Fot. Wojciech Surdziel / AG
Grupowe kupowanie mieszkań do moda, która przyszła do nas z Zachodu. Dzięki temu mechanizmowi klienci mogą wynegocjować nawet 20% rabaty.
W okresie kryzysu największym problemem jest zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Banki stają się ostrożniejsze, wymagają wysokich wkładów własnych. Pożyczki walutowe - tradycyjnie tańsze i skierowane do osób o niższej zdolności kredytowej - są bardzo niebezpieczne. W niektórych bankach kredytów we frankach czy euro w ogóle nie ma w ofercie.
Na Zachodzie mieszkania są kupowane w pakietach przez fundusze inwestycyjne. Ceny są zdecydowanie niższe. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w sprawie transakcji dogadywały się także prywatne osoby. Deweloperzy nie ukrywają, że taka forma zakupu ich interesuje. Dzięki niej mogą za jednym zamachem pozbyć się kilku czy kilkunastu nieruchomości i zarobić kilka milionów złotych.
Serwis Bankier.pl napisał:
Echo Investment stworzył projekt "W grupie taniej". Co to oznacza dla konsumenta? Grupa osób zainteresowana kupnem mieszkania ma szanse uzyskać zniżki nawet do 20% na zakup wybranego lokalu z oferty Echo Investment. Jeżeli duża firma developerska oferuje zniżki dla nabywców grupowych, warto taką ideę rozszerzyć.
Na razie niewielu klientów nad Wisłą wie o możliwości grupowego kupowania mieszkań. Nabycie nieruchomości to długoterminowa inwestycja. Może poczekać kilka miesięcy. Klient jest w stanie wykorzystać ten okres, aby pozyskać znajomych czy zupełnie obcych ludzi i porozumieć się z nimi w sprawie transakcji. Nawet 5% rabatu oznacza oszczędności rzędu 10-30 tysięcy złotych.
Więcej na ten temat w serwisie Bankier.pl.
wow












