Gazeta.pl > Wyhacz >  wyhacz

Czy twój dostawca internetu łamie prawa człowieka?

Fot. MK

Kilka dni temu "Gazeta Wyborcza" doniosła o nowej polityce firmy Aster. Provider zaczął wysyłać swoim klientom regulaminy, w których grozi odcinaniem osób korzystających z sieci P2P.

W blogu Polishwords pojawił się materiał na temat legalności takiego postępowania. Bo żeby skutecznie ustalić, czy dana osoba jest piratem trzeba ją inwigilować. A to łamie kilka istotnych przepisów. Na przykład artykuł 17 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych:

Nikt nie może być narażony na samowolną lub bezprawną ingerencję w jego życie prywatne, rodzinne, dom czy korespondencję ani też na bezprawne zamachy na jego cześć i dobre imię.

 

A także artykuł 12 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka:

Nie wolno ingerować samowolnie w czyjekolwiek życie prywatne, rodzinne, domowe, ani w jego korespondencję, ani też uwłaczać jego honorowi lub dobremu imieniu. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko takiej ingerencji lub uwłaczaniu.

 

I przede wszystkim artykuł 41 polskiej konstytucji:

Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie.

 

Nie wszystkie cytowane przepisy są wiążące i dotyczą bezpośrednio prywatnych firm. Ale nie można zignorować faktu, że postępowanie Asteru godzi w pewne podstawowe wolności, na których oparte jest polskie prawo oraz działalność organizacji międzynarodowych, których nasz kraj jest członkiem. W blogu czytamy:

Zastanawia też fakt narzucania kary bez pełnomocnego wyroku sądu. Dostawca internetu chce wymierzać sprawiedliwość, ale nie jest organem praworządnym. Zapewne osoba pokrzywdzona przez dostawcę, który jej zablokuje dostęp będzie mógł pozwać ją niewykonywanie usługi? A może oprócz tego można od razu składać wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich?

 

Tak czy owak zmiana regulaminu, którą wprowadził Aster, upoważnia klienta do wypowiedzenia umowy bez finansowych konsekwencji. Firma sama zwraca na to uwagę. Jej stanowisko potwierdza interpretacja UKE:

Każda zmiana regulaminu, niezależnie od nazewnictwa stosowanego przez operatora (w przypadku PTC Sp. z o.o. zmiana regulaminu określona została jako ?uzupełnienie zapisów?) jest zmianą regulaminu, która w przypadku braku jej akceptacji daje Abonentowi prawo do wypowiedzenia umowy, a operatorowi nie przysługuje wobec Abonenta roszczenie odszkodowawcze.

 

wow

Czytaj także:

Sianko dla królików, którego króliki nie chcą jeść

Pół roku minęło: witryna Polbanku nadal nie działa w Firefoksie!

Pirackie oprogramowanie Apple w serwisie Allegro?

Play: Masz abonament u konkurencji? Damy ci zniżkę!

Zamieszanie na Allegro.pl: serwis po ukraińsku

Sirius.pl: Jest nowy inwestor, jest nowy zarząd

Foto Wyhacz
Motodziennik

Najczęściej komentowane

Najczęściej czytane