negatywne. Negatywne weryfikuje sklep - tego też trzeba pilnować.")

Oczywiście kiedy pierwsi klienci zaczną wydzwaniać do sklepu i pytać, co dzieje się z ich zamówieniami, trzeba mieć przygotowany zestaw odpowiednich wymówek. Bloger podaje takie przykłady:

- Proszę pani, są święta, dostawy się przedłużają

- Proszę pana, oczywiście, że mamy rezerwację na pana telewizor, ale proszę o kilka dni cierpliwości, dostawa 120 telewizorów promocyjnych nam się opóźnia

- Wysłaliśmy już ten telewizor do pani, są święta - firmy kurierskie dłużej dostarczają paczki

- Poczta Polska? Proszę pani, przed świętami paczki Pocztą to mogą być dostarczane nawet ponad tydzień

- Oczywiście zwrócimy pani pieniądze, ale system księgowy nam się zepsuł i dopiero za 3 dni będę mógł to zrobić. A może jednak zamiast tego będzie pani chętna na inny model, który będzie u nas jutro i od razu możemy go do pani wysłać?

- Dlaczego pan na mnie krzyczy, przecież panu mówię, że jutro wysyłamy zamówienie

Każdy kolejny dzień przynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych zysku. Dlatego tak ważne jest utrzymanie pozorów jak najdłużej. W ostateczności można po raz kolejny zalać fora komentarzami typu "Faktycznie trzeba było długo czekać, ale mam już ten telewizor."

Po dwóch - trzech tygodniach złodziej przelewa pieniądze na zagraniczne konto i korzystając z dobrodziejstw strefy Schengen ucieka za granicę. Zanim prokuratura wyda nakaz aresztowania lub zablokowania kont oszust jest już poza terytorium Unii Europejskiej, w jakimś egzotycznym kraju, w którym dwa miliony złotych starcza na kilkanaście lat dostatniego życia.

 

Jak bronić się przed złodziejami

 

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, że internet nie jest magicznym źródłem supertanich telewizorów, komputerów i telefonów komórkowych. Jeśli mało znany sprzedawca oferuje cenę o 20-30% niższą niż nawet najtańsza a popularna konkurencja klient powinien zachować maksymalną ostrożność.

Najlepiej korzystać wyłącznie z usług dużych, znanych i sprawdzonych e-sklepów. Wśród nich można wymienić takie serwisy jak Megamedia (AGD - RTV), Agito (AGD - RTV), ProLine (komputery), Komputronik (komputery), Empik (książki, multimedia), Merlin (książki, multimedia) czy Opony.com (opony).

Są to witryny obecne w polskiej sieci od lat. Stoją za nimi duże firmy, które dbają o swoją reputację. Nawet jeśli zaliczą wpadkę starają się zrekompensować straty klientowi. A jeśli tego nie robią kupujący może łatwo dochodzić swoich praw w sądzie. Adresy właścicieli są łatwe do ustalenia, nie ma mowy o sfałszowanych numerach NIP czy KRS.

Klient, który koniecznie chce skorzystać z oferty mało znanego sklepu internetowego powinien sprawdzić go bardzo dokładnie. Przyjrzeć się jego stronie WWW, ocenić czy jest profesjonalnie wykonana, sprawdzić w TP SA czy prezentowane numery telefonów faktycznie działają w krajowej sieci stacjonarnej.

Najważniejszym elementem jest jednak przeanalizowanie komentarzy we wszystkich znanych porównywarkach cen (Nokaut, Ceneo, Skąpiec). Jeśli pierwsze wpisy pojawiły się raptem kilka dni temu i są bez wyjątku pozytywne internauta powinien poważnie zastanowić się nad skorzystaniem z usług witryny. Warto także, aby odpytał Google pod kątem opinii opublikowanych na niezależnych forach.

Najlepszym rozwiązaniem jest zamówienie towaru za pobraniem. W ten sposób klient zapłaci za produkt dopiero przy odbiorze. Niestety w przypadku droższych artykułów (telewizorów, komputerów) jedyną opcją jest często uregulowanie należności przelewem przed wysłaniem towaru. Wtedy najlepiej w ogóle zrezygnować z zakupu - przyjąć zasadę, że większe pieniądze można powierzyć tylko firmie, z którą już wcześniej miało się do czynienia.

Wojtek Wowra

Czytaj także:

Głośniki Logitech R-20 - słychać jedynie nieprzyjemnie dudniące basy

Obiad w eleganckiej restauracji też można reklamować!

Sklep LCD-AGD.pl oszukuje klientów! Sprawą zajęła się prokuratura

Policja zajęła się kolejnym e-sklepem! OskarMedia oszukiwał klientów?

Czarna seria: Kolejny e-sklep na celowniku policji

0,8 km/h - nowy rekord Poczty Polskiej?!

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • 14.12.08, 14:11
    AN

    Co to jest ten "słup"??

  • 14.12.08, 14:52
    Słup

    Cześć jestem Słupem. Lubie wódkę lub wodę brzozową (autowidol również akceptuję) i za koeljną flaszkę jestem gotów założyć konto bankowe lub udostępnic swoje mieszkanie do korespondencji na wszelkie e-sklepy.

  • 15.12.08, 14:05
    loki

    jeszcze Neo24 się kwalifikuje. kłamczuchy, naciągacze - nigdy więcej!

  • 15.12.08, 17:33
    bigos

    "Niestety w przypadku droższych artykułów (telewizorów, komputerów) jedyną opcją jest często uregulowanie należności przelewem przed wysłaniem towaru." Bzdura, jest to niezgodne z prawem. Ustawowo sklepy wysyłkowe są ZOBOWIĄZANE do przyjmowania zamówień z płatnością przy odbiorze, jeśli takie jest życzenie klienta.

  • 15.12.08, 20:50
    PM

    Zachęcam do prześledzenia przed zakupami opinii e-klientów w serwisie www.sklepy24.pl będącym wiarygodnym źródłem informacji. www.sklepy24.pl/zakupy/udane_zakupy_online/sklep/internetowy

  • 16.12.08, 11:48
    hm

    chyba sie dalam nabrac :/ firme AP-POL www.porcelana24.pl. towar dawno zmaowiony, jeszce nei dotarl a sprzedwca podaje mi sly nume listu przewozowego. To tylko 90zl ale przeciez to tylko jeden klient! Ja ksprawdzic czy sklep istnieje naprawde? nie podaja regon tylko nip.

  • 16.12.08, 14:16
    zakupy

    Przed zakupem w internecie zapraszam do zapoznania się z ocenami sklepów np na forach tematycznych takich jak to: www.zakupyprzezinternet.info/forums/forum-zakupy-przez-internet/oceny-sklepow-internetowych

  • 16.12.08, 17:32
    Qosmio

    To jest jasne jak dzień: siedzę w branży IT kila dobrych lat: HP kupuje się w SOFTON.pl, w Agito dobrze kupować TV i inne RTV, MSI, Gigiabyte, Benq - NaszaCena, Asus - e-lectron. Oprócz tego - Komputronik. Foto także: fotoplanet. Apple - KDS / Cortland. TO TYLE. Reszta - to sklepy "nie dla idiotów".

  • 22.12.08, 17:45
    Aga

    Czuję się odrobinkę niezręcznie, ponieważ chcę się wypowiedzieć, m.in. na temat mojego sklepiku, jednocześnie broniąc setki innych małych ( mniej znanych ) sklepów w sieci. Prowadzę ponad cztery lata antykwariat internetowy www.slowko.com.pl i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek oszukała klienta. Wręcz przeciwnie! To ja mam spore straty przez to, że klient nie odbiera zamówionego, potwierdzonego i wysłanego towaru ( pobranie ). Owszem - zdarzają się pomyłki, ponieważ pracują ludzie, a nie roboty, ale zawsze sprawy są wyjaśniane ( jeżeli oczywiście jest kontakt z klientem, bo z tym też różnie bywa ). Czy to, że nie mam telefonu stacjonarnego oraz otwartego sklepu od 10.00 do 18.00, tylko magazyn oraz dziesiątki ludzi do pomocy, dyskwalifikuje mnie, jako uczciwego handlowca? Zapewniam Was, że nie! A z doświadczenia wiem, że wiele firm funkcjonuje bardzo podobnie! Reklamowanie w sposób tak nahalny duże i znane sklepy internetowe, a wręcz odstręczanie potencjalnych klientów od mniejszych "placówek" jest, moim zdaniem, bardzo nie fair !!! Oszuści zawsze byli, są i będą - tak samo po stronie sprzedających, jak i kupujących, i tego nikt nie zmieni, bo taką naturę mają niektórzy ludzie! Pozdrawiam

  • 31.12.08, 10:32
    Jarkt

    Najlepiej zróbcie listę jedynie słusznych (wielkich) sklepów, a resztę odstrzelcie. Typowy artykuł sponsorowany z bezczelną reklamą. A sugestia żeby kupować za pobraniem po prostu powala. Dlaczego nikt nie usiłuje podać prawdziwych przyczyn zjawiska? Całe zło zasadza się na dwóch elementach: walce ceną i ludzkiej pazerności (jak kto woli- głupocie). Autor zapomniał dodać, jakie ceny są oferowane przez firmy-krzaki. Nawet milion pozytywnych komentarzy w porównywarkach nic nie da, gdyby te ceny nie były abstrakcyjnie niskie. Polujący na okazję e-klient na handlu się nie zna, ale liczyć z pewnością potrafi. I za parę złotych da się pokroić (często niestety dosłownie). Jaka jest w tym rola porównywarek? To przydatne narzędzia, ale nie dla wszystkich. Tak jak nóż.

  • 03.01.09, 10:24
    kasia

    Witajcie - też prowadzę sklep internetowy (mały), dużo pracy wkładam w to, żeby każdy klient był zadowolony. W dużych serwisach nie kupuję - zbyt długi czas oczekiwania na realizację - zwykle ciągnie się to do tygodnia. Trudno się dopytać o swoje zamówienie. Małe sklepy bardziej się starają - moim zdaniem. . Czasem tez coś kupuję w internecie, zawsze z obawą, czy towar faktycznie otrzymam - stosuję własną metodę "badania" nowego sklepu dla siebie: - kupując u kogoś po raz pierwszy nigdy nie kupuję bardzo drogich rzeczy. - staram się nawiązać kontakt przez skype lub GG - uczciwi sprzedawcy dają się poznać w normalnej rozmowie. Ci co oszukują nie cackają się raczej z klientem - czekają na tych naiwnych, co to bez pytania wpłacą grube tysiące za telewizor i już. Zresztą, uważam, że kupowanie za przedpłatą rzeczy typu telewizor czy samochód to szczyt .... szczytów. Można zarezerwować taki towar, dać zaliczkę, ale nie całość!!! Ja nawet drukarki za parę stów nie kupiłam przez internet - są wg mnie takie rzeczy, które trzeba kupić tradycyjnie, no i z gwarancją i serwisem mniejszy problem w razie awarii :-) Gdy wybieraliśmy asortyment dla siebie - pierwszą myślą było to, żeby nie były to bardzo drogie przedmioty, bo sądziłam, że mało kto zdecyduje się na zakup drogich przedmiotów przez internet... ale widze, że się myliłam :-) Często kupuję u małych sprzedawców, gdy istnieją jako sprzedawcy na Allegro - to jest bardzo doby portal (nie pod względem opłat i prowizji ;-) oczywiście), ale jeśli się chce kogoś prześwietlić :-) to serdecznie polecam lekturę komentarzy.

  • 05.01.09, 11:53
    oszukana

    Witam, niestety tak naprawdę nie można się w 100% zabezpieczyć przed oszukaniem przez sklep internetowy. A oszustów jest masa! Pozytywne opinie na portalach-porównywarkach cen to nie wszystko. Dopiero jak sama zostałam oszukana na kilka tysięcy to okazało się,że zamieszczenie negatywnej opinii jest problemem. Oprócz danych należy podać nr zamówienia i opinia jest dopiero konsultowana ze sklepem(!) =nie dopuszczona do publikacji. Ja od wielu lat robię zakupy w internecie i niestety nie ustrzegło mnie to przed oszustem. Swoją drogą ostrzegam wszystkich przed opisanym przeze mnei sklepem www.best-bazar.pl Sprawy są na policji. Dla zainteresowanych do wglądu dokumentacja oraz korespondencja ze sklepem-oszustem.

  • 05.01.09, 13:21
    Kazik

    "Każdy kolejny dzień przynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych zysku" - to bzdura. Kilkadziesiąt tysięcy obrotów dziennie z samych przedpłat ma mieć sklep który dopiero co pojawił się w sieci? Takie obroty mają tylko Ci więksi gracze, obecni na rynku kilka lat i starający się o klientów od kilku lat.

  • 08.01.09, 16:17
    investoreq

    Do PM: www.sklepy24.pl jest złym źródłem do sprawdzania wiarygodności sklepu. Serwis idzie na ilość wpisanych sklepów a nie jakość. Byle jaki sklep może się dostać, wpis jest darmowy. A komentarze w żaden sposób nie są bardziej wartościowe od tych na Ceneo. Sam kiedyś "założyłem" sklep działający w formie programu partnerskiego. I raz-dwa wpisałem się do tego serwisu. To chyba nie najlepiej świadczy o jego poziomie ;)

  • 02.02.10, 15:02
    Ryszard

    Cortland - Sklep porażająco drogi! Nie dosyć, że w innych sklepach (np www.wzorniki.eu, cyfrowaciemnia.pl) dodawane są na ten sam towar gratisy(ColorMunki Photo o wartości 400 zł lub rabat o wartości 200 zł) to jeszcze sam ten towar (pozbawiony rabatów i dodatków) jest droższy niż gdzie indziej. Co do samych gratisów to nie sądzę aby inne sklepy mogły pozwolić sobie na aż takie promocje (więc skąd się bierze ich brak w sklepie Cortland)? I co z tego, że kontakt stosunkowo dobry jak pozostaje wybitny niesmak, że jednak zostało się naciągniętym na 400 zł! Choć do Cortlandu nie mam daleko to jednak w takiej sytuacji zdecydowanie wybiorę inny sklep!

Motodziennik

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane