Skandaliczny poziom obsługi w firmie MTS Notebook
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
W jednym z blogów znaleźliśmy skargę dotyczącą poziomu obsługi w firmie MTS Notebook, która zarządza znanym sklepem Notebooki.pl.
Zaniepokojona znacznym skróceniem czasu pracy na baterii klientka napisała:
Bateria jest na osobnej rocznej gwarancji (notebook ma 3 lata gwarancji), zadzwoniłam więc do HP czy jest możliwość aby odnieść partnerowi samą baterię bez notebooka, gdyż notebook jest mi potrzebny do pracy a wina ewidentnie leży po stronie baterii gdyż nie zmieniałam niczego w swojej konfiguracji - otrzymałam informację, że nie ma najmniejszego problemu.
Do poznańskiego oddziału MTS pojechał znajomy kobiety. Na miejscu okazało się, że oczywiście do serwisu trzeba oddać całego notebooka (z twardym dyskiem). Takie żądanie potwierdził mężczyzna przedstawiający się jako szef MTS Notebook:
Zaintrygowało mnie to więc zapytałam po co mu dane na moim dysku i czy zdaje on sobie sprawę, że są to również dane organizacji, z którymi współpracuję i nie mogę ich ujawniać, zapytałam więc też czy mogę usunąć te dane z dysku i oddać notebooka z czystym dyskiem - odpowiedź była, że nie ma takiej opcji. Ogólnie pan Rybarczyk zachowywał się bezczelnie, nie dał mi się wypowiedzieć, krzyczał i śmiał się, w końcu rzucił słuchawką.
Podczas kolejnej rozmowy z HP przedstawicielka producenta wyraziła zdziwienie zachowaniem szefa MTS:
W imieniu firmy HP otrzymałam od niej przeprosiny za takie zachowanie, po czym uzgodniłam, że nowa bateria zostanie mi przysłana kurierem, bez żadnego problemu, zaś uszkodzą baterię mam po prostu odesłać na ich koszt po otrzymaniu nowej. Poinformowano mnie również gdzie mogę zgłosić skargę na partnera handlowego.
Klientka zadzwoniła ponownie do MTS. Poinformowała o załatwieniu sprawy bezpośrednio z Hewlettem-Packardem:
Reakcją na to był pełen niedowierzania głośny śmiech - "no to gratuluję jeśli udało się to pani tak załatwić hehe?. [Powiedziałam,] że złożę na niego skargę (tu wymieniłam gdzie) - pracowałam w firmie wdrożeniowej-partnerze HP więc wiem, że HP raczej poważnie podchodzi do takich spraw. Reakcją na to był również śmiech (...).
Blogerka stwierdziła, że to niemożliwe, aby taka firma jeszcze utrzymywała się na rynku - "zwłaszcza, że Google pokazuje, iż nie jestem jedynym niezadowolonym klientem". Przykładowy cytat z forum IDG:
Z ramienia firmy MTS Notebook kontaktował się z nami Bartosz Rybarczyk. W sierpniu zapłaciliśmy za 2 laptopy, torby do nich i rozszerzona gwarancje. Od momentu przelania przez nas pieniędzy (...) firmie (...) przestało zależeć na dobrych stosunkach z klientem. Przesyłka przyszła kilka dni później: torby były za małe dla zamówionych laptopów, oprogramowanie było niekompletne (...), brak było jednej karty gwarancyjnej (...).
wow












