Ceny większości artykułów żywnościowych nie powinny w 2010 roku rosnąć. Wiele produktów nawet potanieje.
Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej powiedziała, że nie ma przesłanek ku temu, by żywność miała mocno drożeć. Jedynym zagrożeniem jest ewentualna podwyżka VAT-u. Rząd może zdecydować się na taki krok, aby ratować finanse publiczne.
Nie podrożeje chleb, bo zbiory zbóż były w 2009 roku bardzo dobre. "Kurier Poranny" dodaje:
Dobre dla konsumentów wiadomości płyną także z rynku mięsa. Nie grożą nam podwyżki wieprzowiny i drobiu. Przeciwnie, powinny one być tańsze. Jest to bardzo ważne, bo jak się okazuje, na mięso wydajemy 26 proc. kwoty przeznaczanej na zakup żywności.
W 2010 czeka nas świńska górka. Ceny drobiu są z kolei powiązane z cenami wieprzowiny. Prognozowany wzrost wartości złotego doprowadzi do potanienia importowanych ryb i owoców.
Podwyżek należy spodziewać się w segmencie mleczarskim. Ceny nabiału na światowych rynkach rosną. Świetlik sugeruje jednak, że konsumenci wydadzą na sery czy masło tylko kilka procent więcej.
wow





















Dodaj swój komentarz: