Koniec z superkorzystnymi lokatami. Ofensywa Banku Pocztowego
Fot. Rafał Michałowski / AG
Coraz więcej banków wycofuje ze swoich ofert wysoko oprocentowane lokaty. Otwarta wojna o klienta wygasa zamieniając się w wojnę podjazdową.
W praktyce oznacza to, że nadal będziemy mieli do czynienia z rewelacyjnymi promocjami - niestety w charakterze wyjątku, a nie reguły. Czarnym koniem wiosny może okazać się Bank Pocztowy, który umożliwił zakładanie lokat bez ruszania się z domu - przez internet. Do tego doszła inna ciekawa oferta:
W programie "Ekstra Procent" klienci posiadający Nowe Konto Oszczędnościowe i dokonujący operacji bezgotówkowych kartą płatniczą mogą sobie podwyższyć oprocentowanie rachunku oszczędnościowego z 6 do nawet 8 procent w skali roku. Dodatkowo przy aktywnym korzystaniu z kart płatniczych bank zwalnia z opłaty za prowadzenie rachunku osobistego.
Warunki są dość ostre - aby zarabiać więcej trzeba też więcej wydawać (osiągnięcie najwyższego pułapu następuje po przekroczeniu progu 2 tysięcy złotych). Z drugiej strony podstawowe oprocentowanie też nie jest złe - na pewno wyższe od ofert konkurencji.
Zaletą Pocztowego jest także rozbudowana sieć oddziałów:
Owszem - klient wielkomiejski ma alternatywę w postaci chociażby Nordea Banku, Alior Banku czy Getin Banku - jednak te instytucje nie spełniają wymogu bycia dostępnym w każdym punkcie kraju. Do tego, przynajmniej wizerunkowo, nie są aż tak "bezpieczne", jak "państwowy" Bank Pocztowy. Mimo wszystko to się wciąż liczy.
Polakom, którzy wciąż nie korzystają z usług bankowych, bardziej zależy na bezpieczeństwie niż na supernowoczesnych, oszklonych placówkach z darmową kawą i reklamami złotych kart kredytowych.
wow












